reklama

Przed lubuskimi derbami Stal Gorzów spogląda z pozycji lidera rozgrywek

cekon
Piłkarze ręczni Stali Gorzów awansowali na pozycję lidera pierwszej ligi. Alan Rogalski
Szczypiorniści gorzowskiej Stali po zwycięstwie nad pierwszoligowym beniaminkiem wskoczyli na szczyt tabeli. Wygrali też zielonogórscy akademicy, którzy zafundowali kibicom kolejny dreszczowiec. Teraz przed lubuskimi zespołami derbowe starcie, 23 listopada w Zielonej Górze.

Gorzowską drużynę i beniaminka z Obornik Śląskich dzieli spora różnica w ligowej tabeli (Bór jest przedostatni), ale przebieg meczu długo nie wskazywał na to, że dystans jest aż tak duży. Bo goście bardzo długo stawiali twardy opór stalowcom. I choć w pierwszej połowie przegrywali nawet pięcioma bramkami (9:14 w 22. min), to po zmianie stron chwilami potrafili grać lepiej niż gorzowianie. Efekt był taki, że w 36. min przyjezdni objęli prowadzenie (22:21). Siedem minut później było 24:24, ale od tego momentu zdecydowanie dominowali miejscowi, którzy zdobyli pięć bramek z rzędu. Później jeszcze dwie bramkowe serie Stali powaliły beniaminka.

Stal Gorzów - Bór Oborniki Śląskie 37:29 (18:16)
Stal: Nowicki, Marciniak - Pietrzykiewicz i Kryszeń - po 7, Chełmiński 6, Gintowt 5, Starzyński i Stupiński - po 3, Kłak 2, Serpina, Dzieciątkowski, Marcin Smolarek i Mariusz Smolarek - po 1, Gałat, Światłowski.
Bór: Kurzydło, Śliwiński – Ramiączek 10, Szabat 9, Giera 5, Weisskopf 2, Przystarz, Uść i Sawicki po 1, Michalak, Kowalczewski, Głośniak.

ZOBACZ TEŻ

Dreszczowiec dla kibiców
- Horrory to u nas chyba już normalka – powiedział po spotkaniu z Anilaną Łódź Ireneusz Łuczak, trener AZS-u Zielona Góra. - Mówię do zawodników: wykończycie mnie, a oni mi odpowiadają, że robią to wszystko dla kibiców, żeby ci mieli fajny spektakl. Nie miałbym nic przeciwko temu, gdybym wiedział, że mecze zawsze będą się tak kończyć. Najważniejsze, że kolejny dreszczowiec zakończył się dla nas szczęśliwie.

Niewiele jednak brakowało, by to goście z Łodzi cieszyli się z wygranej, którzy prowadzili przez znaczną część drugiej połowy meczu. Ich przewaga wielokrotnie sięgała trzech bramek. Anilana ostatni raz wygrywała na niespełna dwie minuty przed końcem spotkania (36:35). 60 sekund później, po trafieniu Jędrzeja Jasińskiego, prowadził już AZS. Łodzianie zdołali jednak wyrównać. Do końca meczu pozostało pół minuty. Zielonogórzanie zachowali zimną krew, ich ostatnią akcję skutecznie wykończył Robert Góral. - Zespół rozegrał ją tak, jak ustaliliśmy, bez pośpiechu, bo mieliśmy jeszcze 30 sekund – mówił Ireneusz Łuczak. - Miało być kilka podań i rzut na sekundy przed końcem meczu. I tak się stało. Kolejnym zadaniem była obrona akcji rywala, to też się udało. Te horrory to jest coś strasznego, ale najważniejsze, że mamy trzy punkty. Fajnie, że cel realizujemy, choć zgubiliśmy już w tym sezonie punkty, których zgubić nie powinniśmy. Teraz czas na lubuskie derby [mecz AZS – Stal odbędzie się w najbliższą sobotę o godz. 19 w Zielonej Górze – red.]. Oczywiście nie mam nic przeciwko temu, żeby zakończyły się dla nas tak, jak mecz z Anilaną.

Wracając jeszcze do spotkania akademików z Anilaną, warto dodać, że gospodarze zdecydowanie lepiej grali w pierwszej połowie. Prowadzili od szóstej minuty, kilka razy osiągnęli aż pięciobramkową przewagę.

ZOBACZ TEŻ

PKM Zachód AZS Zielona Góra - Anilana Łódź 38:37 (19:15)
PKM Zachód AZS: Kwiatkowski, Kaczmarek - Jasiński i Mieszkian - po 6, Szarłowicz i Gołębiowski - po 5, Franaszek 4, Góral i Kiersnowski - po 3, Piróg i Należyty - po 2, Harasymek i Więdłocha - po 1.
Anilana: Antosik, Chmurski, Pisarkiewicz - Stolarski, Pawlak i J. Matyjasik - po 6, Doniecki 5, Krajewski 4, M. Matyjasik i Jędraszczyk - po 3, Winiarski i Strzebiecki - po 2, Rozalski.

CO TAM SŁYCHAĆ W ZIELONOGÓRSKIM ŻUŻLU

Jedenastka jesieni Fortuna 1 Ligi

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3