Z czołgiem i czerwonym sztandarem. Rosjanie znowu przełamali bunkry MRU [ZDJĘCIA, WIDEO]

Dariusz Brożek

Wideo

Zobacz galerię (86 zdjęć)
Ponad 2 tys. osób obejrzało w niedzielę widowisko batalistyczne, którego scenariusz luźno nawiązywał do różnych epizodów z ostatnich dni stycznia 1945 r., kiedy czerwonoarmiści przełamali w kilku miejscach fortyfikacje Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego.

Inscenizacja odbyła się na przedpolu bunkra 717, który pod koniec drugiej wojny był jednym z bojowych ogniw fortyfikacji Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego. Obecnie znajduje się w nim wejście do podziemnej trasy turystycznej, która jest największą atrakcją Muzeum Fortyfikacji i Nietoperzy. To turystyczny przebój nie tylko powiatu, ale także całego regionu. Każdego roku zwiedzają ją dziesiątki tysięcy turystów z całego świata.

W niedzielę ponad dwa tysiące osób obejrzało tam widowisko, którego scenariusz przygotował Michał Matuszewski z grupy rekonstrukcji historycznej 3. Bastion Grolman.

- Chcieliśmy pokazać publiczności epizody ze zdobywania bunkrów na ich różnych odcinkach - mówi.

Zapowiedzią radzieckiego natarcia była kolumna uciekających przed Rosjanami niemieckich cywili i maruderów, która dotarła do pozycji żołnierzy Wehrmachtu. Niemieccy żołnierze przepuścili kobiety z dziećmi, a mężczyzn i maruderów skierowali do okopów.

Siódme zwycięstwo wojownika. Kamil Oniszczuk w mistrzowskiej formie

Niemcy obsadzili bunkier oraz znajdujące się przed nim okopy i lekki schron. Odparli pierwszy atak czerwonoarmistów. Kolejny szturm poprzedził ostrzał radzieckiej artylerii, a odziały piechoty wzmocnił czołg T-34. Obrońcy nie mieli broni przeciwpancernej, a pociski z karabinów maszynowych i granaty wystrzeliwane z szybkostrzelnego moździerza nie mogły przebić pancerza radzieckiej maszyny. Dlatego ostatecznie poddali się Rosjanom.

Alarm bombowy w Międzyrzeczu. Ewakuacja prokuratury i opieki społecznej

Na koniec czerwonoarmiści weszli na pancerne kopuły i na znak zwycięstwa zaczęli wymachiwać czerwonymi flagami.

Inscenizację zorganizowali pracownicy Muzeum Fortyfikacji i Nietoperzy przy pomocy rekonstruktorów z 3. Bastionu Grolman. Jak podkreślał Kamil Mirowski, wzięło w niej udział 180 rekonstruktorów z ponad 20 stowarzyszeń z całego kraju.

Więcej informacji z powiatu międzyrzeckiego w dzienniku „Gazeta Lubuska”.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie