Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Strażacy dali z siebie wszystko. Do nocy razem z mieszkańcami Krążkowa w gm. Sława walczyli z wodą

Eliza Gniewek-Juszczak
Eliza Gniewek-Juszczak
Miejscowe zagrożenie w postaci zalanych posesji w miejscowości Ciosaniec w gm. Sława wystąpiło w poniedziałek, 5 lutego. Na drug dzień sytuacja pogorszyła się w Krążkowie
Miejscowe zagrożenie w postaci zalanych posesji w miejscowości Ciosaniec w gm. Sława wystąpiło w poniedziałek, 5 lutego. Na drug dzień sytuacja pogorszyła się w Krążkowie Ochotnicza Straż Pożarna w Sławie
W kilku miejscowościach w gminie Sława od poniedziałku strażacy i mieszkańcy walczą z wodą. Przyczyną podtopień jest wysoki stan wód gruntowych i intensywne opady deszczu. Dlaczego woda gruntowa zalewa posesje?

Podtopienia. Nagły wzrost poziomu wód gruntowych

Zagrożenie w postaci zalanych posesji i dróg we wsi Krążkowo w gm. Sława pojawiło się w środę po południu. – Wody gruntowe nagle zwiększyły wysokość. Z godziny na godzinę wody było coraz więcej. Groziło to utratą mienia mieszkańców – przyznaje Łukasz Dudziak, sekretarz OSP Sława.

Początkowo na miejsce skierowana była jedna jednostka. Kiedy okazało się, co się dzieje we wsi, kierujący działaniami w punkcie dyspozycyjnym Państwowej Straży Pożarnej we Wschowie zdecydował o przysłaniu kolejnych jednostek. Strażacy z OSP Sława zrobili rozeznanie i przekazali szczegóły do komendy straży pożarnej we Wschowie.

– Ruszyły procedury. Osoba, która jest odpowiedzialna za zarządzanie kryzysowe w gminie wraz z burmistrzem i oficerem operacyjnym PSP na miejscu dokonali analizy zdarzenia. Podjęto decyzję o interwencyjnym przywiezieniu materiału, aby ułożyć wał zatrzymujący spływ wód z terenów przyległych – relacjonuje Łukasz Dudziak. – Kiedy odcięto napływ wód, strażacy kontynuowali pompowanie wody aż do skutecznego usunięcia jej.

Akcja trwała do późnych godzin wieczornych. Na miejscu pracowali: oficer operacyjny PSP Wschowa oraz strażacy ochotnicy OSP Sława, OSP Krzepielów, OSP Stare Strącze, OSP Śmieszkowo, a także mieszkańcy Krążkowa. Użyty był sprzęt rolnicy miejscowych gospodarzy.

– Strażacy dali z siebie wszystko. Powiedzieli, że będą pracować tak długo, aż uda się opanować sytuację – podkreśla zastępca burmistrza Krzysztof Gruszewski, który był na miejscu akcji. – Było niebezpiecznie, ale dobrze, że mamy tylu ochotników strażaków. Udało nam się w ostatnim momencie zorganizować worki, dowieźć piasek i to opanować.

W środę będą dowiezione kolejne worki do Krążkowa.

Miejscowe zagrożenie w postaci zalanych posesji w miejscowości Ciosaniec w gm. Sława wystąpiło w poniedziałek, 5 lutego. Na drug dzień sytuacja pogorszyła się w Krążkowie

Strażacy dali z siebie wszystko. Do nocy razem z mieszkańcam...

Zobacz to miejsce na mapie:

Podtopienia. Brak stawów retencyjnych

W poniedziałek wystąpiło też miejscowe zagrożenie w postaci zalanych posesji we wsi Ciosaniec. Na miejscu pracowali strażacy OSP Sława, OSP Ciosaniec – Bagno i pracownicy Urzędu Miejskiego w Sławie.

W ostatnich dniach okazało się, że więcej miejscowości w gminie ma niebezpieczne miejsca. Sytuacja we wsiach Krążkowo, Krzepielów, Ciosaniec, Szreniawa i Wróblów pokazała, że duże ilości opadów nie mają się gdzie podziać.

– W sołectwach kanalizacji burzowych zwyczajnie nie ma, dlatego nie ma gdzie odprowadzić zwiększonej ilości wody. Jest niewystarczająca ilość stawów. Część została zasypana. Będziemy je pogłębiać, oczyszczać i zastanawiać się, czy nie będzie konieczne zrobienie dodatkowych, żeby nie zdarzyły się tragedie – podkreśla zastępca burmistrza.

Na brak przedwojennych stawów retencyjnych zwróciła uwagę jedna z internautek, która skomentowała akcję strażaków. – Co? Brzydko było na posesjach, gdy każdy miał staw na podwórku? Pewnie tylko ci bogatsi gospodarze mieli, ale esteci miejscowi zasypali, co? – zadała pytanie mieszkanka gminy.

Gmina Sława. Zapowiedź kolejnych działań

Strażacy już w swoim komunikacie podkreślili, że trudna sytuacja hydrologiczna związana z wysokim stanem wód gruntowych i obfitymi opadami deszczu stwarza utrudnienia w prawidłowym funkcjonowaniu odwodnień, drenaży i melioracji.

– Układ historyczny dawnych miejscowości był idealny. Kiedy weszła nowoczesność, działki zaczęły być sprzedawane, ludzie budowali się tam, gdzie nie powinni. Zasypywane były rowy, stawy, dreny i mamy taki finał – uważa Łukasz Dudziak.

– My też o tym wiemy, co niejednokrotnie teraz się dzieje, przepusty się zasypuje i nie myśli o nich, bo przez długi czas było sucho – wyjaśnia burmistrz Gruszewski. – A sytuacja z dzisiaj pokazuje, jakie są tego skutki. Ale odnawiamy rowy, przepusty i stawy, czyścimy i przekopujemy. Wiemy, że tak będzie trzeba robić, wyprzedzając pogodę. Trzeba zastanowić się, gdzie zrobić dodatkowe przepusty, aby woda nie gromadziła się tam, gdzie są najniżej położone budynki.

Burmistrz tłumaczy, że struktura gruntów w wymienionych miejscowościach jest taka, że woda nie wsiąka powierzchniowo i spływa.

– Krążkowo, Krzepielów, Ciosaniec, to jest taki teren, gdzie będą problemy i musimy je jak najszybciej rozwiązać, to jest naszym zadaniem – podkreśla Gruszewski.

Czytaj też:

Zobacz też wideo: Wysoki stan Odry i Warty. Styczeń 2024

od 12 lat

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska