Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Co za mecz! Siatkarze Astry Nowa Sól rozbili wiceliderów tabeli!

Maciej Noskowicz
Maciej Noskowicz
Nowosolanie mają powody do radości. Ograli do zera wiceliderów pierwszej ligi!
Nowosolanie mają powody do radości. Ograli do zera wiceliderów pierwszej ligi! Artur Lawrenc/Tauron 1 Liga
Świetny mecz rozegrali w sobotni (20 stycznia) wieczór siatkarze Astry Nowa Sól. Lubuski pierwszoligowiec pokonał we własnej hali do zera wicelidera tabeli PZL Leonardo Avię Świdnik.

ASTRA NOWA SÓL – PZL LEONARDO AVIA ŚWIDNIK 3:0 (25:23, 25:17, 25:14)

  • Astra: Drzazga, Pizuński, Jacznik, Kryński, Kosian, Czyrniański, Fołtynowicz (libero) oraz Brzeziński i Majewski-Nowak.

Chcieli rewanżu

Przed rozpoczęciem tego spotkania wyżej stały akcje świdniczan, którzy w pierwszej rundzie nie dali szans nowosolanom, wygrywając na własnym parkiecie 3:0.

- Tamten mecz nie ułożył się po naszej myśli, dlatego chcieliśmy się zrewanżować za to spotkanie, a w naszej hali rozgrywamy dobre pojedynki - mówił przed pierwszym gwizdkiem sędziego środkowy Astry Kamil Drzazga.

Ruszyli na rywali, niczym lawina

Najbardziej emocjonujący był pierwszy set. Lepiej zaczęli go goście, którzy prowadzili 6:2. Astra szybko doprowadziła do wyrównania i od stanu 7:7 do samego końca toczył się wyrównany bój o zwycięstwo. Nerwy na wodzy utrzymali nowosolanie, którzy dzięki skutecznym akcjom późniejszego MVP meczu, Tomasza Kryńskiego, wygrali do 23.

Wydawało się, że wicelidera tabeli taka porażka tylko pobudzi do lepszej gry. Tymczasem świdniczanie przystąpili do drugiej partii kompletnie rozkojarzeni. Nowosolanie czuli się bardzo pewnie, deklasując rywala na zagrywce i w ataku. Początek był piorunujący (5:0, 8:1). Avia nie miała kompletnie nic do powiedzenia, a Astra grała swoje, w pewnym momencie prowadząc już 20:10. Ostatecznie, dzięki akcji Patryka Czyrniańskiego, nowosolanie wygrali wysoko do 17.

Postawili kropkę nad "i"

W trzeciej odsłonie „Koliberki” poszły za ciosem. Tylko jej początek był wyrównany. Od remisu 5:5 znów dominowali gospodarze. Dzięki skutecznym zagrywkom Markusa Kosiana odskoczyli na 10:5 i stało się jasne, że Avii trudno będzie urwać choćby seta. Przyjezdni na chwilę się jeszcze zerwali, doprowadzając do stanu 16:13. Od tego momentu punkty zdobywali praktycznie tylko podopieczni trenera Andrzeja Krzyśki, deklasując przeciwnika do 14.

Cały mecz zakończył się po zaledwie 75 minutach gry. Tak grającą Astrę chcielibyśmy oglądać już do końca sezonu. Brawo!

Czytaj również:
Opinie po lubuskich derbach siatkarzy. Olimpia wykurzyła „Koliberki” z ich gniazda

od 12 lat
Wideo

Wspaniałe show Harlem Globetrotters w Tauron Arenie Kraków

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska