Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Siatkarze Olimpii Sulęcin na tarczy. Nie urwali Lechii nawet jednego seta

Robert Gorbat
Robert Gorbat
Sulęcinianie walczyli w Tomaszowie Mazowieckim ze wszystkich sił, lecz nie dali rady miejscowej Lechii.
Sulęcinianie walczyli w Tomaszowie Mazowieckim ze wszystkich sił, lecz nie dali rady miejscowej Lechii. Robert Gorbat
W 10. serii spotkań w Tauron 1 Lidze mężczyzn sulęcińscy siatkarze musieli się pogodzić z szóstą porażką w sezonie. W sobotę (18 listopada) przegrali do zera z Lechią w Tomaszowie Mazowieckim.

LECHIA TOMASZÓW MAZOWIECKI – OLIMPIA SULĘCIN 3:0 (25:20, 25:22, 25:18)

  • Lechia: Toma, Neroj, Kącki, Sterna, Musiał, Smits, Jaglarski (libero) oraz Hendzelewski i Szlęzak.
  • Olimpia: Leitermeier, Kłysz, Nowik, Gawrzydek, Michalak, Prokopczuk, Sobczak (libero) oraz Chaciński, Buczek, Szymczak i Bożek.
  • Sędziowali: Patryk Frąckiewicz (Bydgoszcz) i Luiza Szymańczak (Warszawa).
  • Widzów: 275.

Pojechali z nadziejami

Przed meczem tomaszowian i sulęcinian dzieliło w tabeli 5 punktów. Na korzyść Lechii. Gospodarze byli niewątpliwie faworytami sobotniej potyczki, tym niemniej „Olimpijczycy” – po ostatnich dwóch wygranych z rzędu – liczyli na nawiązanie wyrównanej z nimi walki.

Pojedynek lepiej zaczęli miejscowi, lecz goście szybko odrobili 3-punktową stratę, wyrównali na 3:3 i potem długo dotrzymywali lechistom kroku. W połowie inauguracyjnego seta rozkręcił się jednak holenderski skrzydłowy tomaszowian Kristaps Smits. To głównie dzięki niemu gospodarze odskoczyli na 18:14. W końcówce gospodarze już tylko pilnowali bezpiecznej przewagi. Ostatnie „oczko”, na 25:20, zdobył asem serwisowym Wiktor Musiał.

Olimpia walczyła, lecz rywale byli skuteczniejsi

W drugiej części spotkania, podobnie jak w pierwszej, żadna z drużyn długo nie potrafiła sobie zbudować bezpiecznej przewagi. Było 7:7 i 14:14. Zacięta gra trwała do samego końca. Ostatecznie szalę zwycięstwa przechylili na swoją stronę lechiści. O ich triumfie do 22 zadecydowały punkty, zdobyte blokiem przez wchodzącego z ławki środkowego Marcela Hendzelewskiego.

Trzecia odsłona cały czas przebiegała pod dyktando lepiej serwujących i przyjmujących tomaszowian. W końcówce prowadzili jednak tylko 17:15 i 19:17, więc nic nie było jeszcze przesądzone. Od stanu 21:18 zaczęło się jednak pasmo nieszczęść przyjezdnych. Kolejno: Gracjan Bożek popsuł zagrywkę, Smits minął w ataku ręce blokujących sulęcinian, Fabian Leitermeier nie przyjął zagrywki Musiała, aż wreszcie ten ostatnio obił w kontrze ręce Bożka. To przesądziło, iż po godzinie i 20 minutach gry wszystkie punkty zostały w Tomaszowie Mazowieckim, leżącym w województwie… łódzkim.

MVP spotkania został uznany atakujący Lechii Wiktor Musiał.

Czytaj również:
Konrad Cop: - Złapaliśmy oddech. Mamy nadzieję, że worek z punktami już się nam rozwiąże

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Marcin Nowak żużlowiec Texom Stali Rzeszów - 10. Sportowiec 2023 Roku

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska