Pomysły na teatr są, ale nie ma kasy

Anna Białęcka
Konferencja w ratuszu cieszyła się dużym zainteresowanie, sala rajców była pełna ludzi. Czy jednak jej efektem będzie odbudowa zabytku, trudno przewidzieć.
Konferencja w ratuszu cieszyła się dużym zainteresowanie, sala rajców była pełna ludzi. Czy jednak jej efektem będzie odbudowa zabytku, trudno przewidzieć. Anna Białęcka
Konferencja na temat przyszłości głogowskiego teatru rozbudziła nadzieje na jego odbudowane. Prezydent Jan Zubowski zapewnia, że zrobi to w nowej kadencji. Jego poprzednik Zbigniew Rybka, uważa, że to tylko takie gadanie.

Podczas konferencji, która odbyła się w ratuszu, uczestnicy przedstawili kilka koncepcji tego, jaki celom ma służyć ten zabytkowy obiekt. Wyłaniają się trzy najważniejsze. Pierwsza to odbudowa ruin i stworzenie teatru z prawdziwego zdarzania, w którym by wystawiano spektakle teatrów z całego kraju. Chyba najmniej realna, gdyż najbardziej kosztowna. Pozostaje bowiem pytanie, czy wystawianie spektakli w Głogowie zapewni możliwość utrzymania obiektu.

Druga koncepcja zakłada także odbudowę z salą teatralną, która byłaby również salą koncertową. Budynek byłby siedzibą szkoły muzycznej. Tu obowiązek utrzymania budynku miałby spaść na państwo, a konkretnie na ministerstwo kultury. Trzeci pomysł miałby pociągnąć najmniejsze koszty odbudowy, gdyż zakłada zadaszenie i odbudowę pozostawiającą w zabytku wolną przestrzeń. Miałaby być ona wykorzystywana na różne działania kulturalne. Na razie nie ma jednak koncepcji skąd wziąć pieniądze na odbudowę.
- Prezydent uważa, że propozycja ze szkołą muzyczną jest najbardziej realna i najlepsza - powiedział jego rzecznik Krzysztof Sadowski.

Jak miałoby to wyglądać według prezydenta? Szkoła muzyczna przeprowadziłaby się do odbudowanego teatru, a sala koncertowa wykorzystywana byłaby na różnorodne prezentacje, koncerty, także spektakle. - Tu musielibyśmy mieć deklarację ministra na utrzymywanie placówki - dodaje rzecznik. - Prezydent, być może jeszcze w tym roku, będzie rozmawiał o tym pomyśle z ministrem kultury. Jeżeli otrzymamy takie zapewnienie, w przyszłej kadencji rozpocznie się odbudowa. To na pewno byłby korzystne dla ministerstwa, bo mogłoby ono wprowadzić szkołę do nowoczesnego obiektu. W takiej sytuacji teatr byłby wśród priorytetów na nową kadencje prezydencką, razem z portem i bulwarem.
Sceptycznie do tych deklaracji podchodzi były prezydent Zbigniew Rybka, który o odbudowę teatru zabiegał w swojej kadencji. Jednak nie udało mu się, gdyż rada z obecnym prezydentem na czele opozycji, odrzuciła tę możliwość. Kilka lat temu wystarczyła bowiem deklaracja rady o zabezpieczeniu kilku milionów w budżecie miasta, by gmina otrzymała wielomilionową dotację na odbudowę.

- To wskazywanie koncepcji przez Jana Zubowskiego i mówienie o chęci odbudowy, to tylko takie gadanie - powiedział nam Z. Rybka. - Z jego wystąpień wynika niestety, że tak na prawdę to chciałby się pozbyć tego problemu, oddając obiekt w obce ręce. Ale czy minister na to pójdzie, jest bardzo wątpliwe. Zamiast snuć takie nierealne wizje, trzeba zadaszyć te ruiny, by dalej nie niszczały i by nie zostały zmarnowane publiczne pieniądze, które w ten obiekt już zostały włożone. Najbardziej realna jest koncepcja Antoniego Boka zamknięcia budynku i pozostawienia w nim wolnej przestrzeni na różne działania. Tak się robi w Europie, na przykład adaptując stare fabryki na działania kulturalne.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie