Żary.Batalia o żarskie powietrze. Mieszkańcy wyszli na ulice i stanęli po dwóch stronach barykady

Lucyna Makowska
Niezależna firma wynajęta przez marszałka zbada jakość powietrza w Żarach. W mieście skontrolowane będą również woda i hałas.

We wtorek mieszkańcy Żar wyszli na ulice. Podzieleni na dwa obozy. Po jednej stronie barykady w żółtych kamizelkach – pracownicy Swiss Krono, po drugiej- ekolodzy i mieszkańcy. W sumie przed żarskim Ratuszem zgromadziło się z 200 osób. W atmosferze przekrzykiwania się, wzajemnych oskarżeń każda ze stron chciała przedstawić swoje argumenty.- Mamy ogromny problem w Żarach, oddychamy okropnym, trującym powietrzem – wyliczała Grażyna Rembowska, z Fundacji Eko-Lubusz- Lekarze biją na alarm. Umierają dzieci i dorośli!
– My też tu mieszkamy, też mamy dzieci, ale dajcie nam pracować, nie mieszajcie nas do polityki- padały odpowiedzi ze strony „żółtych kamizelek”.
--Truciciele! Truciciele! - skandowali mieszkańcy zgromadzeni przed ratuszem.

My nie chcemy zamykać firmy, tylko niech działa tak, by nas nie truć

Co jest odpadem, a co nie?
Pikieta była pokłosiem wydanej pół roku temu decyzji Urzędu Marszałkowskiego dla Swiss Krono, zaliczającej do biomasy zarówno korę i pył drzewny jak i resztki ze szlifowania płyt zawierające żywice i kleje. Fabryka stosuje je jako biopaliwo, które wykorzystuje do procesów produkcyjnych od 25 lat. Jednak w połowie zeszłego roku zmieniły się przepisy i resztki z domieszkami, nie mogą już być spalane. Mimo to, Urząd Marszałkowski powołując się na pozytywną opinię Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska, takie zezwolenie firmie wydał. Mieszkańcy Żar niedawno odkryli że taka decyzja jest w obrocie prawnym i zaczęły się protesty. O podobny wniosek wystąpiła firma Kronospan ze Szczecinka (zachodniomorskie), tam jednak Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska opiniował wnioski negatywnie z uwagi na zagrożenie dla środowiska.

Nasze postanowienie nie dotyczyło pyłów z odpadów ze szlifowania płyt. One zawierają kleje i żywice i zgodnie z nowymi przepisami, są odpadem, którego nie wolno spalać, chyba że ma się odpowiednie do tego instalacje. Swiss Krono takich urządzeń nie posiada, musi więc w nie zainwestować, albo oddawać odpady do utylizacji

Mirosław Ganecki, szef zielonogórskiego WIOŚ tłumaczy, że jego postanowienie dotyczyło wyłącznie kory drzewnej i czystego pyłu drzewnego. – Ten uznaliśmy za produkt uboczny, nasze postanowienie nie dotyczyło pyłów z odpadów ze szlifowania płyt. One zawierają kleje i żywice i zgodnie z nowymi przepisami, są odpadem, którego nie wolno spalać, chyba że ma się odpowiednie do tego instalacje. Swiss Krono takich urządzeń nie posiada, musi więc w nie zainwestować, albo oddawać odpady do utylizacji.
Inaczej interpretują to pracownicy Urzędu Marszałkowskiego. Ich zdaniem WIOŚ miał odnieść się do całego wniosku złożonego przez fabrykę. Na zorganizowanej tydzień temu konferencji w Urzędzie Marszałkowskim przed mieszkańcami Żar i ekologami tłumaczyli się jedni i drudzy. Marszałek Elżbieta Polak przyznała, że to nie ona, a Jerzy Raczyński, zastępca dyrektora departamentu środowiska wydał sporną decyzję. Zapowiedziała jej weryfikację. 22 lipca Marek Surmacz po. Z-cy Głównego Inspektora Ochrony Środowiska wszczął postępowanie administracyjne zmierzające do unieważnienia postanowienia wydanego przez WIOŚ. Procedury zaczną się od początku.

Między urzędami toczy się spór, a mieszkańcy Żar i ich zdrowie jest w jego centrum. Nie dziwi więc, że podczas pikiety na linii: ekolodzy- pracownicy zakładu wrzało. Wśród załogi firmy widać było prezesa Macieja Karnickiego. Na spotkanie dotarł też poseł Jacek Kurzępa, który rozpętał tę całą wojnę o żarskie powietrze, po wystąpieniu w sejmie 3 lipca.

