MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Miłe złego początku. Olimpia Sulęcin wygrała w Jaworznie pierwszego seta, lecz potem na boisku rządził już MCKiS

Robert Gorbat
Robert Gorbat
Sulęcinianie walczyli w Jaworznie ze wszystkich sił, lecz komplet pierwszoligowych punktów zdobyli ich rywale.
Sulęcinianie walczyli w Jaworznie ze wszystkich sił, lecz komplet pierwszoligowych punktów zdobyli ich rywale. Tauron 1 Liga
29. kolejkę spotkań w siatkarskiej Tauron 1 Lidze mężczyzn zamknął niedzielny (24 marca) mecz w Jaworznie. Olimpia Sulęcin wygrała z MCKiS pierwszego seta, lecz potem oddała gospodarzom trzy partie. Porażka w tym spotkaniu może kosztować sulęcinian utratę 11. pozycji w tabeli na koniec rozgrywek.

MCKiS JAWORZNO – OLIMPIA SULĘCIN 3:1 (20:25, 25:22, 25:18, 25:20)

  • MCKiS: Sługocki, Pietras, Borończyk, Horoszkiewicz, Żeliński, Szczechowicz, Gepfert (libero), Waszczuk (libero) oraz Strzeżek, Grzegolec, Wojtaszkiewicz i Czerwiński.
  • Olimpia: Leitermeoer, Cichosz-Dzyga, Chaciński, Buczek, Kłysz, Szymczak, Sawerwain (libero), Sobczak (libero) oraz Prokopczuk, Nowik, Gawrzydek, Bożek i Michalak.
  • Sędziowali: Michał Malinowski (Skarżysko Kamienna) i Marek Orlef (Jędrzejów).
  • Widzów: 186.

Obiecujący początek Olimpii

Obydwa zespoły były pewne przed przedostatnią kolejką spotkań utrzymania się na zapleczu Plus Ligi, jednak toczą bezpośrednią rywalizację o 11. miejsce w tabeli na koniec rozgrywek. I dla beniaminka Tauron 1 Ligi z Jaworzna, i dla młodej ekipy z Sulęcina jest to dość łakomy kąsek.

Pierwszą partię lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy prowadzili do stanu 9:7. Wtedy serią skutecznych zagrywek popisał się Fabian Leitermeier. A ponieważ jego koledzy nie zawodzili w bloku i kontratakach, więc Olimpia zdobyła siedem punktów w rzędu i doskoczyła na 14:9. Gdy goście wygrywali 20:14, losy tej odsłony były już przesądzone. Kropkę nad „i” postawił za drugim setbolem uderzeniem z krótkiej Patryk Cichosz-Dzyga.

Goście stracili impet

W drugiej partii pomyślnie dla przyjezdnych było tylko do remisu 9:9. Potem regularniej grający jaworznianie uzyskali najpierw dwa, a w końcówce nawet cztery punkty przewagi. „Olimpijczycy” walczyli do ostatniej piłki, obronili nawet dwa setbole, lecz polegli przy trzeciej próbie miejscowych po uderzeniu Patryka Strzeżka.

By myśleć o obronie 11. lokaty w tabeli, żółto-niebiescy musieli wygrać w Jaworznie przynajmniej dwa sety. Wiedział o tym ich trener Konrad Cop, więc od początku trzeciej odsłony desygnował na boisko swego najlepszego zawodnika, atakującego Tytusa Nowika. Głównie dzięki niemu Olimpia trzymała się do stanu 17:16 dla MCKiS. W tym momencie gospodarze zdobyli jednak pięć punktów z rzędu i uciekli na 22:16. Partię – już za pierwszym setbolem – zakończył do 18 Karol Borończyk, wzorowo finalizując kontrę swego zespołu.

Gospodarze postawili kropkę nad "i"

W partii numer cztery nie było już wątpliwości, komu należą się w tym spotkaniu trzy duże „oczka”. Poza początkowym prowadzeniem Olimpii 2:0 i 4:3, inicjatywa cały czas należała do jaworznian. Odważniej serwowali, skuteczniej blokowali i bronili. Wyrok na sulęcinianach wykonał już za pierwszym meczbolem Mateusz Pietras. Spotkanie trwało – bez jednej minuty – dwie godziny, a miano MVP zawodów otrzymał Borończyk.

W ostatniej, środowej (27 marca) kolejce Olimpia zagra na wyjeździe z Visłą Proline Bydgoszcz, natomiast MCKiS podejmie SMS PZPS Spała.

Czytaj również:
Zamienił Warszawę na Sulęcin. Stanisław Chaciński jest głodny siatkarskich sukcesów

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ewa Swoboda ze swoją Barbie!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska