Gorzowska strażnica utknęła na dobre w ziemi

Redakcja
Na budowie nowej siedziby strażaków przy ul. Walczaka robota niestety nie pali się w rękach budowlanych. Po trzech latach zarysy nowej strażnicy ledwo widać.
Na budowie nowej siedziby strażaków przy ul. Walczaka robota niestety nie pali się w rękach budowlanych. Po trzech latach zarysy nowej strażnicy ledwo widać. fot. Aleksander Majdański
Po trzech latach budowania nowa siedziba jednostki ratowniczo-gaśniczej na końcu ul. Walczaka wygląda mizernie.

Do wczoraj z ziemi wyszedł dopiero kawałek murów, stoi stalowa konstrukcja 20-metrowej wieży obserwacyjnej.

W tym czasie w mieście zbudowano Askanę, kilka fabryk i kilkadziesiąt bloków mieszkalnych. - Gdyby strażacy tak jeździli do pożaru jak budowana jest ich strażnica, to miasto poszłoby z dymem - mówi pan Stanisław z ul. Bora-Komorowskiego, który z okien bloku widzi zastój na budowie nowej siedziby strażaków.

Na finansowym hamulcu
Budowa ruszyła w czerwcu 2005 r. Koszty oszacowano na 7,5 mln zł, strażnica gotowa miała być w 2009 r. Przeniesie się do niej jednostka z ul. Dąbrowskiego. Inwestor, czyli Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej zaplanowała w niej garaże dla 12 wozów gaśniczych i ratowniczych, pomieszczenia dla 60 strażaków z zapleczem socjalnym, dyżurkę ze sprzętem łączności. Inwestycję finansuje budżet państwa, ale miasto obiecywało, że będzie się do niej dokładać. Tyle że nie było do czego, bo od początku państwowych pieniędzy brakowało. Tym bardziej że skoczyły w górę ceny materiałów i robocizny i z początkowych 7,5 mln zł wartość inwestycji wzrosła do 10 mln zł. Dziś wiadomo, że zakończenie budowy w 2009 r. jest nierealne. - Planujemy przeprowadzkę do nowej strażnicy w końcu 2010 r. - mówił nam wczoraj Hubert Harasimowicz, komendant miejski strażaków.

Cenna działka w centrum

Miastu zależy na tym, aby strażnica jak najszybciej została zbudowana. Strażacy mieliby nareszcie wygodną i nowoczesna siedzibę, a miasto mogłoby przejąć po nich cenną działkę w Śródmieściu. Spór o nią ujawnił się na ostatniej sesji Rady Miasta, kiedy prezydent Tadeusz Jędrzejczak tuż przed głosowaniem wycofał uchwałę o przekazaniu strażakom 1 mln zł. Kolejny milion na budowę strażnicy miasto planowało przekazać w przyszłym roku. - Przekażemy po podpisaniu przez strażaków umowy o przejęciu działki - mówi wiceprezydent Urszula Stolarska. Wczoraj dowiedzieliśmy się tylko, że negocjacje w tej sprawie trwają. - Zainteresowani jesteśmy działką po garażach strażackich, bo otworzy to dostęp do należącego do miasta terenu między ul. Dąbrowskiego, Łokietka i Jagiełły - informuje Barbara Napiórkowska, naczelniczka miejskiego wydziału nieruchomości.

Stefan Cieśla
0 95 72 57 72
scieslagazetalubuska.pl

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Strażak

"Gdyby strażacy tak jeździli do pożaru jak budowana jest ich strażnica" - ale Strażacy nie mają nic wspólnego z tą budową ! to nie oni budują strażnicę a z swoich obowiązków wywiązują się wzorowo !

Dodaj ogłoszenie