Najlepsze seriale na HBO: „Dolina łez”. Zjednoczeni pod pancerzem, czyli „Kompania braci” po izraelsku

Zdzisław Haczek
Zdzisław Haczek
Dużą rolę w wojnie Jom Kipur w 1973 roku odegrały czołgi HBO/MAX
Naprzeciw syryjskiej armii staje czołg z symboliczną załogą, która pokazuje przekrój izraelskiej społeczności lat 70. Gdzie ten sam pancerz chroni Żyda należącego do aszkenazyjskich elit jak i członków partii Czarnych Panter.

Młody spec od wojskowych nasłuchów i szyfrów Avinoam (Shahar Tavoch) odczytuje z podsłuchanych meldunków, że syryjska armia szykuje się do ataku na Izrael. Ale w bunkrze na wzgórzu nikt nie chce go słuchać. Koledzy mają dość chłopaka, który choć żołnierz - stroni od munduru, lata po labiryncie korytarzy w tych swoich okularach ze szkłami jak denka od słoika i co rusz ogłasza jakieś rewelacje. Do tego w pudełku trzyma przyjaciela - białego jeża…

Serial „Dolina łez”: wojska Syrii i Egiptu wdzierają się na półwysep Synaj i Wzgórza Golan

Nadchodzi jednak 6 października 1973 r. i tym razem Avinoam ma rację. Izraelczycy szykujący się do świętowania Jom Kipur (Dzień Pojednania, ale też m.in. Dzień Pokuty) drogo zapłacą za zignorowanie alarmu młodego geniusza. Wojska Syrii i Egiptu z impetem przekraczają granice, wdzierają się na półwysep Synaj i Wzgórza Golan, utracone sześć lat wcześniej.
Wojna Jom Kipur trwała dłużej niż wojna sześciodniowa w 1967 roku, bo dni 20. Serial „Dolina łez” (dostępny na HBO) w reżyserii Yarona Zilbermana, skupia się na pierwszych dniach inwazji.

Najlepsze seriale na HBO: "Dolina łez"

Planów w „Dolinie łez” mamy kilka. Tu Izraelczycy bronią się w labiryncie korytarzy wielopoziomowego bunkra. Tam żołnierka za wszelką cenę stara się wrócić do sztabu blisko frontu, skąd wcześniej odesłano wszystkie kobiety („bo wiadomo, co wróg z nimi zrobi, gdy wpadną w jego ręce”).

Serial „Dolina łez”: zjednoczeni pod pancerzem czołgu

No i te czołgi. A raczej w końcu ten jeden - z symboliczną załogą, która pokazuje przekrój izraelskiej społeczności lat 70. Gdzie ten sam pancerz chroni Żyda należącego do aszkenazyjskich elit (tworzonych głównie przez przybyszów z Europy), jak i członków partii Czarnych Panter (Żydzi urodzeni w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie), walczących za pomocą ulicznych demonstracji o należne im prawa i pozycję w młodym państwie Izrael. Do tego dochodzi jeszcze stosunek do religii i stopień religijności. Ale wątków jest tu więcej. Ojciec szuka na froncie syna, by naprawić ich relacje. To znów dwaj mężczyźni kochają się w tej samej kobiecie. A ktoś dorasta do bohaterstwa… Całe spektrum podziałów.

Te wszystkie emocje wrzucone są w teatr wojny. Wojny, gdzie Izraelczycy skutecznie rażą ze swojego brytyjskiego Centuriona syryjskie T-55 sowieckiej konstrukcji. Ale też sami bywają trafieni. Wojny, gdzie izraelski żołnierz, zaślepiony rozpaczą, posyła swoim śmiertelną serię. A mina urywa nogę...

„Dolina łez” to nie rozmach „Furii” z Bradem Pittem i czołgowymi szarżami czy serialu „Kompania braci”, ale sekwencje bitewne mają właściwe dramatowi wojennemu napięcie. A nad całością wisi czytelne przesłanie: choć podzieleni, to w chwili próby zjednoczeni pod jednym pancerzem.

]Uczniowie V LO w Zielonej Górze na 29. FilmFestival Cottbus:[/b]

Wideo

Dodaj ogłoszenie