Zgasł ekran zielonogórskiego kina Wenus (zdjęcia, wideo)

Zdzisław Haczek
fot. Paweł Janczaruk
W piątek tuż przed 21.00 zakończył się pokaz filmu "Świadectwo" i jednocześnie zakończyło działalność kino Wenus. Na pożegnalny seans przyszło 117 widzów.

[galeria_glowna]

Ostatni bilet kupił licealista Szymon Płóciennik. - Lubię dokumentować takie wydarzenia - mówił Szymon, który do tego kina chodził od dziecka.

- Tu przeżywało się młodość - mówili starsi widzowie, którzy po pokazie podchodzili do projektora z lat 40. i każdy gasił jedną z 47 świeczek, bo tyle lat działało Wenus. Każdy mógł też odciąć na pamiątkę nożyczkami kilkanaście centymetrów celuloidowej taśmy - akurat "Bolka i Lolka".

Gwiazdami wieczoru, obleganymi przez media, byli Irena Kondratowicz - ostatnia i dotychczasowa kierowniczka kina oraz Bronisław Żelazny - pierwszy kinooperator w Wenus, gdzie pracował w latach 1961-1975.

Wideo

Komentarze 12

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
EECEA6
W dniu 03.11.2008 o 13:07, bart napisał:

Ja tam sie ciesze i znam wielu, ktorzy takze sie ciesza. Od tego Wenusa to tylko tylek bolal i kolana. No i przychodzila niechec do ogladania filmow...P.S. A pamietacie jak wyswietlali premiery w czasi upalnego lata?



Popieram. No coz, w koncu przynajmniej jest wybor w filmach, ze wogole na cos sensowniejszego mozna pojsc. Warunki kina Wenus moze byly super ale chyba w latach 80. Najwazniejsze zeby teraz pozostalosc sensownie zagospodarowano. A uzalanie sie nad tym nie ma sensu. W Poznaniu wiekszosc pojedynczych kin zostala zamknieta tyle ze nie wykorzystano potencjalu, chociazby kina Wilda. I to jest chyba raczej przykre (
b
bart

Ja tam sie ciesze i znam wielu, ktorzy takze sie ciesza. Od tego Wenusa to tylko tylek bolal i kolana. No i przychodzila niechec do ogladania filmow...
P.S. A pamietacie jak wyswietlali premiery w czasi upalnego lata?

g
gola

Dlaczego gazeta nie żegnała gorzowskiego Kopernika czy Slonca? Przeciez imprezę w Wenus organizowała załoga tego kina, a nie gazeta. A w Gorzowie ostatni seans w Koperniku to powinien był zrobić pwłaściciel - Pan Arkadiusz Marcinkiewicz - rodowity gorzowianin. A miał z czego zrobić bo sprzedał kino z 3-milionmowym zyskiem! Niech Gorzów dziekuje wiec swojemu radnemu Marcinkiewiczowi - bo facet ma łab na karku, sprzedał kino choć z kiniarskiej rodziny pochodzi.

j
jacentyn

panowie czapki z głów - bądź co bądź to kawałek historii i czy to gorzów czy zielona góra nie ważne

p
polack
W dniu 01.11.2008 o 17:17, babcia napisał:

DO POLACKA Mieszkam w Zielonej Gorze i nigdy nie bylam w WENUSIE tylko w WENUS mlody czlowieku,to bląd ktory wielu ludzi czyni mowiąc w WENUSIE.



Respect!
Pozdrawiam!
Z
Zielonogórzanin
W dniu 01.11.2008 o 18:36, Łukasz napisał:

Drogi kolego z Gorzowa wy na ten wasz basenik dostaliście 100 tyś zł a ile powiedz wyciągnęliście z funduszy województwa na obwodnicę bo Zielona Góra swoją zbudowała etapowo własnymi siłami. Jako region byliście daleko za murzynami w 1998 roku w stosunku do nas i od początku wołano że trzeba was dofinansować i to robiono stąd miasto twoje mogło postawić Słowiankę. Teraz o twoich bredniach stadionowych przypomnieć należy że ówczesny marszałek Bocheński (facet zrobił to z zemsty za nieotrzymanie nominacji na prezydenta Zielonej Góry chyba nie docenił wówczas kibiców) przekazał fundusze z programu unijnego (dotyczącego rozwoju infrastruktury sportowej) które to miały iść na sport w województwie na budowę u was Biblioteki Wojewódzkiej której nie zbudowano u was pomimo że od 1975 roku zostaliście samodzielnym województwem.



Tylko po co im biblioteka skoro tam analfabeci
Ł
Łukasz

Drogi kolego z Gorzowa wy na ten wasz basenik dostaliście 100 tyś zł a ile powiedz wyciągnęliście z funduszy województwa na obwodnicę bo Zielona Góra swoją zbudowała etapowo własnymi siłami. Jako region byliście daleko za murzynami w 1998 roku w stosunku do nas i od początku wołano że trzeba was dofinansować i to robiono stąd miasto twoje mogło postawić Słowiankę. Teraz o twoich bredniach stadionowych przypomnieć należy że ówczesny marszałek Bocheński (facet zrobił to z zemsty za nieotrzymanie nominacji na prezydenta Zielonej Góry chyba nie docenił wówczas kibiców) przekazał fundusze z programu unijnego (dotyczącego rozwoju infrastruktury sportowej) które to miały iść na sport w województwie na budowę u was Biblioteki Wojewódzkiej której nie zbudowano u was pomimo że od 1975 roku zostaliście samodzielnym województwem.

B
Barbakan

Wszyscy rdzenni zielonogórzanie żałobę czas zacząć...szkoda że tak bez walki skapitulowali...żal

b
babcia

DO POLACKA Mieszkam w Zielonej Gorze i nigdy nie bylam w WENUSIE tylko w WENUS mlody czlowieku,to bląd ktory wielu ludzi czyni mowiąc w WENUSIE.

p
polack

... A ja ostatnio byłem w Wenusie na projekcji "Rysia". I tak mnie tyłek bolał od krzesełka, że powiedziałem sobie, że więcej już tam nie pójdę!

~lubuszczyzna~

Ciekawe, że GL nie przeżywała tak ostatnich seansów w Koperniku, Słońcu czy w kinach innych miast. No cóż... Pewnie nie o stare kina chodzi tylko... o nowe. My, gorzowianie, też się cieszymy, że macie multipleks. Od dwóch miesięcy jest to główny temat zielonogórskich "tabloidów". Dwa dni temu jakiś redaktor "ęteligęt" z Radia Zachód powiedział, że "multipleksy zabijają legendarne lubuskie kina". Głos miał pozytywnie rozemocjonowany. Chory facet. Jakie legendarne? Jakie lubuskie? No i cieszysz się czy martwisz redaktorze? Do kogo takie gadki?
Hasło na dziś: zielonogórski mulitpleks leczy gorzowski kompleks.
Czas jaki musieliście czekać na ten "wynalazek" pokazuje jednak prawdziwe, prowincjonalne oblicze ZG. Tak samo będzie z parkiem naukowo-technologicznym, na który zamierzacie zmarnować całą wojewódzką unijną kasę.
Ewentualnych pieniaczy z ZG uprzedzam: Gorzów jest tak samo prowincjonalny, jednak ludzie tutaj nie mają tak chorej wyobraźni, wybujałych ambicji i manii wielkości jak część mieszkańców ZG. No i nie grabimy tak województwa z kasy (np. na stadion żużlowy marszałek-opałek nic nam nie dał, a na "zielonogórzacki" już pare baniek poszło; na Słowiankę dostaliśmy 100 tys., a wy chcecie na wasze 40-60 mln., itd.; gorzowska biblioteka to był wyjątek w kampanii wyborczej Bocheńskiego).

w
widz

I to by było na tyle... 117 widzów i tylko tyle. Byłem na ostatnim seansie, ale bywałem często wcześniej na projekcjach. Gdyby ludzie chodzili do kina tak często jak do marketów to w Zielonej Górze ale też i w innych miastach zamiast zamykać otwierane byłuby nowe kina a tak to najwięcej żalu publicznie będą wylewać osoby, które zamiast seansu filmowego w kinie oglądają pirackie filmy w domu zachwalając swoje hi-fi. Byłem też w nowym Cinema City - tam nie ma tej atmosfery a wszystko jest takie "sterylne".

Dodaj ogłoszenie