Gorzów. Alejki Marcinkowskiego wyglądają jak zapomniane

Jarosław Miłkowski
Jarosław Miłkowski
- Gdy wiosna będzie cieplejsza, może tu być jeszcze brudniej - mówi Grażyna Puczyłowska. Jarosław Miłkowski
- Żadna promocja miasta nie pomoże, jeśli magistrat nie będzie dbał o czystość i o zieleń - mówi Grażyna Puczyłowska. Zwraca urzędnikom uwagę, że od miesięcy nikt nie sprząta alejek Marcinkowskiego.

- Te wszystkie woreczki foliowe, te wszystkie papierki leżą tutaj jeszcze od zimy. Są wciśnięte między jezdnię a krawężnik i nikt ich nie sprząta. A my na to wszystko musimy spoglądać ze swoich okien - mówiła nam w czwartek 8 kwietnia Grażyna Puczyłowska. Nasza Czytelniczka mieszka przy alejkach Marcinkowskiego. Każdego dnia serce jej się kraje na widok tego, jak wygląda to niemal kultowe miejsce na osiedlu Staszica.
- Ono wygląda jakby ktoś o nim zapomniał, jakby nikt w mieście nie zajmował się zielenią. Proszę spojrzeć, ile tutaj jest powalonych gałęzi. Tak jak jesienią wiatr hulał i one pospadały, tak leżą one do dziś. A to przecież już kilka miesięcy! To zresztą jeszcze nie wszystko, bo śmieci walają się tu tak samo jak na ulicy - mówi gorzowianka.

Kartony Marcinkowskiego

Wraz z Czytelniczką przespacerowaliśmy się w czwartek alejkami. Czego tu nie ma?! Przy jednej z ławek leży karton, który pewnie służył komuś za podkładkę pod siedzenie. Obok leży gazetka reklamowa jednego z pobliskich marketów spożywczych. A z gałęzi, które leżą i na trawniku, i na chodniku, jest tyle, że można byłoby rozpalić niezłe ognisko.

- W stojących tu koszach jeszcze nie jest tak źle, bo nie są przepełnione, ale na razie wciąż jeszcze nie ma pogody do spacerów. Ciepłą wiosną, latem, gdy jest tu spora frekwencja, to śmieci wprost wysypują się ze śmietników - mówi gorzowianka. - Urzędnicy w mieście tak chwalą się promowaniem miasta, tak zachęcają, by przyjeżdżać do Gorzowa. Żadna promocja miasta nie pomoże jednak, jeśli magistrat nie będzie dbał o czystość i o zieleń. I nie chodzi mi tu tylko o alejki, bo podobnie jest w innych częściach miasta. Można odnieść wrażenie, że jeśli ktoś kiedyś przygotował harmonogram dbania o zieleń, to raczej go nie egzekwuje. No bo jak wytłumaczyć gałęzie, które leżą miesiącami? - dodaje Czytelniczka. Przy okazji rozmowy z naszym reporterem zwraca też uwagę, że murki, która są pomiędzy trawnikami a ścieżkami alejek, zwyczajnie się sypią.

Zdjęcia z zaniedbanych alejek pokazaliśmy urzędnikom.
- Dziękujemy za zwrócenie uwagi przez Czytelniczkę. Sprawę przekażemy odpowiedniemu wydziałowi urzędu, by się do niej ustosunkował i doprowadził alejki do porządku - mówił nam w czwartek Wiesław Ciepiela, rzecznik urzędu miasta. Dodawał przy okazji, że alejki może czekać pozytywna zmiana. Miasto planuje bowiem przebudowę skrzyżowania ulic: Marcinkowskiego i Matejki. - Chcielibyśmy, aby jeszcze w tym roku został przygotowany projekt zmian na skrzyżowaniu. A przy tej okazji można zapytać mieszkańców o to, co chcieliby w alejkach zmienić czy poprawić - mówił nam Ciepiela.

Od alejek się zaczęło

O rewolucji w alejkach nie ma mowy. Mieszkańcy by się na to zresztą nie zgodzili. Za rządów Tadeusza Jędrzejczaka pojawił się pomysł remontu alejek, co miało wiązać się z wycięciem części drzew. Na kanwie protestów przeciw wycince na początku 2014 powstał ruch miejski Ludzie dla Miasta. I jeszcze tego samego roku doprowadził on do zmiany prezydenta.
Kiedy alejki mogłyby zostać odświeżone, jeszcze nie wiadomo. Miasto musiałoby znaleźć na to dofinansowanie.

Czytaj również:
Gorzów tak kolorowy może być tylko teraz! Co za cuda w parkach!

WIDEO: Gorzowianka i jej irlandzki mąż uczą dzieci z SP13 śpiewać po irlandzku

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie