13-letnia słubiczanka do końca walczyła o drzewa, które urzędnicy skazali na ścięcie. Niestety, bez skutku

Aleksandra Pazda
Aleksandra Pazda
Drzewa przy ul. Mieszka I poszły pod topór. Część mieszkańców nie może odżałować straty Daniel Szurka
Nie pomogły petycje, protesty mieszkańców, a nawet wzruszający apel 13-letniej słubiczanki, która napisała list otwarty do burmistrza i wywiesiła na drzewach plakaty. Rozpoczęła się wycinka lip przy ul. Mieszka I. Powód? Planowany od dawna remont drogi...

O drzewach przy ul. Mieszka I w Słubicach pisaliśmy już w kwietniu. To właśnie zaniepokojony Czytelnik poinformował nas o tym, że na lipach pojawiły się oznaczenia.

- Na ulicy Mieszka I niemal wszystkie lipy są ponumerowane! Czy to oznacza, że będą je wycinać? Teraz to najprostszy sposób - kiedy chcemy zrobić remont ulicy, to po prostu bierzemy do ręki piłę i po problemie! A za kilka lat będziemy płakać, że smog, że nie ma czym oddychać - pisał słubiczanin.

Cała treść artykułu:

Przypomnijmy, że ulica o której mowa, była jedną z najbardziej zielonych ulic w całym mieście. Po obu stronach rosły tu dorodne lipy. W urzędzie miasta dowiedzieliśmy się wtedy, że będzie tu budowana nowa droga wraz z odwodnieniem, o którą od dawna prosili mieszkańcy.

- Żeby spełniała odpowiednie parametry muszą niestety zostać wycięte drzewa. Zapewniamy jednak- każdy odcinek tej drogi będzie analizowany, co mamy nadzieję pozwoli zachować chociaż niektóre z tych drzew. Oczywiście, tak jak się to dzieje za każdym razem, w zamian za wycięte drzewa posadzone będą nowe. Każdorazowo sadzimy więcej drzew niż wycinamy - zapewniała wtedy Beata Bielecka, rzeczniczka urzędu.

Trwa głosowanie...

Czy Słubice są ,,zielonym miastem"?

Mieszkańcy przeciwni wycince

Jak się później okazało, jedni mieszkańcy domagali się remontu, natomiast inni stanowczo sprzeciwili się wycince drzew. Ci drudzy złożyli nawet w tej sprawie petycję. Część słubiczan chciała walczyć o drzewa i apelowała do burmistrza, by ten zaniechał wycinki.

Głos w tej sprawie zabrała również 13-letnia słubiczanka, która napisała do włodarza list otwarty. Treść listu pojawiła się na łamach portalu slubice24.pl.

- Piszę do Pana, bo wiem, że i Pan jest zaangażowany w ochronę naszego środowiska. Uczestniczył Pan w akcji sprzątania parku przy bazarze. Też tam byłam - sprzątaliśmy razem. Słyszałam jak bulwersował się Pan głupotą ludzi, którzy bezmyślnie wyrzucają lodówki, materace i inne śmieci do lasu. Mnie też to bulwersuje, ale jeszcze bardziej - bezmyślne wycinanie drzew. W naszym kraju często wycina się drzewa tylko dla wygody, wycięcie drzewa „przeszkadzającego” w jakimś projekcie wychodzi po prostu taniej, szybciej i bez zbędnego główkowania - pisała 13-letnia Helena.

Dziewczynka wspomniała również, że lipy były powodem, dla którego jej rodzice zdecydowali się kupić mieszkanie na Osiedlu Świerkowym. - Lipy, które ku ROZPACZY mojej i wielu innych ludzi mają zostać wycięte, rosną pod moim osiedlem, pod moim oknem. W ich towarzystwie przeżywaliśmy mnóstwo pięknych chwil. Właściwie to one zadecydowały o tym, gdzie mieszkam obecnie. Rodzice wybrali to mieszkanie latem, kiedy lipy cudownie kwitły i pachniały, to one ostatecznie przesądziły o wyborze.

13-latka powiesiła również na drzewach wymowne plakaty, na których napisała hasła:

,,Jestem dla was dobra, a wy dla mnie okrutni", ,,Daję wam życie, wy dajecie mi śmierć", czy ,,Zabijecie mnie, bo przeszkadzam wam w inwestycji".

Działania spotkały się z dużym odzewem wśród mieszkańców, którzy popierali akcję dziewczynki.

Lipy poszły pod topór

Jak się jednak okazuje, na nic zdały się protesty mieszkańców, petycje, a nawet wzruszający apel 13-letniej Heleny. Drzewa po jednej stronie ulicy ostatecznie poszły już pod topór i zostały po nich tylko pozostałości pni w ziemi.

Część mieszkańców obawia się, że remont ulicy spowoduje zwiększenie ruchu w tym miejscu.

- Wycięcie drzew tylko po to by poszerzyć ulicę i położyć asfalt oraz zrobić rondo, będzie owocowało zwiększoną ilością wypadków, ponieważ remont ten otworzy tzw. małą obwodnicę miasta. Dzieci chodząc do szkoły nie zachowują się rozważnie, a dotychczasowa nawierzchnia z kostki granitowej ograniczała prędkość samochodów i gwarantowała im bezpieczeństwo - napisała do nas zaniepokojona słubiczanka.

Kobieta dodała również, że nowe nasadzenia nie zrekompensują straty. - Władze miasta ignorują prośby i głosy mieszkańców. Uważają, że nowe nasadzenia zrekompensują te wycięte drzewa. Tylko ile trzeba będzie czekać, aż urosną. Nie doczekają tego nasze prawnuki. Te niszczycielskie działania na ul. Mieszka I, wylały szalę goryczy - podkreśliła mieszkanka.

Burmistrz: ,,Drzewa były chore"

Burmistrz Słubic, Mariusz Olejniczak, tłumaczy dlaczego trzeba było wyciąć drzewa przy Mieszka I
- Kilka dni temu rozpoczęliśmy przebudowę ul. Mieszka I. Okazało się, że spośród 35 drzew tam rosnących, 12 było chorych i, niezależnie od tej inwestycji, musiałoby być wyciętych. Cztery inne zagrażają bezpieczeństwu – mówi włodarz.

Wyjaśnia też, że chcąc wyremontować drogę przy Mieszka I wyjścia były dwa. – Mogliśmy wylać na bruk asfalt i dalej patrzeć, jak po ulewach droga staje się nieprzejezdna, bo nie ma tam odwodnienia, albo przebudować ją gruntownie. Na to się zdecydowaliśmy. Z bólem serca przyjąłem rozwiązania planistów, którzy ocenili, że w związku z inwestycją konieczne będzie usunięcie niektórych drzew. Jak doszło do ich oceny okazało się, że spośród 35 drzew rosnących przy tej ulicy, 12 drzew jest chorych i, niezależnie od tej inwestycji, musiałyby być wycięte. Cztery inne trzeba usunąć ponieważ stwarzają zagrożenie w ruchu samochodowym. Chodzi o to, że niektóre osoby mieszkające przy Mieszka I, wyjeżdżając z terenu swoich posesji, mają znacznie ograniczoną widoczność. Dlatego bardzo im zależało na wycince tych drzew. Pod petycją do mnie w tej sprawie podpisało się 10 osób. Oprócz najważniejszej – kwestii bezpieczeństwa, w liście tym poruszyli też to, że korzenie drzew uszkadzają fundamenty ich domów – mówi burmistrz. – Rozumiem rozgoryczenia tych osób, które ze smutkiem patrzą dziś na pnie ściętych drzew, ale chcę podkreślić, że za każdym razem, gdy zachodzi konieczność wycięcia jakiegoś drzewa w mieście, sadzimy nowe. W tym wypadku, mimo, że w decyzji o wycince, takiego wymogu nie było, też mamy w planach nowe nasadzenia, oczywiście w innym miejscu – podkreśla.

WIDEO: Zielona Góra. Wycinka drzew w Parku Tysiąclecia. Mieszkańcy oburzeni. 18.02.2020

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie