Znowu odpalili obrotowy most koło Bledzewa! (Zdjęcia)

Dariusz Brożek
Seminarium zakończyło obracanie mostu fortecznego na kanale Obry w  Starym Dworku.
Seminarium zakończyło obracanie mostu fortecznego na kanale Obry w Starym Dworku. Dariusz Brożek
We wsi Stary Dworek odbyło się seminarium na temat poniemieckich fortyfikacji w gminie Bledzew. Uczestnicy zwiedzili bunkry na Lisiej Górze. Ostatnim akordem imprezy było obracanie mostu fortecznego na kanale Obry.

Most forteczny i bunkry MRU koło wsi Stary Dworek

Most forteczny na kanale Obry koło wsi Stary Dworek w gm. Bledzew to arcydzieło inżynierii militarnej. Ma ponad 70 lat, ale wciąż działa. Wystarczy metalowa dźwignia i dwóch mężczyzn, żeby obrócić go wokół własnej osi. Udowodnili to wczoraj miłośnicy fortyfikacji i militariów, którzy obracali go kilkanaście razy. Za każdym razem oglądał to tłum ciekawskich.

- Łącznie od południa do wieczora przewinęło się tutaj z tysiąc osób - wylicza Artur Musialski z Bledzewa.

Obracanie mostu było ostatnim akordem międzynarodowego seminarium, które odbyło się wczoraj w Starym Dworku. Tematem były poniemieckie fortyfikacje w gminie Bledzew. A konkretnie most i bunkry Grupy Warownej Lüdendorff, czyli żelbetowej twierdzy na Lisiej Górze.

- Most był ważnym elementem fortyfikacji Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego. Miał bronić przeprawy przez kanał i dostępu do bunkrów na Lisiej Górze - opowiada znawca fortyfikacji Jerzy Sadowski, który prowadził wczoraj międzynarodowe seminarium na temat poniemieckich umocnień w gminie Bledzew.

Bunkry niczym magnes

W seminarium uczestniczyło około 30 Polaków i Niemców. Bunkry na Lisiej Góry niczym magnes przyciągają ciekawskich z całego świata. Władze gminy zaznaczają, że to jedna z największych atrakcji turystycznych w okolicach Bledzewa.

- Mamy lasy, jeziora, Obrę i wiele zabytków. W tym most i twierdzę na Lisiej Górze. Musimy maksymalnie je wykorzystać - mówi Jerzy Dawidowicz, przewodniczący bledzewskiej rady gminy.

Odkopali korytarz

Uczestnicy seminarium zwiedzili też bunkry na Lisiej Górze. Ostatnio grupa miłośników fortyfikacji odsłoniła tam około 60 m. podziemnego korytarza, który zaczyna się w bunkrze broniącym przejazdu przez most. To jedyny obiekt w systemie MRU z kazamatą na armatę przeciwpancerną.

Pokłosiem seminarium jest książka na temat MRU, opracowana i wydana przez J. Sadowskiego. Wójt Leszek Zimny zaznacza, że seminarium zostało zorganizowane dzięki unijnej dotacji.

Zaplanuj wolny czas - koncerty, kluby, kino, wystawy, sport

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

y
yyyyyyyyyyyyyyy
dokładnie,nikt tym się nie interesował,a teraz gmina przypisuje sobie jakże wielkie wydarzenie,co to oni wielkiego zrobili,przypuszczam,że do dzisiaj most byłby porośnięty chwastami,gdyby nie ludzie,którzy z własnej inicjatywy zajęli się tymi skarbami naszej wsi,dziękuje,szkoda tylko,że gmina tak zaniedbała to wszystko,zwłaszcza tan pałacyk,z którego już tylko ruiny zostały i w dodatku to sprzedała rolnikowi za bezcen,żałosne!!!

Drogi iksie, po pierwsze to nie gmina sprzedała pałacyk, ale rozumiem, że dla Ciebie to bez róznicy bo dla Ciebie wszelkie Zło to gmina. Po drugie wiele razy słyszałem i czytałem jak wójt dziękował stowarzyszeniu, które doprowadziło most do obecnego stanu więc gmina niczego sobie nie przypisuje, ale skoro bojkotujesz wszystkie imprezy to skąd możesz o tym wiedzieć. Po trzecie, żałosne jest to, że ludzie z drugiego końca Polski mają ochotę zobaczyć nasz most, bunkry albo uczestniczyć w historycznej prezentacji, a mieszkańcom nie chce się ruszyć z domu. Zgadzam się, że robienie czegoś dla mieszkańców gminy to strata pieniędzy, bo korzystają z tego przyjezdni. Myślę, że przykład idzie z góry bo poza wójem i pracownikami urzędu (którzy po prostu byli w pracy) jakoś nie widziałem tłumu naszych radnych.

mostem obracalismy w 1998 roku, i nikt sie nie chwalil

Bo i nie ma się czym chwalić. Wyście obracali, a stowarzyszenie z Poznania włożyło ogrom pracy w to żeby most zabezpieczyć i zakonserwować. To, że majstrowałeś przy cudzej własności świadczy tylko o Twojej nieodpowiedzialności.

Pozdrawiam zacietrzewionych:)
igrek
x
xxxxxxxxxxxx
mostem obracalismy w 1998 roku, i nikt sie nie chwalil

dokładnie,nikt tym się nie interesował,a teraz gmina przypisuje sobie jakże wielkie wydarzenie,co to oni wielkiego zrobili,przypuszczam,że do dzisiaj most byłby porośnięty chwastami,gdyby nie ludzie,którzy z własnej inicjatywy zajęli się tymi skarbami naszej wsi,dziękuje,szkoda tylko,że gmina tak zaniedbała to wszystko,zwłaszcza tan pałacyk,z którego już tylko ruiny zostały i w dodatku to sprzedała rolnikowi za bezcen,żałosne!!!
b
bunkerites

mostem obracalismy w 1998 roku, i nikt sie nie chwalil

G
Grzesiek

małe środowska mają to do siebie, że wszystko jest poustawiane na długie lata i wszelka zmiana jest nie do przyjęcia. Skostniała Rada, skostniałe decyzje i nikt nie jest w stanie wejść w ich strukturę. Zresztą dawno juz wszystko rozdzielili między sobą.

J
Janek

I znowu w tle Pan Przewodniczący rady. Wstyd dla Bledzewa

G
Gość
Po pierwsze to wcale nie było tysiąc ludzi,tylko kilkadziesiąt,bo oczywiście gmina nie zadbała o to,żeby wszyscy w okolicy wiedzieli,rzucili jeden plakat i tyle,nawet żadnych wskazówek,jak tam dojechać,żenada,po drugie,niby miała odbyć się jakaś zabawa na koniec tej całej imprezy,co to gmina zorganizowała,jak się okazało,to nikt prawie z wioski tam nie poszedł,bo jak zwykle potraktowali mieszkańców jak najgorszych,bo obcym postawili stół z jedzeniem,a mieszkańcom kazali płacić za piwo,co kosztowało 5zł,śmieszni,i co najśmieszniejsze to,że stał tam i sprzedawał sam pan przewodniczący bledzewskiej rady gminy,ciekawe dlaczego on a nie np,pani która ma sklep w Starym Dworku,pewnie gmina chciała jak zwykle kasę zagarnąć za wszystko,ciekawe ile kasy tej niby co z unii dostali na zorganizowanie tej żałosnej imprezy wsadzili do kieszeni,bo niby mieli na to aż 26tyś,tylko gdzie niby mieli to wydać na orkiestrę????myślę,że ktoś powinnien się tym zainteresować,bo gmina to jedna wielka korupcja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Wiesz, liczby u Pana redaktora to nie najmocniejsza strona. Zauważyłem, że szacunkowe liczenie widzów mnoży przez parokrotność w porywach razy 10.
Ja już się przyzwyczaiłem i średnio dzielę przez 5, wychodzi mi mniej więcej liczba uczestników, która brała rzeczywiście udział w imprezie.
Czyli jak podał 1000 osób, dzieląc na 5, wychodzi 200.
x
xxxxxxxx

Po pierwsze to wcale nie było tysiąc ludzi,tylko kilkadziesiąt,bo oczywiście gmina nie zadbała o to,żeby wszyscy w okolicy wiedzieli,rzucili jeden plakat i tyle,nawet żadnych wskazówek,jak tam dojechać,żenada,po drugie,niby miała odbyć się jakaś zabawa na koniec tej całej imprezy,co to gmina zorganizowała,jak się okazało,to nikt prawie z wioski tam nie poszedł,bo jak zwykle potraktowali mieszkańców jak najgorszych,bo obcym postawili stół z jedzeniem,a mieszkańcom kazali płacić za piwo,co kosztowało 5zł,śmieszni,i co najśmieszniejsze to,że stał tam i sprzedawał sam pan przewodniczący bledzewskiej rady gminy,ciekawe dlaczego on a nie np,pani która ma sklep w Starym Dworku,pewnie gmina chciała jak zwykle kasę zagarnąć za wszystko,ciekawe ile kasy tej niby co z unii dostali na zorganizowanie tej żałosnej imprezy wsadzili do kieszeni,bo niby mieli na to aż 26tyś,tylko gdzie niby mieli to wydać na orkiestrę????myślę,że ktoś powinnien się tym zainteresować,bo gmina to jedna wielka korupcja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Dodaj ogłoszenie