ZIELONA GÓRA. Jak droga mieszkańców i radę podzieliła. Jak zakończy się spór? [ZDJĘCIA, WIDEO]

Leszek Kalinowski
Leszek Kalinowski
Zaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (18 zdjęć)
Ta planowana inwestycja od lat wzbudza wiele emocji. Jedni się jej domagają, inni przeciwnie - protestują przeciwko budowie drogi, bo nie widzą jej sensu. Przypomnieli o tym przed i na sesji rady miejskiej.

Chodzi o planową budowę tzw. łącznika czy małej obwodnicy, czyli drogi łączącej ulicę Pileckiego z Kożuchowską. Ostatnio przed ratuszem zebrała się grupa mieszkańców z transparentami: „Ta droga nie ma sensu!”, „Geodetów nie chce drogi”, „Stop nieracjonalnym inwestycjom”, „Nie budujcie drogi równoległej do istniejących”, „Chcemy lasu nie asfaltu”, „Nie budujcie drogi przy Geodetów tylko remontujcie most w Cigacicach”.

O drodze tej mówi się już od 2008 roku. Wtedy nie myślano jeszcze o obwodnicy południowej. Wiesława Tokarska, mieszkanka dziwi się, że swego czasu, w 2012 roku, rada wycofała się z planowanej inwestycji, a potem znów do niej powrócono.

- Nagle się okazało, że w 2017 roku radni zgodzili się zabezpieczyć fundusze - 5,5 mln zł, miasto wykupiło działki za prawie 2 miliony przy Kożuchowskiej i Ekologicznej - podkreśla zielonogórzanka. - Ta cała sytuacja jest skandaliczna. Bo jest grupa zwolenników budowy drogi z ulicy Jagodowej . Oni nie życzą sobie, by samochody jeździły pod ich oknami. Lepiej żeby jeździły pod naszymi balkonami? W podobnym duchu wypowiadają się inni mieszkańcy i jak Monika Urbaniak dziwią się, że mała grupa osób ma tak duże „przebicie” w mieście. I że wcześniej mówiono tak: jeśli powstanie obwodnica południowa, budowa łącznika nie będzie konieczna.

- Ta droga przetnie Dolinę Dłubni, a to cenne przyrodniczo obszary - zauważa Monika Urbaniak. - Obawiamy się, że na zabetonowaniu Dłubni się nie skończy, nastąpi chęć poprowadzenia drogi do Wilkanowa.

Z wypowiedziami tymi nie zgadza się wiceprezydent Krzysztof Kaliszuk. Twierdzi, że w przypadku obwodnicy południowej chodziło o to, iż wtedy miasto zrezygnuje z budowy dalszej planowanej części tzw. małej obwodnicy. I tak też się stanie. Droga ma być od ul. Pileckiego do Kożuchowskiej. Nie będzie przedłużana.

- Mówicie państwo o przecięciu Wzgórz Piastowskich. Nie ma takich planów. To kłamstwo! - twierdzi Krzysztof Kaliszuk. I przypomina, że druga grupa mieszkańców zawiązała stowarzyszenie „Wspólna Droga” i domaga się budowy drogi, spełnienia obietnicy złożonej przez prezydenta. Zdaniem wiceprezydenta nie ma innego wyjścia, jak wybudowanie drogi łączącej ul. Pileckiego z ul. Kożuchowską.

- Dziś samochody jeżdżą mieszkańcom dwa metry od ich domu. Po wybudowaniu nowej drogi w najbliższym punkcie od zabudowań będzie to 35 metrów - mówi K. Kaliszuk.

Kiedy droga mogłaby powstać? Pozwolenie na budowę jest ważne na czas nieokreślony. Problemem są pieniądze. Jeśli tylko uda się je pozyskać ze środków zewnętrznych, inwestycja mogłaby ruszyć…

Wiceprezydent Kaliszuk tłumaczy: - Budowa łącznika sprawi, że mieszkańców ul. Geodetów i okolicznych będą mieli bardziej bezpieczne przejście do leśnego parku.

Dodaje, że ul. Pileckiego i jej przedłużenie stworzy możliwość drugiego dojazdu do drogi ekspresowej S3. Pierwszym jest Trasa Północna, ale wiemy, jak to dzisiaj wygląda. Pileckiego jest za to pustawa. Po wybudowaniu ronda w Raculi i ukończeniu całej drogi S3, mieszkańcy przestaną korzystać z wyjazdu ul. Jędrzychowską na Bolesławiec. Teraz na ul. Pileckiego dostają się ulicami Jagodową, Browarną i Nową. Nowa droga zwiększy przepustowość i bezpieczeństwo... Nie zgadza się też z protestującymi, że po nowej drodze będą jeździć ciężarówki.

- Proszę nie wprowadzać ludzi w błąd - zaznacza. - Ul. Pileckiego jest do 3,5 tony . Nie ma możliwości, żeby jej przedłużenie było do 12 ton! A więc tylko samochody osobowe będą mogły się po tej drodze poruszać.

Protestujący zwracają jednak uwagę, że na całym świecie wyprowadza się ruch z miasta, a u nas odwrotnie.

- Po co więc na były elektryczne autobusy i cały ten duży projekt - pytają. - Poza tym stan kanalizacji deszczowej na Jędrzychowie jest zły. Po wybudowaniu drogi problem się powiększy. Las wchłania wodę, a ma być wycięty...

Te argumenty nie przekonują ani władz miasta, ani zwolenników inwestycji, którzy także przychodzą na sesję rady. Ostatnio z transparentami: „Zbudujcie drogę”, „Wspólna droga”, „Dotrzymuję słowa”.

Zwolennicy przypominają, że skoro prezydent obiecał drogę, to powinna ona powstać.

- Przecież jest pozwolenie na budowę drogi, o którą walczymy od tylu lat. Udało się pokonać wszelkie inne problemy. Czas na realizację zadania - domagają się od władz miasta.

Wiceprezydent Kaliszuk tłumaczy, że teraz trwają prace specjalistyczne przy budowie Studium Rozwoju Komunikacji.

- Po ich zakończeniu na przełomie roku planowana jest dyskusja i każdy będzie mógł wnosić uwagi. Wtedy będzie wiadomo, które drogi będziemy realizować - podkreślił K. Kaliszuk.

- I zapraszamy na komisję rozwoju miasta - dodał Tomasz Sroczyński, wiceprzewodniczący rady miasta.

Rada, podobnie jak mieszkańcy, w kwestii budowy drogi jest podzielona.

Dariusz Legutowski (Koalicja Obywatelska) uważa, że dziś trudno będzie o kompromis w tej sprawie i pogodzić interesy obu grup mieszkańców.

- Na poprzedniej sesji mieliśmy protest i pytanie, dlaczego droga nie jest jeszcze budowana? - przypomina. - Teraz mamy kolejny protest i żądanie, by odstąpić od inwestycji. To trudna sprawa. Pewne decyzje zostały podjęte, poniesiono koszty, tereny zostały przekształcone, tylko nie ma pieniędzy na realizację inwestycji.

Radny na dziś nie widzi możliwości rezygnacji z budowy drogi. Inaczej do sprawy podchodzi radny Jacek Budziński (PiS): - Ta droga po pierwsze dużo kosztuje, po drugie - miała prowadzić dalej przez ulicę Kożuchowską do ronda przy skręcie na Ochlę. Ale ten kawałek został wyłączony ze studium. Uważam, że lepiej wyremontować drogę, która już istnieje, poszerzyć ją, niż wtłoczyć dobre kilka milionów złotych w budowę nowej drogi. Tym bardziej, że ta budowa, jak widać, budzi spore kontrowersje.

Przeciwnicy inwestycji podkreślają, że wydawanie na nią pieniędzy to marnotrawstwo. Lepiej przeznaczyć te kwoty na remont mostu w Cigacicach albo budowę dróg w centrum miasta, które nie są utwardzone. Bo i takie jeszcze są.

Zwolennicy zauważają, że jak się mieszka w mieście, to trzeba się liczyć z tym, że w mojej okolicy nowe drogi będą powstawać. Aut nam przybywa z roku na rok...

- Podobnie było z budową drogi przez Park Piastowski, kiedy to przeciwnicy nie brali pod uwagę argumentów mieszkańców ul. Jaskółczej. Były protesty, przykuwanie się do drzew - przypomina K. Kaliszuk. - A dziś wielu kierowców nie wyobraża sobie, by tej drogi miało nie być. Proszę zobaczyć, ile osób codziennie ją jeździ...

POLECAMY TEŻ

ZIELONA GÓRA: A jednak jest zakaz jazdy rowerem w tunelu! [ZDJĘCIA]

ZIELONA GÓRA. Kiedy wreszcie przejedziemy ulicą Batorego? To...

TO WARTO ZOBACZYĆ

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 13

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

R
Radek

Przeciwnikom drogi proponuję wjechać na ul. Kożuchowską w godzinach szczytu, zarówno z ul. Jagodowej jak i ul. Browarnej to zadanie karkołomne nawet dla doświadczonego kierowcy. Kolejne osiedle, które powstaje przy ul. Nowej jeszcze bardziej spotęguje problem po wprowadzeniu mieszkańców ta ulica będzie nieprzejezdna.

G
Gość

W wyniku budowy tej drogi na ul. Kożuchowskiej powstanie rondo. To spowoduje jeszcze większe korki, gdyż ruch odbywa się właściwie do miasta i z powrotem ul. Kożuchowską. Proszę spojrzeć w mapach Google i przekonać się, że dróg poprzecznych, tak jak ten planowany łącznik, jest zdecydowanie wystarczająca ilość. To nielogiczne rozwiązanie. Budujmy drogi ale w sposób przemyślany. Takie rozwiązania zdecydowanie utrudnią nam życie.

G
Gość

Władze miasta obiecały, że gdy wiadome będzie, że powstanie Południowa obwodnica (a to obecnie jest przesądzone) to ten łącznik traci racjonalne uzasadnienie i nie powstanie. Ta droga będzie powieleniem instniejących dróg. Paradoksalnie spowoduje pogorszenie ruchu w tej części miasta, gdyż poprowadzona zostanie w poprzek ruchu tranzytowego. 90% ruchu na Jędrzychowie odbywa się w kierunku do centrum i z powrotem. Infrastruktura dróg poprzecznych jest wystarczająca. Jest to bezsensowna inwestycja, która łączy się z wyciągiem stetek drzew, w obliczu katastrofy ekologicznej.

G
Gość
16 września, 11:38, Jarpako:

W sprawie drogi (wycięcie lasu) nie wypowiedziała się p.Liddane, nie sprawdziła jakie tam występują gatunki zwierząt i roślin. Ponadto inne organizacje np. zieloni nie obliczyli w ilu procentach ociepli się klimat nad Zieloną Górą, czy nie powstanie dziura ozonowa nad miastem? Pytam! Gzdie są ci wszyscy działacze? Niech się odezwią na tym forum co zrobili. A może czy zrobili z nas debili?

16 września, 18:53, Gość:

Ki

Pani Lidanne i cały Ruch Miejski są absolutnie po naszej stronie, czyli przeciwni tej drodze. Proszę sprawdzić komentarz na jej profilu FB. Proszę nie oczekiwać aby Ci nasi społecznicy lokali komentowali sprawę w każdych mediach. Oni działają zupełnie bezinteresownie, też mają swoją pracę, rodziny a często nawet słowa dziękuję nie usłyszą za działania społeczne dla dobra innych

G
Gość
16 września, 11:38, Jarpako:

W sprawie drogi (wycięcie lasu) nie wypowiedziała się p.Liddane, nie sprawdziła jakie tam występują gatunki zwierząt i roślin. Ponadto inne organizacje np. zieloni nie obliczyli w ilu procentach ociepli się klimat nad Zieloną Górą, czy nie powstanie dziura ozonowa nad miastem? Pytam! Gzdie są ci wszyscy działacze? Niech się odezwią na tym forum co zrobili. A może czy zrobili z nas debili?

Ki

J
Jarpako

W sprawie drogi (wycięcie lasu) nie wypowiedziała się p.Liddane, nie sprawdziła jakie tam występują gatunki zwierząt i roślin. Ponadto inne organizacje np. zieloni nie obliczyli w ilu procentach ociepli się klimat nad Zieloną Górą, czy nie powstanie dziura ozonowa nad miastem? Pytam! Gzdie są ci wszyscy działacze? Niech się odezwią na tym forum co zrobili. A może czy zrobili z nas debili?

...

Jedną z niewielu potrzebnych dróg jest ta, która powstałaby wzdłuż torów od ul. Wyspiańskiego do Nowego Kisielina (do drogi na strefie). Przejęłaby ruch z os. Mazurskiego, Starego i Nowego Kisielina, os. Pomorskiego. Tam lasu nie trzeba wycinać, bo miejsce jest i plany chyba jeszcze z lat '70.

G
Gość

miasto ma hojną rękę:) porównując kwotę przeznaczoną na budowę tego łącznika do np. budżetu zawodniczego Falubazu, to jest znacznie powyżej połowy:):)

J
Jarpako

Ciekawe jest to "bezterminowe" pozwolenie na budowę drogi. Trzeba sprawdzić czy w tym miejscu nie obowiązuje jakieś inne bezterminowe pozwolenie np. z lat 1933-1945 lub 1945-1989. Jak też widać cepojołop niedzielny obraża mieszkańców okolicznych ulic. Podejrzewam, że to któryś z radnych przydupasów janufa. powiem mu jego językiem von z miasta cepomłocie jak obrażasz mieszkańców.

G
Gość
16 września, 09:20, Gosc niedzielny:

To tylko buraki i smiecie spoleczne protestuja wszystko nie bo nie pozarzadzajcie se gaciami swoimi a nie terenami to nie wasze a bedziecie sie stawiac to niech was wywlaszcza spec ustawa dziady wszystkie miasta sie rozwijaja a banda imbecylow protestuje naszczesce 98 procent miasta chce tej drogi wiec macie g do powiedzenia a ten prostak z megafonem nawet nie umie sie wypowiedziec ani nie wie co powiedziec tak sie zacina ....na racha kopnijcie wy i wasze potomstwo

Prostacki poziom jak sądzę zwolennika drogi, mówi sam za siebie, 98% mieszkańców za? dzieci, niemowlaki też przepytałeś? to właśnie mała grupa z ul. Jagodowej od lat naciska na ten kosztowny projekt. Nie ma dowodów na wzmożony ruch na ul. Jagodowej, ta droga nie odciążyłaby ruchu na tej ulicy. Prezydent Kubicki obiecywał, że ta droga nie postanie, bo zostanie wybudowana obwodnica południowa. Ruch trzeba wyprowadzać z miasta, a nie odwrotnie.

G
Gosc niedzielny
16 września, 9:18, Gość:

Mam pytanie: czy protesty przeciwko wycinaniu lasu pojawiły się po wybudowaniu domów przy planowanej od wielu dekad drodze? Jeżeli tak, to kolejne: po co się budowali przy planowanej ulicy? Było tanio, okazja z której nikt inny nie chciał skorzystać?

Oczywiscie ze po wybudowaniu sznowny panie lub panno buractwo sie nowobogackie wprowadzilo i probuja rzadzic a von jak sie im nie podoba z miasta

G
Gosc niedzielny

To tylko buraki i smiecie spoleczne protestuja wszystko nie bo nie pozarzadzajcie se gaciami swoimi a nie terenami to nie wasze a bedziecie sie stawiac to niech was wywlaszcza spec ustawa dziady wszystkie miasta sie rozwijaja a banda imbecylow protestuje naszczesce 98 procent miasta chce tej drogi wiec macie g do powiedzenia a ten prostak z megafonem nawet nie umie sie wypowiedziec ani nie wie co powiedziec tak sie zacina ....na racha kopnijcie wy i wasze potomstwo

G
Gość

Mam pytanie: czy protesty przeciwko wycinaniu lasu pojawiły się po wybudowaniu domów przy planowanej od wielu dekad drodze? Jeżeli tak, to kolejne: po co się budowali przy planowanej ulicy? Było tanio, okazja z której nikt inny nie chciał skorzystać?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3