Obejrzeliśmy lubuskie skarby podczas Dni Sulechowa

Eugeniusz Kurzawa 68 324 88 54 [email protected]
Agnieszka i Dominik Poźniakowie z synkiem Pawełkiem oglądają z podziwem koziorożca z Kazachstanu prezentowanego na stoisku koła łowieckiego Piast; ustrzelił go Marek Buda, prezes koła
Agnieszka i Dominik Poźniakowie z synkiem Pawełkiem oglądają z podziwem koziorożca z Kazachstanu prezentowanego na stoisku koła łowieckiego Piast; ustrzelił go Marek Buda, prezes koła fot. Mariusz Kapała
Gołym okiem widać różnice w obecnym pomyśle i tym sprzed roku. Teraz Nadodrzańskie Skarby - czyli lokalne produkty turystyczne, prezentowano na 23 stoiskach przy Sulechowskim Domu Kultury. Przedtem na... jednym. - Obecnie wyszło rewelacyjnie! - uważa Tomasz Furtak.

W sobotę w parku koło domu kultury stanęły pawiloniki. Ich gospodarze pokazują to, co mają najcenniejszego. Oczywiście w ustalonym wcześniej zakresie: lubuskie produkty leśne, winne i inne...

- Proszę skosztować pasztetu z dzika, jest też polędwica, szyneczka, kabanos, wszystko nasze własne wyroby - zachęca mnie Bohdan Matasek, łowczy koła łowieckiego Piast. - Niestety, największy specjał, gulasz z jelenia, już się skończył...

Łowczy ubolewa, że tego rodzaju wyrobów (podobnie jak lubuskich win) nie można oficjalnie sprzedawać. A szkoda, bo to "produkty od serca", smaczne, zdrowe.

- Najlepsze są wyroby z dziczyzny ustrzelonej jesienią, odżywionej, ale nie tłustej - wyjaśnia. - Wtedy mięso jest takie kraśne. Każdy z myśliwych ma swoje, latami dopracowywane receptury na przyrządzenie dobrego wyrobu. Dziczyznę trzeba wymoczyć w zalewach warzywnych, winnych, a potem obróbka: pieczenie, duszenie, podlewanie...

Kawałek dalej pokazują swój dorobek myśliwi z Diany. I znów rozczarowanie - smalec z dzika już "wyszedł". - Ale mamy wędlinę i udziec wędzony z dzika oraz własnego wypieku chleb - namawia Lech Bartosz, prezes koła. - No i specjalną nalewkę, "prezesówkę".

Pan Lech daje się namówić na wyjawienie sekretu nalewki, choć nie do końca. Nie może przecież zdradzić tajnego przepisu. Wymienia składniki: miód, rodzynki, goździki, ziarna jałowca. Zalać dwoma litrami spiritusu. Całość musi się "przegryzać" siedem lat w niedużych beczułkach.

Winiarskie prezentacje

Zdaje się, iż takie produkty "wychodzą" tu najszybciej, gdyż dobra pogoda przygnała do parku zastępy sulechowian. Wielu wręcz dożywia się na stoiskach, a niektórzy - czego doświadczyłem na sobie - dopijają się i nabierają chęci na dyskusje z redaktorami. Ale cóż, taki właśnie jest charakter festynu Nadodrzańskie Skarby: wino i jego przetwory, wytwory lasów, nalewki, miody pitne...

Pod dachem winiarskim pokazuje się aż dziewięć winnic. Chwilową atrakcją jest pokaz tłoczenia wina prowadzony przez Mariusza Pacholaka i Romana Grada. Tłumek przygląda się jak wrzuca się winogrona i ściska niewielką prasą, potem kolejne fazy aż do wypłynięcia klarownego soku. - Można próbować - zachęca pan Mariusz. Chętnych nie brakuje.

- Czy taka prezentacja ma sens? Naturalnie - uważa łowczy Janusz Kaczkowski z Brójec. - Wreszcie możemy się pokazać publicznie i określić jako miłośnicy przyrody, a nie jako ci, co zabijają zwierzęta. A tak się często nas kojarzy.

- Będziemy za rok! Żeby promować łowiectwo, żeby dać ludziom szansę "dotknięcia" naszej działalności, bo mało o niej wiedzą - deklaruje L. Bartosz.

- Przyjedziemy, chcemy pokazywać naszą kulturę, a wino to 2000 lat kultury Mołdowy - zapewnia Igor Bugaj z miasta Criulieni. Mołdawianie są tu od czterech dni jako oficjalni goście burmistrza Sulechowa. I mają co "sprzedawać". Poza tańcami, oczywiście - wina. Ponoć wysyłane już do starożytnego Rzymu.

Dyrektor Tomasz Furtak jest zadowolony, bo wszystko idzie jak trzeba. - Za rok prezentacja Nadodrzańskie Skarby będzie jeszcze większa - już zapowiada.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Świetny pmysł z tymi stoiskami, które pokazują tradycję, kulturę leśników, winiarzy. A potem udane zawody mocarzy i koncerty.
Dodaj ogłoszenie