Ktoś celowo ściął drzewo z gniazdem myszołowa. Było w nim pisklę, które ratowali strażacy i leśnicy. Sprawę bada policja

OPRAC.:
Jakub Pikulik
Jakub Pikulik

Wideo

Zobacz galerię (14 zdjęć)
W czasie pełnienia swoich obowiązków leśnik z Nadleśnictwa Sława Śląska natknął się na coś zatrważającego. Ktoś celowo ściął drzewo z gniazdem myszołowa! Na szczęście drzewo nie runęło na ziemię i udało się uratować znajdujące się w gnieździe pisklę.

Sytuacja miała miejsce w środę, 17 czerwca, po południu. Do Nadleśnictwa Sława Śląska dotarła informacja od podleśniczego o pochylonej bezpośrednio nad drogą brzozie. - W okolicy tego miejsca nie były planowane, ani prowadzone żadne prace gospodarcze. Tak więc ewidentnie drzewo zostało ścięte bez wiedzy leśników - mówi Ewelina Fabiańczyk, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Zielonej Górze.

W okolicy tego miejsca nie były planowane, ani prowadzone żadne prace gospodarcze. Tak więc ewidentnie drzewo zostało ścięte bez wiedzy leśników

Na szczęście brzoza nie runęła na ziemię

Na szczęście brzoza zawiesiła się na rosnącej obok sośnie, co uchroniło znajdującego się w gnieździe pisklaka myszołowa (to gatunek chroniony) przed śmiercią. Jednak istniało spore niebezpieczeństwo, że drzewo się osunie, stwarzając zagrożenie dla życia ptaka i osób, które mogłyby przechadzać się leśnym szlakiem.

Konieczna była pomoc strażaków z OSP Sława

Sławscy leśnicy niezwłocznie powiadomili odpowiednie służby. Podjęto decyzję o konieczności zdjęcia pisklaka oraz zabezpieczeniu drzewa przed powaleniem się na drogę. Wówczas do akcji wkroczyli do akcji strażacy z miejscowej Ochotniczej Straży Pożarnej, którzy korzystając z drabiny strażackiej, wyjęli pisklę z gniazda.

Przeczytaj też: Lasy w Lubuskiem trzeba będzie z powrotem zamknąć? To możliwe, tym razem z powodu suszy

Myszołów potrzebuje opieki

Młody myszołów, zanim wróci do swojego lasu, będzie potrzebował opieki specjalistów. Po skontaktowaniu się z kilkoma ośrodkami w regionie, leśnicy w końcu otrzymali pozytywną informację o chęci przyjęcia uratowanego ptaka i natychmiastowo zawieźli pisklę do Ośrodka Rehabilitacji ptaków szponiastych w Rogozińcu.

Ptak wróci na wolność

W ośrodku wykonano ocenę stanu zdrowia ptaka, która wykazała, iż rozwija się on poprawnie. - Najważniejsze, że nie stwierdzono żadnego uszczerbku na zdrowiu. Młody myszołów pozostanie pod opieką ośrodka, aż do momentu opanowania umiejętności lotu. Następnie zostanie wypuszczony na wolność i będziemy mogli podziwiać jego poczynania na tle nieba - mówi E. Fabiańczyk.

Sprawę bada policja

Pisklę przeżyło, brzoza już nie stwarza zagrożenia, a cała sprawa, dotycząca nielegalnego wycięcia drzewa z gniazdem chronionego gatunku, jest już w rękach sławskich policjantów.

Byłeś świadkiem wypadku, pożaru lub innego zdarzenia? Stoisz w korku lub masz informację o innych utrudnieniach na drodze? Poinformuj nas o tym! Wyślij nam zdjęcia lub nagranie z miejsca zdarzenia. Możesz to zrobić przez stronę "Gazety Lubuskiej" na Facebooku facebook.com/gazlub/ lub mailem na adres glonline@gazetalubuska.pl
[b]Możesz też skontaktować się z nami, dzwoniąc na nr 510 026 994
.[/b]

Polecamy wideo: Policjanci i strażacy ze stanu New Jersey uratowali jelonka uwięzionego w dziurze

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie