Śmierć na drodze. Między Miodnicą a Pożarowem zginął kierowca

Edyta Jakubowska-Owsik

Wideo

Zobacz galerię (3 zdjęcia)
Do tragicznego wypadku doszło w niedzielę, tuż przed godz. 9.00. Na prostej drodze, pomiędzy Miodnicą a Pożarowem (gm. Żagań) ford fokus wypadł z drogi. - Nie wiadomo, dlaczego młody kierowca zjechał nagle na lewe pobocze, a potem dachował – mówi Sylwia Woroniec, rzecznik żagańskiej policji.

Samochód prowadził 31-letni mężczyzna, który niestety, nie przeżył wypadku. – Musiał kilka razy dachować, bo wszystkie szyby są powybijane, a auto kompletnie roztrzaskane – podkreśla kpt. Paweł Grzymała, rzecznik powiatowych strażaków. – Mało tego, pojazd był tak zniekształcony, pognieciony, że musieliśmy rozciąć pół samochodu, żeby wydostać zakleszczonego w nim kierowcę – zaznacza.

Nie wiadomo jeszcze, co było przyczyną tragedii. Wiadomo natomiast, że w niedzielny poranek obficie padał deszcz. – Nie mam pojęcia, jak na prostej drodze mogło dojść do takiego nieszczęścia. Albo pogoda, albo na jezdnię wyskoczyło zwierzę albo nieuwaga kierowcy… – zastanawia się szef żagańskich strażaków.

Fatalnego poranka 31-latek, którym okazał się mieszkaniec Krosna Odrzańskiego, podróżował sam. Na miejscu zdarzenia pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza i prokurator. Jeszcze dziś zostanie przeprowadzona sekcja zwłok, aby wyjaśnić okoliczności tego dziwnego wypadku.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie