Ludzie związani z fenomenem parku w Zatoniu zgarniają nagrody. Należy się!

Dariusz Chajewski
Dariusz Chajewski
Jarosław Skorulski nie kryl wzruszenia. Na zdjęciu z lubuską wojewódzką konserwator zabytków Barbarą Bielinis-Kopeć i wicewojewodą Wojciechem Perczakiem Dariusz Chajewski
Jarosław Skorulski, inicjator i kolo zamachowe tego wszystkiego, co w Zatoniu się podziało, otrzymał medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” (łac. chwała sztuce) nadawane przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego osobie lub instytucji wyróżniającej się w dziedzinie twórczości artystycznej, działalności kulturalnej lub ochronie kultury i dziedzictwa narodowego. Do Karoliny Idryjan, zajmującej się rewitalizacją z ramienia lubuskiej wojewódzkiej konserwator zabytków, trafiła srebrna odznaka "Za zasługi w ochronie zabytków". Wreszcie Zielona Góra otrzymała główną nagrodę Lubuskie Konserwacje za renowację i adaptację architektoniczną zabytku.

Medal Jarosłowowi Skorulskiemu wręczał wicewojewoda Wojciech Perczak. I nie kryl podziwu dla tego wszystkiego, co stało się w ciągu kilku ostatnich lat w zielonogórskim Zatoniu. Proponował także, aby uhonorowanego wpisać na listę ludzi pozytywnie zakręconych. Historyk, mieszkaniec Zatonia, jeden z liderów Stowarzyszenia Nasze Zatonie słyszał na starcie bardziej dosadne określenia - nieszkodliwego wariata. Bowiem jeszcze kilka lat temu nikt nie sądził, nie miał prawa sądzić, że resztki murów pałacu ukrytego w chaszczach przestaną straszyć.

Wideo: Jarosław Skorulski opowiada o pałacu w Zatoniu

Chwała artystom

- Jednym tchem mogę wymienić dziesięć wspaniałych osób, które zapisały się złotymi zgłoskami w historii tego miejsca, zarówno tej dawnej, jak i najnowszej - mówił J. Skorulski. - Tymczasem nagrodzony został Jarek z Zatonia. Chwała artystom! Przyjmuję ten medal w imieniu ich wszystkich.

A jak czuje się człowiek, który spełnił swoje marzenie?

- Marzenia są przecież po to, aby je realizować - odpowiada. - I tak odbieram ten moment, to wyróżnienie. To też mobilizacja, aby wypełnić zaciągnięte zobowiązanie wobec tych wszystkich, którzy pomagają i nas wspierają. Mam nadzieję, że z każdym rokiem będą znajdować tutaj kolejne powody do radości, a ja w ten sposób dług spłacał.

Barbara Bielinis-Kopeć, lubuska wojewódzka konserwator chwaliła sobie współpracę z ludźmi walczącymi o przywrócenie świetności zabytkowi. Ale doceniła również wysiłek Zielonej Góry w to, co się w Zatoniu podziało.

Duży może więcej

- Cóż, bardzo się cieszymy, że mamy w mieście takie i miejsce, a stało się tak dlatego, że duży może więcej - stwierdził wiceprezydent Krzysztof Kaliszuk. - Osamotnioną zielonogórską gminę, czy leśników nie byłoby stać. Miastu było także łatwiej starać się o środki zewnętrzne. Ale nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa. Dyskutujemy na przykład nad zadaszeniem ruiny pałacu i jesteśmy w trakcie pozyskiwania pobliskich terenów, gdzie znalazłyby się parkingi i tereny rekreacyjne.

Uczestnicy tego spotkania podziwiali wnętrze oranżerii, która była koszmarną ruiną, przez szyby trejażu przyglądali się parkowi. To wszystko dowodzi, ze te wszystkie słowa, które padły podczas tej uroczystości, nie były na wyrost...

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Zasłużona nagroda, GRATULACJE :)

Dodaj ogłoszenie