Już w przyszłym tygodniu uczestnicy konkursu Nasze Dobre Lubuskie 2018 zaprezentują swoje produkty lub usługi członkom kapituły.

Prezentacje zgłoszonych produktów lub usług będzie oglądało dziesięciu członków kapituły. I to oni zdecydują, kto otrzyma prawo do znaku jakości Nasze Dobre Lubuskie. Każdemu pokazywanemu produktowi lub każdej usłudze jurorzy przyznają punkty, które po zliczeniu wskażą zwycięzców w poszczególnych kategoriach. Przypomnijmy, kapituła przyzna tytuły w trzech kategoriach: 1. Produkt przemysłowy / Nowoczesne technologie, 2.

Produkt spożywczy / Gastronomia, 3. Usługi. Każda z trzech najlepszych firm w każdej kategorii otrzyma prawo do zakupu za 1 zł kampanii reklamowej za 20 tys. zł, 10 tys. zł i 5 tys. zł, w zależności od miejsca.Zwycięzcy dostaną prawo do znaku jakości, statuetkę i dyplom. Laureaci z miejsc II i III otrzymają dyplomy.

W kategorii usługa opiekę nad osobami starszymi zgłosiła spółdzielnia socjalna z Zielonej Góry. Od lutego tego roku prowadzi ona pierwszy w mieście prywatny dom opieki dla seniorów „Alternatywy”. - Świadczymy usługi opiekuńcze dla osób starszych, które z różnych przyczyn nie mogą zostać same w domu, oferujemy wyżywienie. Działamy na podobieństwo miejskich domów dziennego pobytu, ale z pewnością wyróżniamy się tym, że mamy liczniejszy personel, prowadzimy mnóstwo zajęć, zapewniamy komfort – mówi prezes spółdzielni Mateusz Czechowski. Jak podkreśla, dom „Alternatywy” zapewnia wsparcie rodzinom, którym zależy, by ich bliscy seniorzy byli bezpieczni, utrzymywali dobrą kondycję psychiczną, fizyczną i społeczną. – Rodzina wie, że senior jest pod opieką. Na dodatek przebywa w grupie rówieśników, może więc porozmawiać, powspominać, pograć albo też potańczyć – podkreśla prezes.

Do „Alternatywy” przychodzą też osoby samotne, często po stracie kogoś najbliższego, które boją się po prostu być same. Ale są i tacy, którzy chcą ciekawie spędzić czas. - Mamy animatorów różnych zajęć, począwszy od plastycznych, tanecznych, gimnastycznych. Wśród nich jest Elżbieta Bukowska, rękodzielniczka, która potrafi robić cuda ze wszystkiego, czego się dotknie. Proponujemy również lekcje decoupa-ge’u, malarstwa, robienia biżuterii, a także zajęcia komputerowe, kulinarne przynajmniej trzy razy w tygodniu. Razem malujemy obrazy, pieczemy ciastka czy babeczki. U nas zawsze pachnie czymś słodkim - zapewnia prezes Czechowski.

W klubie, bo takie określenie zamiast dom opieki wolą podopieczni, popołudniami można pograć w scrabble, szachy, warcaby, dużo radości daje wszystkim Chińczyk. W większości zadań chodzi o trenowanie pamięci. Organizowane są wycieczki, ale nie tylko po najbliższej okolicy, także do Lubrzy nad jezioro czy… na ryby. Średnia wieku podopiecznych „Alternatywy” to 85 lat, ale są i osoby sześćdziesięcioletnie.

W klubie pracuje pięciu opiekunów, oczywiście również ten medyczny. Ma on wiedzę o chorobach, które dotykają seniorów, w gronie tu przebywających są bowiem osoby z demencją, chorobą Alzheimera, Parkinsona, również takie po wylewach, udarach czy zawałach.

Spółdzielnię założyli Mateusz Czechowski wraz z żoną oraz ich przyjaciółka Kamila Senków. Stworzyli ją po połączeniu dwóch fundacji: „Babko, udaj się” - pana Mateusza, „Pięćdziesiątka na plusie” - pani Kamili. Po wygraniu konkursu spółdzielnia dostała 120 tys. zł unijnych dotacji na działalność. – Dzięki tym pieniądzom wyposażyliśmy i wystroiliśmy nasz lokal. Wszystko wygląda przepięknie, są tu wygodne meble, fotele, kolory na ścianach. Mieścimy się na parterze, zatem nie istnieją bariery architektoniczne. Mamy parking, ale w części zamierzamy przeznaczyć go na ogródek, w którym wiosną, latem moglibyśmy z podopiecznymi spędzać czas – opowiada prezes.

Dom zwany klubokawiarnią działa od poniedziałku do piątku, od 7.30 do 17.00. Docelowo może tu przebywać 20 osób.

Zobacz, jak w ubiegłym roku wyglądała prezentacja firm:

Partnerzy konkursu