Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Brak słońca, więcej negatywnych myśli. Jak pokonać jesienną chandrę? WIDEO

Mariusz Kapała
Mariusz Kapała
Eliza Gniewek-Juszczak
Eliza Gniewek-Juszczak
Wideo
od 16 lat
– Najlepiej byłoby codziennie mieć jakąś aktywność, nawet w postaci spacerów – uważa instruktorka zumby i salsation Aleksandra Sarbinowska. Taniec doradza Zbigniew Żołądziejewski, instruktor tańca i nauczyciel w III LO w Zielonej Górze. Dbanie o zdrowie fizyczne, to równocześnie dbałość o zdrowie psychiczne. Im więcej ruchu, tym lepiej. Ale nie tylko ruch pomaga.

– W Polsce, co dziesiąta osoba odczuwa nieprzyjemne objawy związane ze skracaniem się czasu dnia i wydłużeniem nocy – pisała ostatnio na naszym portalu red. Agata Siemiaszko. – Głównym czynnikiem przyczyniającym się do rozwoju depresji sezonowej jest brak światła słonecznego i jego wpływ na zegar biologiczny człowieka. Organizm do prawidłowego funkcjonowania wymaga większej dawki promieni słonecznych, niż dostępna jest jesienią i zimą, co może zwiększać ryzyko zachorowania na depresję sezonową.

Wiemy, co może powodem złego samopoczucia o tej porze roku, teraz poszukajmy sposobów na rozwiązanie problemu. Bez wątpienia, spadek nastroju i energii utrudnia codzienne funkcjonowanie. A według specjalistów stan jesiennej depresji utrzymuje się od września, aż do maja, to kawał czasu, dlatego trzeba szybko poprawić sobie samopoczucie.

Można dołączyć do grupy

Aleksandra Sarbinowska, instruktorka zumby i salsation, która ostatnio prowadziła międzypokoleniową zumbę zorganizowaną w Zielonej Górze przez Caritas diecezji zielonogórsko – gorzowskiej, radzi przede wszystkim podjąć aktywność ruchową.

– Ruch na świeżym powietrzu, kiedy jeszcze aura sprzyja, jest bardzo ważny. Zachęcam do spacerów, szczególnie osoby starsze oraz młodzież. Dużo czasu spędzamy w pomieszczeniach, dlatego warto aktywnie spędzać czas wśród natury – radzi certyfikowana instruktorka. – A jeśli ktoś nie ma możliwości, czy pogoda nie sprzyja, wtedy warto dołączyć jakiejś fajnej zorganizowanej grupy i na przykład tańczyć zumbę albo salsation, ponieważ taniec wydziela bardzo dużo endorfin.

Salsation to połączenie treningu i różnych stylów tanecznych, takich jak salsa czy samba czy flamenco. Takie zajęcia taneczno-fitnessowe pozwalają, zarówno dbać o sylwetkę, jak i psychikę. Działają relaksująco.

Endorfiny, zwane powszechnie też hormonami szczęścia, wydzielają się też dzięki podjęciu takich aktywności, jak bieganie, czy jazda na rowerze. I utrzymują się jeszcze długo po ich zakończeniu.

– Najlepiej byłoby codziennie mieć jakąś aktywność, nawet w postaci tych spacerów. Ale tak 3- 4 razy w tygodniu byłoby dla każdego wystarczająco – uważa Aleksandra Sarbinowska. – Zdecydowanie warto zamieć autobus na spacer. W mieście są też hulajnogi, z których można korzystać, również jest to świetna forma ruchu.

Taniec – radość w każdym wieku

– Dla mnie zdecydowanie najważniejszy jest ruch taneczny – podkreśla też Zbigniew Żołądziejewski, instruktor tańca i nauczyciel w III LO w Zielonej Górze. – Staram się promować taniec, zarówno w szkole z młodzieżą, jak i podczas warsztatów tanecznych, które prowadzę dla nauczycieli, czy dla seniorów. Praktycznie każda grupa wiekowa ma okazję uczestniczyć ze mną w takim bardzo zdrowym wydarzeniu, które usprawnia.
Instruktor tańca podkreśla, że ruch taneczny jest bardzo przyjemny dla człowieka.

– Widać, że ludzie częściej wybierają taniec niż jakąś inną formę ruchu. To jest dla mnie ważne i cieszę się, że coraz więcej osób w tym uczestniczy – podkreśla zielonogórzanin, dla którego taniec jest pasją od wielu lat. – Warto zauważyć, że już dzieci bardzo szybko czują taniec, podskakują, klaszczą. To idzie z nami przez życie. Jak młody człowiek słyszy muzykę, przebiera nogami, chce mu się ruszać. Pójść na spacer, czy z kijami, lub biegać, też bardzo dobrze, ale ruch taneczny jest dużo przyjemniejszy – zapewnia Z Żołądziejewski.

Wieczorowa i nocna głodówka

Aleksandra Sarbinowska radzi też odpowiednie odżywianie. – Zalecam odżywianie urozmaicone. To, co jest dostępne sezonowo, dużo warzyw i owoców. Nie wchodzić w ekstremalne diety, po których generalnie bardzo szybko występuje efekt jo-jo. Jeść z głową. Nie przejadać się – wymienia ważne zasady instruktorka. – Jeść do godziny 18 – 19. Trzeba też pić dużo wody. To jest bardzo ważny element naszego żywienia.

Odżywianie jesienią i zimą, zwłaszcza jeśli odczuwamy spadek nastroju, jest bardzo ważne. Z badań wynika, że około 70 proc. osób z depresją sezonową, przejada się, co powoduje przytycie zimą nawet kilkunastu kilogramów.

Pomaga oglądanie padającego deszczu

Eksperci z Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Fundusz Zdrowia przygotowali poradnik „Jak wrócić do dobrego nastroju?”. Pierwszą radą jest akceptacja własnych uczuć. Przez to należy rozumieć bycie autentycznym i nie tracenie energii na udawanie radości, kiedy czuje się smutek. Ale jednocześnie trzeba pozbyć się negatywnych myśli.

„Skup się na tym, co jest tu i teraz. Nie rozdrapuj przeszłości, nie nastawiaj się negatywnie do przyszłości. Wyjdź na spacer, poczuj ciepło słońca na twarzy, obserwuj otaczającą Cię przyrodę. Popatrz na padający deszcz lub śnieg. Obserwuj fale morza lub nurt rzeki. Spójrz na niebo, dostrzeż latające ptaki. Użyj do tego swoich zmysłów: wzroku, ale też słuchu, dotyku czy węchu” – czytamy w poradniku.

Kolejna rady dotyczy rozwiązywania problemów. Trzeba zadać sobie pytanie, czy to, czym się zamartwiamy jest rzeczywiście problemem i jeśli możemy go rozwiązać, trzeba to szybko zrobić. Zwłaszcza jesienią i zimą warto robić rzeczy, które sprawiają przyjemność. „Dąż do realizacji swoich marzeń i planów. Nie porównuj się do innych. Ciesz się najmniejszym sukcesem” – wyjaśniają fachowcy.

Dusza potrzebuje relacji

Należy też zadbać o sen i odpoczynek oraz wspomniany już ruch. Nie wolno zagłuszać swoich uczuć alkoholem. Za to dobrze znaleźć sposób na wyrażanie siebie, czy to przez rysowanie, grę na instrumentach, śpiew, pisanie albo wspomniany taniec. Ważna jest też dbałość o relacje.

„Ludzie, którzy czują się źle, najczęściej nie mają ochoty na kontakty z innymi. Chwilowa izolacja może być źródłem energii i inspiracji. Długa – będzie przygnębiać. Kontakty z rodziną, przyjaciółmi lub znajomymi z grup zainteresowań, a nawet forów internetowych mogą dać Ci wsparcie. Pomogą podzielić się doświadczeniami, zapewnią uznanie” – wyjaśniają autorzy poradnika.

Warto wiedzieć, że jeśli obniżony nastrój lub lęk utrzymuje się przez długi czas i trudno sobie z nim poradzić, może być potrzebna pomoc profesjonalisty. Być może jest to depresja i trzeba podjąć leczenie.

Czytaj też:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska