Winobranie 2010: Gdzie jest to wasze wino?

Marta Szkudlarek 68 324 88 54 mszkudlarek@gazetalubuska.pl
Wokalista Zbyszek Bieniak i gitarzysta Daniel Howorus, to połowa rockowego zespołu Imish.
Wokalista Zbyszek Bieniak i gitarzysta Daniel Howorus, to połowa rockowego zespołu Imish. fot. Wojtek Waloch
Niestety tym razem koncert przegrał z religią zielonogórzan. Falubaz przyciągnął zdecydowaną większość mieszkańców. Wieczór rockowy nie miała szans z meczem.

Nareszcie długo oczekiwany wieczór rocka i reggae, a pod sceną zaledwie garstka ludzi. - Mąż siedzi przed telewizorem i ogląda mecz. Ja tam za żużlem nie przepadam, więc przeszłam się na koncert i nie żałuję - mówi Joanna Malczewska. A mieszka na Starym Rynku więc daleko nie miała. - Wzięłam termos z ciepłą herbatą i poszłam na zabawę. Mąż przyjdzie na dyskotekę dorosłego człowieka pod ratuszem - zapewnia pani Joanna.

Na scenie występuje zespół Imish. - Nasza muzyka to połączenie sprawdzonych brzmień, prostych, często riffowych gitar i melodyjnych solówek, ciekawych partii basu oraz surowych a zarazem grzmiących bębnów - mówi Daniel Howorus, gitarzysta. Wiemy już co grają, ale jak się bawią u nas? - Jak się bawiłeś na naszej scenie? - pytam, kiedy chłopcy z niej schodzą. - Jak na taką ilość publiki, to całkiem nie źle, trzeba przyznać - przytakuje głową Howorus.

Zespół Zielonej Góry nie zna i niestety nie zdąży poznać. Bo juto z samego rana jedzie dalej w trasę koncertową po Polsce. Wiedzą, że przyjechali na Winobranie, ale nie wiedzą za bardzo o co chodzi w tym święcie. - Możesz nam wytłumaczyć - śmieje się Zbyszek Bieniak, wokalista. Po krótkim wstępie, pada jedno stwierdzenie. - Trochę słabą macie reklamę. Bo jadąc tu myślałem, że to będzie takie Winobranie jak w Niemczech. Scena przyozdobiona w jakieś kiście winogron, scenografia związana z tradycją miasta, a tu... niestety nic. Próbowałem znaleźć w mieście plakat. Po jakimś czasie jeden zauważyłem, całkiem dobrze wykonany, ale... Nic nie mówił, o co w tym wszystkim biega - tłumaczy Bieniak.

Artyści nie mieli okazji spróbować naszego wina, bo nikt im go nie zaproponował. - Chcielibyśmy spróbować waszego trunku. Nie w takich ilościach żeby od razu się napić. Ale wiesz, żeby spróbować. Żeby móc np. pochwalić, czy szepnąć komuś, że u was dobre winko. Bo lubię taki alkohol, pod warunkiem, że jest dobry - zapewnia wokalista. I śmieje się, że jak mu przyniesiemy wino, to od razu powie czy dobre.

Zespół Imish narzeka na brak akcentów winobraniowych. - Niby fajnie tu macie. Ale atmosfera taka jakaś mało świąteczna - rzuca Krystian Majderdut. Mówi, że jak na takie święto, to bardzo mało osób przyszło na koncert. - No cóż. Jakby wam to powiedzieć. Przegraliście z religią zielonogórzan. Tu króluje żużel, a dziś ważny mecz - tłumaczę.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
alko_mat

NAJWIĘKSZE MINUSY TEGOROCZNEGO WINOBRANIA:
- brak informacji o winobraniu dla wjeżdżających do miasta (np. bannery nad ulicami)
- słaba jakość informatora w porównaniu do zeszłych lat (jako ulotka z programem a nie informator)
- źle zorganizowana dystrybucja "informatora" (do dzisiaj go nie dostałem)
- brak plakatów z programem na 9 dni (co roku były zarówno plakaty promujące święto jak i afisze programowe)
- złe ustawienie sceny głównej (w zeszłym roku było więcej miejsca)
- słabe nagłośnienie sceny głównej (10 metrów od sceny można swobodnie rozmawiać)
- słabiutki program artystyczny (dla nastolatków z małych miejscowości spod Zielonej Góry)
- mała ilość toalet przenośnych (ludzie załatwiają swoje potrzeby gdzie popadnie)
- BRAK WIEŃCA NA WIEŻY RATUSZOWEJ (poraz pierwszy od 150 lat!)
- powrót ciuchów i bielizny z kożuchami na al. Niepodległości
- słabo wykonane miasteczko winiarskie (zapowiedzi były inne - wykonanie gorsze od zeszłego roku)
- brak punktu Informacji i Promocji (zawsze stało w okolicy ratusza lub hotelu śródmiejskiego)
- brak wydarzeń typu Strongman czy wybory miss winobrania
- brak dekoracji sceny głównej (nie ma nawet napisu, że to jest winobranie)
- zbyt duże przerwy pomiędzy występami na scenie głównej (w zeszłym roku konferansjer zabawiał publiczność przez cały czas !)
- za mało ochrony (widać pojedyncze patrole Hertza (w tym wątłe kobiety i emeryci)
- brak strefy dla młodzieży (hip-hop Zone)
- brak koncertu RAP GRA (już 3 edycji)
- brak wygrodzenia pomnika na placu Bohaterów (płyta pomnikowa służy jako schodek do basenu, który leży pomiędzy tą płytą a pomnikiem!)
- brak kolejnej edycji talarów zielonogórskich
- postój taxi przeniesiony w miejsce gdzie nie ma pasów dla pieszych
- brak transmisji meczy żużlowych FALUBAZU na scenie głównej (w zeszłym roku były takie w piłce nożnej w tym roku można było wykorzystać do tego ekran diodowy, który tam jest)
- zniszczony kwietnik przed Filharmonią (zabezpieczone zostały inne skwery - czemu nie ten? - widziałem jak dzień przed winobraniem ciężko pracowali tam ludzie żeby skwer był zadbany)
- niezabezpieczone przewody elektryczne i kable leżące na płytach deptaku po których chodzą piesi (na wszystkich jarmarkach takie kable prowadzą górą)
- otwarte skrzynki elektryczne stwarzające zagrożenie dla dzieci

m
mariusz z donośląskiego

Wino jak wino, a gdzie jest ten deptak.Bo idąc w centrum starówki trafilem na pole blota i kamieni musząc uważać jednocześnie aby się nie przejechać na leżących swobodnie kostkach granitu!!!!bylo poinformować gości aby przyjeżdżali w gumowcach a nie w lakierkach. Ale syf!

c
captcha

Taaaakie gwiazdeczki nam zapewnili organizatorzy, że na koncert przyszło kilkadziesiąt osób! Przypomnę tylko, że w ubiegłym roku w ten sam dzień tj. w środę odbywał się koncert Roberta Janowskiego a wieczorem gwiazdą była PATRYCJA MARKOWSKA - .... i tłumy zielonogórzan!

TO BŁĄD ORGANIZATORÓW! Mając taką scenę z ekranem diodowym mogli zrobić transmisję telewizyjną meczu FALUBAZU - wtedy byłoby więcej ludzi na winobraniu jak na koncercie tvnu! Poprostu w tym roku orgaznizacją zajmują się amatorzy... Przypomnę, że w ubiegłych latach jak tylko była transmisja w tv np. meczu piłki nożnej naszej reprezentacji - taka transmisja odbyła się!

Dodaj ogłoszenie