Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Taka sobie zabawa w koszykówkę. Gorzowianki wygrały, jak chciały. A pruszkowianki dziękowały za niski wymiar kary

Robert Gorbat
Robert Gorbat
Młode gorzowskie koszykarki (białe stroje) nie zmarnowały szansy na długie minut gry z MKS Pruszków i łatwo pokonały rywalki różnicą 31 punktów.
Młode gorzowskie koszykarki (białe stroje) nie zmarnowały szansy na długie minut gry z MKS Pruszków i łatwo pokonały rywalki różnicą 31 punktów. Bogusław Sacharczuk
W drugiej kolejce Orlen Basket Ligi Kobiet gorzowianki bez trudu pokonały w sobotę (14 października) w swojej hali MKS Pruszków. Przyjezdne w dwóch kwartach nie potrafiły przekroczyć granicy 10 zdobytych punktów.

POLSKASTREFAINWESTYCJI ENEA AJP GORZÓW WLKP. – MKS PRUSZKÓW 76:45

  • Kwarty: 24:9, 14:10, 21:7, 17:19.
  • PolskaSrefaInwestycji Enea AJP: Tsineke 16 (1x3), Jones 15, Bibby 10 (1x3), Jakubiuk 6, Pszczolarska 3 oraz Wentzel 18 (4x3), Steblecka 4, Kuczyńska 3, Lebiecka 1 i Śmiałek 0.
  • MKS: Marcinkowska 15 (1x3), Maupin 11, Stawicka 7 (1x3), Haponik 2, Zaborska 1 oraz Świeżak 4, Jastrzębska 4 (1x3), Giżyńska 1, Frojdenfal 0 i Dmochewicz 0.
  • Sędziowały: Paulina Gajdosz, Marta Malczewska i Angelika Kochner.
  • Widzów: 400.

Zagrały z outsiderem

Do Gorzowa przyjechała w sobotę jednak z najsłabszych drużyn ekstraklasy. W porównaniu z poprzednim sezonem pruszkowianki wzmocniły się tylko amerykańską środkową Emily Maupin, która w swoim sportowym CV ma jedynie występy w… egzotycznej lidze irlandzkiej. Ekipa z Mazowsza nie mogła więc być – i nie była – równorzędnym przeciwnikiem dla gorzowianek, będących już myślami przy czwartkowym meczu EuroCup Women we własnej hali z hiszpańskim Sparem Girona.

- Założyliśmy sobie, że żadna z zawodniczek nie zagra więcej niż 25 minut, ale też każda spędzi na parkiecie przynajmniej 15 minut – tłumaczył po końcowej syrenie trener akademiczek Dariusz Maciejewski. – Nie chcieliśmy nikogo przemęczyć, a tym bardziej sprowokować jakiejś kontuzji. Bo za kilka dni czeka nas starcie z zespołem z poziomu Euroligi.

Emocji tyle, co kot napłakał

Pruszkowie „Pumy” spróbowały na początku pojedynku wysokiego pressingu, lecz niczego nim nie wskórały. W 7 min gospodynie prowadziły 20:3 i jasnym było, że wygrają pewnie i wysoko. Regularnie punktowały z każdej pozycji rzutowej, bez problemów wjeżdżały z piłką pod kosz rywalek, a kilka kontrataków zakończyły efektownymi podaniami przez prawie całe boisko do swojej środkowej Stephanie Jones. Na przerwę zespoły zeszły przy rezultacie 38:19, który z pewnością – biorąc pod uwagę skuteczność przyjezdnych – jest na ekstraklasowym poziomie… po prostu wstydliwy.

Trzecią kwartę miejscowe rozpoczęły od zdobycia między 21 a 24 min 10 „oczek”. Odskoczyły na 48:19, co ostatecznie uśmierzyło jakiekolwiek sportowe emocje w tym spotkaniu. Chcąc nie chcąc, kibice emocjonowali się tylko występami najmłodszych w AZS: Wiktorii Kuczyńskiej, Weroniki Stebleckiej i Gabrieli Lebieckiej. Każda z nich wpisała się do protokołu zdobytymi punktami, co spotkało się z owacją widzów.

- Wróciłam do koszykówki po rocznej przerwie, więc ten występ i jedno zdobyte „oczko” bardzo mnie cieszą – przyznała na pomeczowej konferencji prasowej 20-letnia Lebiecka. – Wiem jednak, że przede mną ogrom pracy, by osiągnąć odpowiedni poziom.

Czytaj również:
Koszykarka z Gorzowa Aleksandra Pszczolarska wicemistrzynią świata!

od 7 lat
Wideo

Marcin Nowak żużlowiec Texom Stali Rzeszów - 10. Sportowiec 2023 Roku

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska