MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Ubiegły rok podarował 769 zwierzętom nowy dom. Czy 2024 będzie przełomowym rokiem dla schroniska w Zielonej Górze?

Magda Mucharzewska, Wiktoria Morawska, Alina Melnichuk i Mikołaj Podbersk (studenci UZ)
Trwa rozbudowa schroniska dla bezdomnych zwierząt w Zielonej Górze, ale cały czas priorytetem są adopcje psów i kotów.
Trwa rozbudowa schroniska dla bezdomnych zwierząt w Zielonej Górze, ale cały czas priorytetem są adopcje psów i kotów. Studenci dziennikarstwa UZ
Rozbudowa schroniska w Zielonej Górze trwa. Choć pogoda w najbliższych dniach była wyjątkowo kapryśna, do skończenia nowego budynku jest już bliżej niż dalej. Do kwietnia zostały zaledwie dwa miesiące. Priorytetem dla pracowników jest jednak nadal adopcja - ubiegły rok podarował dla 769 psów i kotów nowy dom.

Zielonogórskie schronisko dla bezdomnych zwierząt w nowy rok weszło z nadziejami.
- Nie mamy postanowień noworocznych. Mamy cały czas takie same cele, czyli jak najbardziej zwiększać liczbę adopcji. W minionym roku nowy dom znalazło 769 psów i kotów- mówi Sylwia Zając, kierowniczka schroniska.

Trwa rozbudowa schroniska dla bezdomnych zwierząt w Zielonej Górze, ale cały czas priorytetem są adopcje psów i kotów.

Ubiegły rok podarował 769 zwierzętom nowy dom. Czy 2024 będz...

Schronisko się rozbudowuje i liczy też do domy tymczasowe

Aktualnie schronisko jest w trakcie przebudowy. Dotyczy ona postawienia nowego budynku, aby psy miały oprócz wybiegów zewnętrznych również pomieszczenia wewnętrzne. Mają one zapewnić im przede wszystkim ciepło, zwłaszcza kiedy temperatury na zewnątrz sięgają nawet kilkunastu stopni Celsjusza poniżej zera.
- Część jest finansowana przez Ogólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt, a większa część przez Urząd Miasta - informuje S. Zając.
W funkcjonowaniu schroniska pomagają darczyńcy. Przez cały rok przyjmowane są m.in karmy, głównie mokre, podkłady higieniczne, rękawiczki jednorazowe czy niepotrzebne ludziom tekstylia. Tutaj wszystko się przyda… Podczas ostatnich mrozów wielu ludzi podarowało dla schroniska dużo słomy oraz wzięło psy na domy tymczasowe (domy, których właściciele nawiązują współpracę ze schroniskiem i przebywają w nich zwierzęta do czasu adopcji).

Konto na TikToku to dobry pomysł dla adopcji zwierząt

Schronisko ściśle współpracuje z domami tymczasowymi na czas silnych mrozów i dla lepszego poznania zwierzęcia w celach adopcji. Każdy po ukończeniu 18 lat życia może taki dom stworzyć.
- My zapewniamy opieką weterynaryjną. Jeżeli czegoś nie ma, to dajemy wszystko, co jest potrzebne: karmy, miskę, smycz. Z kolei od tymczasowych opiekunów oczekujemy pomocy w znalezieniu domu dla zwierząt oraz dostarczenia nam materiałów, takich jak zdjęcia i filmy - mówi S. Zając, dodając, że ważne jest, jak oni się zachowują, bo to bardzo pomaga w adaptacji. Ostatecznie tylko dwa psy wróciły z powodu agresywnego stosunku wobec innych zwierząt. Schronisko stara się znaleźć domy dla każdego tak szybko, jak to możliwe.
Istnieje również konto na TikTok, którym zarządza pracownica Victoria. Jest ono dość popularne i ma ponad dwa miliony polubień. To dobry pomysł, bo pojawia się wiele zgłoszeń dotyczących adopcji. Ludzie przybywają z różnych miast, aby zobaczyć zwierzęta i zabrać je ze sobą.

Rozbudowa schroniska dla bezdomnych zwierząt w Zielonej Górze
Rozbudowa schroniska dla bezdomnych zwierząt w Zielonej Górze Mariusz Kapała

Wolontariusze w schronisku dla bezdomnych zwierząt na wagę złota

W tym roku, w porównaniu z poprzednimi latami, pracownicy nie zauważyli dużej liczby szczeniąt w okresie świątecznym.
- Ale myślę, że to z powodu wzrostu cen na wszystko. Ludzie mniej chętnie dają zwierzęta w prezencie, ponieważ wiedzą, jakie są teraz koszty ich utrzymania - dodaje kierowniczka schroniska.
Ważną rolę w funkcjonowaniu schroniska odgrywają wolontariusze. Ich duża liczba jest wskazana w sylwestra i okresie noworocznym. Wtedy zwierzęta są na środkach uspokajających przepisanych przez weterynarza. Mogą źle reagować na wybuchy fajerwerków.
- Im więcej osób jest na terenie schroniska, tym lepiej można wykonać obchód i mieć czas na reakcję i uspokojenie zwierząt - informuje S. Zając.
Zdaniem części wolontariuszy opieka nad porzuconymi zwierzętami jest doskonałą okazją do tego, aby przewartościować swoje priorytety i tym samym stać się bardziej wrażliwym na cudzą krzywdę.
- Zachęcam ludzi do tego, żeby przyszli i zobaczyli naszych podopiecznych. W dzisiejszych czasach, gdzie króluje konsumpcjonizm, naprawdę warto, żeby tutaj przyjść i zobaczyć, że jednak inni mają gorzej. Czuję, że robimy coś w dobrej wierze i widać namacalne efekty tej pomocy. Nie potrafię tego nazwać, bo to jest coś takiego, że przychodzę i wiem, że robię coś sensownego dla kogoś, kto umie to docenić – powiedziała pani Magda, która już od kilku lat udziela się na rzecz azylu dla zwierząt, jednocześnie prowadząc własny salon groomerski.

Warto być wolontariusze w schronisku dla zwierząt. Co można zyskać?

Inni, tak jak Weronika, zyskują przy pracy z czworonogami chwilę spokoju, odpoczynku, resetu psychicznego. Wolontariuszka od niespełna 3 miesięcy opiekuje się kotami, oswaja je i buduje relacje. Opieka nad psami jest jej kolejny postanowieniem..
- Mamy swoją grupę, na której wymieniamy się zdjęciami, nagraniami i informacjami o zwierzętach, żeby stworzyć jakąś relację, opis na stronę, żeby przedstawić ich ludziom. To jest chyba największe wyzwanie. Chcemy, żeby każde zwierzę dostało swoją szansę i "reklamujemy" naszych podopiecznych- dodaje studentka Weronika.
- Największym wyzwaniem są kwestie socjalizacyjne, czyli spędzanie czasu z pupilami, którzy potrzebują kontaktu z ludźmi. Mamy do czynienia z różnymi pieskami, są psy, które już znamy doskonale, wiemy jak się nimi zajmować, jakie mają silne i słabe strony. A przychodzą tutaj zwierzaki z różnymi problemami. Dlatego jest to praca polegająca na wychodzeniu z nimi, aby jak najczęściej miały kontakt z ludźmi – podkreśla pani Donata, zajmująca się opieką nad czworonogami od 12 lat.
Co by wolontariusze powiedzieli osobom, które zastanawiają się nad dołączeniem do osób wspierających schronisko?
- Do tej pory żadne działanie nie sprawiło mi takiej satysfakcji jak to, że w jakiś sposób przyczyniłam się do poprawy losu zwierzakom. A wiadomość o tym, że któryś znalazł nowy dom i zdjęcie szczęśliwego czworonoga na własnym, nowym, posłaniu sprawia że problemy dnia codziennego znikają. Zwierzęta uczą empatii i to najlepsze co mogą nam dać. Bardzo zachęcam, żeby próbować - mówi Weronika.
Pracownicy i wolontariusze liczą, że 2024 rok będzie rokiem przełomowym. Zwierzęta zyskają nowe obiekty po rozbudowie. Będą żyć w bardziej komfortowych warunkach. Ale liczą też, że adopcji psów i kotów będzie coraz więcej…

Przeczytaj także:

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Zastrzeż PESEL - Pismak przeciwko oszustom

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska