Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Szybko poszło- komentarz Janusza Życzkowskiego

Janusz Życzkowski
Janusz Życzkowski
Do tego jego partyjna koleżanka ogłosiła, że dziura budżetowa jest tak wielka, że nie da się zrealizować zapowiadanych obietnic społecznych. Szybko poszło, prawda?

W niedzielę Polacy wybrali swoich przedstawicieli do Sejmu i Senatu. Wybrali i zdecydowali o dalszych losach naszej Ojczyzny. Zrobili to wyjątkowo licznie. Takiej frekwencji nikt się nie spodziewał i nikt nie sądził, że właśnie ten czynnik będzie miał kluczowe znaczenie dla kreślonych dziś w zaciszu gabinetów politycznych scenariuszy. Zanim jednak plany zaczną się realizować, krótkie resume wyników i pozycji wyjściowej. Wybory wygrało Prawo i Sprawiedliwość, co w kontekście drugiej kadencji i wszystkich plag, które spadły na świat w ostatnich latach, jest wynikiem więcej niż dobrym. Oczywiście najważniejsza jest zdolność do dalszego rządzenia, a tu, jak wiemy, pojawił się pewien kłopot.

Tym kłopotem są ugrupowania opozycyjne, które łącznie posiadają więcej szabel i wiele wskazuje na to, że to właśnie Platforma, Trzecia Droga i Lewica stworzą kolejny rząd. Zanim do tego dojdzie, misję sformowania swojego gabinetu otrzyma PiS. Mission imposible? Szanse powodzenia projektu oceniane są na 10 do 15 proc. Podjęcia próby nie można im jednak odmówić, bo to ta partia wybory wygrała i właśnie dlatego pan prezydent może podjąć taką decyzję. Pohukiwania ze strony opozycji i nawoływanie do ominięcia pierwszego konstytucyjnego kroku są nie na miejscu. Zwłaszcza że aspirujące do władzy ugrupowania nie startowały z jednej listy. Gdyby tak było, Andrzej Duda nie miałby wyboru, a tak wybór ma. I widać, że opozycja ma z tym wielki problem.

Podobnie zresztą, jak ze zgodnością programową, o którą będzie im niezwykle trudno. Już dziś widać, że różnorodne towarzystwo nie dogada się w sprawie aborcji, podejścia do programów społecznych czy pomysłu na służbę zdrowia. No chyba, że spoiwem do wspólnego trwania będzie władza sama w sobie, czego właściwie jesteśmy pewni. Odrębną kwestią jest proces wycofywania się z obietnic programowych i szukania dla tego usprawiedliwień. Przewodniczący PO tuż po wyborach miał lecieć do Brukseli i odblokować środki z KPO. Mija tydzień, a pieniędzy nie ma. Do tego jego partyjna koleżanka ogłosiła, że dziura budżetowa jest tak wielka, że nie da się zrealizować zapowiadanych obietnic społecznych. Szybko poszło, prawda?

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Odszkodowania i nowe miejsce dla działkowiczów w Trzebini

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska