Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Piłkarze Warty Gorzów nie mieli tyle punktów jesienią od trzech lat. Ale celem ciągle jest utrzymanie

Robert Gorbat
Robert Gorbat
Piłkarze AstroEnergy Warty Gorzów (w jaśniejszych koszulkach) 24 razy cieszyli się jesienią ze zdobycia gola. Dały im one 22 punkty i bezpieczną, 11. lokatę w tabeli. To trochę za mało, by już teraz być pewnymi zachowania statusu trzecioligowca na następny sezon.
Piłkarze AstroEnergy Warty Gorzów (w jaśniejszych koszulkach) 24 razy cieszyli się jesienią ze zdobycia gola. Dały im one 22 punkty i bezpieczną, 11. lokatę w tabeli. To trochę za mało, by już teraz być pewnymi zachowania statusu trzecioligowca na następny sezon. Bogusław Sacharczuk
Po 18 jesiennych meczach w piłkarskiej trzeciej grupie III ligi AstroEnergy Warta Gorzów plasuje się na bezpiecznej, 11. pozycji w tabeli. Niby wszystko jest w porządku, ale nie brakuje mankamentów do usunięcia. Drużyna potrzebuje m.in. skutecznych snajperów. Jesienią w rankingu Piłkarskich Orłów - spośród warciarzy - najlepsi są Paweł Krauz i Kamil Walków. Ale zdobyli oni tylko po cztery bramki.

- W dwóch poprzednich sezonach po powrocie do trzeciej ligi zawsze mieliśmy po jesiennej rundzie mniej niż 20 punktów. Teraz zdobyliśmy 22. To wcale nie oznacza jednak, że możemy być spokojni o utrzymanie. Tym bardziej, że w drugiej lidze zagrożone spadkiem są Polonia Bytom i GKS Jastrzębie Zdrój, więc z naszej grupy może polecieć aż pięć drużyn. Na dziś mamy nad strefą spadkową cztery „oczka” przewagi. Nie za dużo – mówi trener warciarzy Mateusz Konefał.

Olimpijska nie jest dla nich twierdzą

Analiza jesiennych statystyk wykazuje, że własne boisko nie było dla bordowo-granatowych mocnym atutem. Na stadionie OSiR przy ul. Olimpijskiej Warta wygrała tylko dwa mecze (2:1 z Cariną Gubin i 3:2 z LKS Goczałkowice Zdrój), aż sześć zremisowała i dwa przegrała. Lepiej punktowała na wyjazdach – tam były trzy zwycięstwa (3:0 z Gwarkiem Tarnowskie Góry, 2:0 ze Stilonem Gorzów i 1:0 z Rakowem II Częstochowa), jeden remis oraz cztery porażki.

– Najwyraźniej mamy problem z rolą faworyta – argumentuje Konefał. – U siebie nie potrafimy zdominować rywali, narzucić im własnego stylu gry. Łatwiej się nam gra na wyjazdach, gdzie musimy przyjąć warunki gospodarzy, a sami atakujemy z kontr.
Problemem warciarzy była też jesienią duża nieregularność. Zespół nie potrafił wygrać nawet dwóch meczów z rzędu. Po dobrym, zwycięskim występie zawsze przychodził dołek.

– Nie ma co ukrywać: porażki źle wpływały na naszą pracę treningową – dodaje szkoleniowiec. – Gdy wydawało się, że już łapiemy właściwy rytm, natychmiast przychodziło załamanie. Zamiast utrzymywać progres, musieliśmy więc wracać do pracy u podstaw. I w sensie sportowym, i mentalnym.

Trafili z transferami

Kibice bordowo-granatowych z satysfakcją obserwowali jesienią występy trzech nowych zawodników: bramkarza Dawida Smuga (poprzednio był drugim golkiperem w II-ligowej Pogoni Siedlce), środkowego pomocnika Igora Lewandowskiego (przyszedł ze zdegradowanej do IV ligi Miedzi II Legnica) i bocznego obrońcy Kacpra Wachowiaka (wrócił do długiej, dwuletniej kontuzji, w ostatnich trzech spotkaniach znów pauzował z powodu urazu). Wszyscy znakomicie wkomponowali się w drużynę i przez całą rundę byli jej ważnymi ogniwami.

– Cieszę się, że odnaleźli się w Warcie – zapewnia Konefał. – Z naszymi transferami tak już jest, że w 90 procentach przypadków bierzemy zawodników do odbudowy, po kontuzjach lub mających gorszy okres w swojej karierze. Wynika to z tego, iż nie stać nas na ściąganie gotowych, topowych piłkarzy, którzy od razu mogliby się stać liderami drużyny. Skuteczność transferów mamy generalnie na niskim poziomie, ale w tym sezonie odnotowujemy przyjemny, pozytywny wyjątek.

Kadra zespołu liczy obecnie 22 graczy z pola i trzech bramkarzy. – Nikt nie przyszedł do mnie po ostatnim meczu z LZS Starowice Dolne z wiadomością, że będzie chciał przejść zimą do innego klubu – zapewnia trener. – Inna sprawa to analiza sztabu trenerskiego i kierownictwa klubu, które oceni postawę poszczególnych zawodników w jesiennej rundzie. Jednym z elementów takiego podsumowania będą wnioski, czy pozostawiamy obecny skład w niezmienionym kształcie, czy też potrzebne są zmiany.

Największą bolączką Warty była jesienią gra obronna – drużyna straciła aż 34 gole. Więcej przepuściły tylko zamykające tabelę LZS Starowice Dolne – 41 i Raków II Częstochowa – 42.

Dawid Smug zaprezentował się bardzo przyzwoicie, lecz z drugiej strony nie wybronił nam żadnego meczu z kimś z top pięć rozgrywek – analizuje Konefał. – Na dziś widzę pilną potrzebę ściągnięcia do naszego klubu dwóch dobrych, środkowych obrońców. Ostatnio na tej pozycji występowali z konieczności Adrian Bielawski i Piotr Majerczyk, którzy są klasycznymi bocznymi defensorami. Łatwo o taki transfer nie będzie, bo dobrzy stoperzy to towar deficytowy, a więc i bardzo drogi.

Indywidualnie więcej minusów niż plusów

Wspomniana już nieregularność w występach i wynikach Warty sprawiła, że sztab szkoleniowy niechętnie mówi wyróżniających się postaciach zespołu.

Karol Gardzielewicz, który miał świetną wiosną, jesienią dopiero w dwóch ostatnich pojedynkach zanotował dwa gole i jedną asystę – wylicza Konefał. – Paweł Krauzz mocno absorbował w przedniej formacji obrońców rywali, lecz rzadko korzystali z tego zawodnicy, ustawiani obok naszego kapitana. Brakowało nam bramek, strzelanych przez Dawida Ufira. Jedyna, jaką ma na koncie po meczu z Lechią Zielona Góra była tak naprawdę trafieniem samobójczym. Jakub Duda, zachwycający formą wiosną, jesienią zgasł już po trzeciej kolejce, gdy nie wykorzystał rzutu karnego w meczu z Odrą Bytom Odrzański. A Kamil Walków, który wrócił do nas bardzo późno, w ostatnim tygodniu przygotowań przed rozpoczęciem sezonu zaskoczył dopiero w ostatnim pojedynku z LZS Starowice Dolne. Zdobył wtedy dwa gole w ciągu dwóch minut. Szczerze mówiąc, oczekiwaliśmy od niego więcej.

By jak najlepiej przygotować się do rewanżów, Warta już dziś ma gotowy plan zimowych treningów. Na razie zajęcia potrwają do 13 grudnia, a potem zostaną wznowione 8 stycznia. Przed inauguracją wiosennej rundy, zaplanowanej na 2 marca, drużyna rozegra pięć sparingów: 27 stycznia ze Świtem Skolwin, 3 lutego z Lubuszaninem Drezdenko, 10 lutego z Notecią Czarnków, 17 lutego z Flotą Świnoujście i 24 lutego z Ilanką Rzepin.

Chcą wrócić do siebie

Warta pięknie się w ostatnich latach rozwija. Pierwsza drużyna okrzepła na „trzecim froncie”, udały się ostatnie transfery, Arena Gorzów przy ul. Żwirowej tętni życiem od rana do nocy, wiele sukcesów odnoszą adepci z klubowej Akademii. Do pełni szczęścia brakuje jeszcze powrotu do matecznika, czyli na dawny stadion Warty przy ul. Krasińskiego.

Dziś ten obiekt, nazwany imieniem Lubuskich Olimpijczyków jest lekkoatletyczną wizytówką miasta, a nawet całego regionu. Prezesi Warty nie ustają jednak w staraniach, by po murawie znów biegali piłkarze w bordowo-granatowych strojach. W działaniach tych wspiera ich nawet prezes LZPN Robert Skowron.

– Wystąpiliśmy już oficjalnie, na piśmie do prezydenta Gorzowa z prośbą o przeznaczenie około 220 tysięcy złotych na innowacje, których wprowadzenie jest niezbędne do powrotu piłkarzy – mówi Karolina Pakuła, szefowa sekretariatu Warty, a prywatnie żona prezesa Zbigniewa Pakuły. – Potrzebujemy zainstalować: wydzielony, ogrodzony sektor dla kibiców gości, ławki dla rezerwowych zawodników, maty na urządzenia lekkoatletyczne i kontener na szatnie dla obydwu zespołów. Cenimy sobie obecność na stadionie przy Olimpijskiej, lecz ciągle czujemy się tam jak goście. Chcemy wrócić na stary obiekt, bo miejsce Warty zawsze było i jest przy Krasińskiego.

JESIENNE STATYSTKI ASTROENERGY WARTY GORZÓW

  • W całej rundzie (17 spotkań jesiennych i 1 rozegrane awansem z wiosennej rundy): 5 zwycięstw, 7 remisów i 6 porażek, bramki 24:34.
  • U siebie: 2 zwycięstwa, 6 remisów i 2 porażki, bramki 15:17.
  • Na wyjazdach: 3 zwycięstwa, 1 remis i 4 porażki, bramki 9:17.

Czytaj również:
Hat trick Mateusza Surożyńskiego. W lubuskich derbach Lechia Zielona Góra ograła w Gorzowie Wartę

WIDEO: Historyczny awans Cariny Gubin do 1/8 Pucharu Polski

od 16 lat

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska