Najpierw paliła się instalacja elektryczna, a teraz zaczadziliby się dymem z pieca [ZDJĘCIA, WIDEO]

Redakcja

Wideo

Zobacz galerię (3 zdjęcia)
- Cały dym leciał na mieszkanie i myśleliśmy, że się zaczadzimy - mówi zdenerwowana Katarzyna Górna. Od niedzieli (20 marca) pani Katarzyna wraz ze swoją matką mieszkały w domu bez ogrzewania, bo... pracownik właściciela budynku był na urlopie.

Dom, w którym mieszka gorzowianka Katarzyna Górna jest własnością Spółki Polskie Koleje Państwowe. Dlatego też pani Katarzyna zwróciła się o pomoc do PKP. - Stanowisko kolei było takie, że miałam czekać aż osoba, która mogłaby mi pomóc, wróci z urlopu. Ale nikt mi nie powiedział kiedy to nastąpi - dodaje Katarzyna Górna. Marzec to początek wiosny, ale nie jest jeszcze na tyle ciepło, by można było zrezygnować z ogrzewania domu.

- Gdy się dowiadywałam później w sprawie pieca powiedzieli mi, że nie mają zduna i nie ma kto tego naprawić - drżącym głosem mówi Katarzyna Górna.

W środę (23 marca) dziennikarz "GL" zwrócił się z zapytaniem do PKP: - Czy jest możliwość by Spółka PKP pomogła rodzinie p. Górnych? Reakcja musiała być niemal natychmiastowa ponieważ udało się znaleźć firmę, która będzie mogła naprawić piec! - W środę dostaliśmy zgłoszenie z kolei, że piec jest niedrożny. Po przybyciu na miejsce stwierdziłem, że rura łącząca piec z kominem jest przepalona. Było poważne zagrożenie zaczadzeniem i dlatego zakazałem używania tego pieca - mówi pan Piotr, kominiarz z Drezdenka.

W czwartek (24 marca), w godzinach popołudniowych, na skrzynkę mailową dziennikarza "GL" wpłynęła informacja z biura prasowego PKP. - Usterka systemu ogrzewania zostanie usunięta jutro - poinformował Maciej Bułtowicz, główny specjalista z biura prasowego Spółki PKP.

W piątek z samego rana do p. Górnych przyjechał zdun i kominiarz. Przepalona rura została wymieniona, kominiarz wszystko sprawdził i można już rozpalać ogień w piecu. - Po wymianie rury można już bezpiecznie palić w piecu - mówi kominiarz z Drezdenka.

Jak się okazuje można znaleźć rozwiązanie i w sposób ludzki pomóc człowiekowi. - Dopiero po interwencji Gazety Lubuskiej otrzymałam telefon, że jednak znaleźli kogoś do naprawienia pieca i przyjedzie jutro - z uśmiechem na twarzy Katarzyna Górna dziękowała dziennikarzowi "GL".

Przypomnijmy, że p. Górnych w ubiegłym roku mieli inną „przygodę” w domu, który zamieszkują. W ich mieszkaniu paliła się instalacja elektryczna. GL pisała o tym zdarzeniu: Budynek pęka, ściany się sypią, a my w nim musimy mieszkać

Przeczytaj także w serwisie Gazetalubuska.pl:
Bezdomny spłonął w bunkrze w Wysokiej koło Międzyrzecza

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3