-My nie chcemy zamykać firmy, tylko niech działa tak, by nas nie truć -mówił Remigiusz Krajniak, prezes Eko-Lubusza. – Skoro są czyści, to czemu się tak trzęsą? W zakładzie rozwiesili nawet apel, by ludzie przyszli bronić swoich miejsc pracy. To chwyt poniżej pasa.
Na transparentach przyniesionych przez załogę firmy widniały hasła: „Ekologii tak- polityce nie!”, „Swiss Krono - dbamy o Żary”. Jarosław Masina, rzecznik Swiss Krono reprezentujący załogę podkreślał, że firma działa zgodnie z prawem, spełnia wszystkie normy, że dbałość o ekologię i czystość powietrza traktuje priorytetowo. - W ostatnich latach na ochronę środowiska wydaliśmy ok. 100 mln zł. – To co wydobywa się z naszych emitorów, to para wodna, która nie stanowi zagrożenia dla ludzi. Zostaliśmy zaatakowani i wmanewrowani w walkę polityczną, a tego nie chcemy.
Marszałek: To jest manipulacja!
Elżbieta Polak uważa, że nawoływanie załogi firmy do uczestnictwa w pikiecie to manipulacja informacją i ludźmi. Urząd zlecił już niezależnej firmie badania powietrza w Żarach, a w związku z wątpliwościami mieszkańców zleci także badania wody oraz hałasu. Zapewniła także, że wystąpi z wnioskiem, aby Żary zostały objęte specjalną strefą badań dedykowaną tylko tej miejscowości.

Jarosław MAsina, rzecznik Swiss Krono
Z _Żar rekrutuje się większość naszej 1150-osobowej załogi.Obecną sytuację postrzegamy jako element walki politycznej, w której nie chcemy brać udziału. Konsekwencją tych działań może być cofnięcie pozwoleń na produkcję a w konsekwencji likwidacji miejsc pracy, a nawet zamknięcia zakładu.
Marszałek
Elżbieta Polak

Mamy najgorsze powietrze w całej Europie. Zwróciliśmy się do WIOŚ o wydanie jednoznacznej i kompletnej opinii w sprawie decyzji dla Swis Krono, Zlecimy dodatkowe badania jakości powietrza, wody i hałasu w Żarach przez niezależne firmy. Jeżeli opinia WIOŚ będzie negatywna, sporna decyzja zostanie natychmiast uchylona. Oczekuję od firmy prowadzącej działalność odpowiedzialności społecznej i współpracy na rzecz czystości powietrza, walki ze smogiem. Taką negatywną decyzję wydał dla podobnego zakładu marszałek zachodniopomorskiego. Negatywna opinia dla zakładu będzie oznaczała gromadzenie ich w odpowiednim miejscu, a nie palenie ich we własnej kuchni. To nie jest decyzja ws. odmowy prowadzenia działalności. To co robi firma to manipulacja informacją, nie można napuszczać pracowników na mieszkańców.
[b]Polecane

plus.gazetalubuska.pl/zary-dosc-trucia-mamy-prawo-oddychac-czystym-powietrzem-skandowali-protestujacy-mieszkancy-zar/ar/c1-14298393

Zobacz

Zobacz też

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
a co to za jeden?
A dla mnie to wszystko jest grubymi nićmi szyte. Ja w ogóle nie kojarzę tego Posła, który teraz nagle się obudził i będzie wielce walczył za Żary.
h
hipokryzja
Ekolodzy jak zwykle mówią, że chcą rozmawiać, ale na koniec zioną taką agresją, ze z dyskusji i tak nic nie wychodzi. Patrz Pan Skrajniak.
a
ahhaha
Firma 25 lat istnieje a wy sie nagle obudziliscie ze cos jest nie tak :D Wczesniej jakos nie przeszkadzalo???
m
mieszkanka
Wpadl nagle jakis posel narobil afery wszystkich sklocil… przeciez to od razu smierdzi na kilometr….
a
asiulka
dobrze, niech zbadają to powietrze bo nie da się tu żyć i mieszkać! Ja swoją robotę zrobiłam i wymieniłam starego kopciucha na nowoczesny kocioł z certyfikatem ecodesign - eei pellets od kostrzewy i namawiam i innych na to. Warto korzystać z dotacji, mi dało to wiele! zróbmy coś z jakością naszego powietrza!
G
Gość .
Byłam u rodziny w Żarach. Śmierdzi i wyjechaliśmy wczesniej.A takie ładne miasteczko. Ludzie raka płuc dostaną. Niech płuca przeswietla.
o
olga
Czy pani marszałek Polak pamięta jak będący własnością Lubuskiego Urzędu Marszałkowskiego ośrodek AGAWA w Przełazach zrzucał nocami do jeziora Niesłysz tysiące hektolitrów ścieków bytowych ? Coś pechowo dla środowiska naturalnego wypada aktywność lubuskiego UM:(
Dodaj ogłoszenie