Sędzia „pomógł” żużlowcom Falubazu Zielona Góra przegrać z Włókniarzem Częstochowa. Popełnił kilka błędów

Cezary Konarski
Cezary Konarski
Żużlowcy Falubazu Zielona Góra przegrali z Włókniarzem Częstochowa 44:46.
Żużlowcy Falubazu Zielona Góra przegrali z Włókniarzem Częstochowa 44:46. PGE Ekstraliga
Falubaz Zielona Góra może mieć uzasadnione pretensje do sędziego zawodów, który prowadził mecz zielonogórzan z Włókniarzem Częstochowa. Arbiter popełnił kilka błędów na niekorzyść gospodarzy, którzy przegrali minimalnie (44:46) i wciąż nie mogą być pewni utrzymania w PGE Ekstralidze.

Spotkanie żużlowców Falubazu z Włókniarzem było niezwykle zacięte, dlatego każdy punkt wywalczony na torze był na wagę złota, a kilka z nich „w prezencie” od sędziego Pawła Słupskiego otrzymali częstochowianie. Gdyby nie błędy arbitra, zielonogórzanie mogliby mecz wygrać i w zasadzie na kilka kolejek przed końcem rozgrywek dobrnąć do celu, jakim w tym sezonie jest utrzymanie w PGE Ekstralidze.

Lindgren dwa razy „czołgał się” w 3. wyścigu

Jakie błędy popełnił sędzia? Wszystkie dotyczyły jazdy jednego z liderów Włókniarza Fredrika Lindgrena. W trzecim wyścigu Szwed „czołgał się” przed startem. Sędzia słusznie zatrzymał wyścig i ukarał ostrzeżeniem Lindgrena. Nie zrobił jednak tego w powtórce biegu, kiedy szwedzki żużlowiec jeszcze wyraźniej podjeżdżał do taśmy startowej po zapaleniu zielonego światła. - Zawodnik w kasku żółtym w powtórce biegu znów był w ruchu przed startem – wyjaśniał szef sędziów Leszek Demski w „Magazynie PGE Ekstraligi”, emitowanym w nSport+. – Ten bieg powinien zostać ponownie przerwany, zawodnikowi należało się drugie ostrzeżenie i wykluczenie z wyścigu.

Kibice Falubazu Zielona Góra, jak zawsze dali z siebie wszystko. Znakomicie wspierali żużlowców w czasie ekstraligowego meczu z Włókniarzem Częstochowa. Zawodnicy Falubazu bardzo starali się odwdzięczyć dobrą jazdą. Jazda nie była zła, ale wynik meczu już tak, zielonogórzanie przegrali 44:46. Obejrzyjcie w naszej GALERII zdjęcia z trybun zielonogórskiego stadionu >>>>ZOBACZ TEŻ: Jak mogliście to przegrać? [RELACJA I ZDJĘCIA Z MECZU FALUBAZ - WŁÓKNIARZ]POLECAMY: Pięknie prezentowały się podprowadzające na turnieju o Złoty KaskPOLECAMY: Ta drużyna w 1981 roku zdobyła pierwsze złoto dla Falubazu Zielona GóraOBEJRZYJ: Piotr Protasiewicz, ikona Falubazu Zielona Góra

Wielkie emocje na trybunach. Kibice Falubazu Zielona Góra da...

Szef sędziów: Za ten atak powinien zostać wykluczony

W tej samej gonitwie doszło do kolejnego kontrowersyjnego zdarzenia z udziałem Fredrika Lindgrena. Gdy wyścig już się kończył, Szwed ostro zaatakował prowadzącego Mateusza Tondera na prostej przeciwległej do startu. Zielonogórzanin odbił się od bandy, ledwie utrzymał się na motocyklu. Według Leszka Demskiego Lindgren faulował reprezentanta gospodarzy.

- Zawodnik w kasku żółtym wjechał w tor jazdy zawodnika w niebieskim kasku – stwierdził szef sędziów. – Wiele razy powtarzałem, że zawodnik nie musi przewrócić się, żeby doszło do wykluczenia. Miał przecież utrudnioną pracę. Według mnie Lindgren za ten atak powinien zostać wykluczony.

Należy dodać, że Szwed wygrał wyścig, a wybity z rytmu jazdy Mateusz Tonder spadł na ostatnie miejsce.

Trwa głosowanie...

Czy sędzia meczu Falubaz - Włókniarz przyczynił się do porażki zielonogórzan?

Znów wystartował nieprawidłowo. I znów nie został wykluczony

Następna sytuacja, w której Paweł Słupski nie dopatrzył się przewinienia szwedzkiego żużlowca miała miejsce na starcie siódmego wyścigu. – Zawodnik powtarza sytuację z trzeciego biegu – wyjaśniał Leszek Demski. - Lindgren ponownie czołgał się, był w ruchu i nie zatrzymał się przed taśmą startową. Wyścig powinien zostać przerwany, a Szwed wykluczony.
Fredrik Lindgren w tym biegu nie zdobył ani jednego punktu, dlatego można mieć wrażenie, że błąd sędziego nie miał wpływu na wyniki wyścigu. Należy jednak uwzględnić to, że Szwed w trakcie gonitwy przeszkadzał przede wszystkim Matejowi Žagarowi, który musiał się mocno napracować, by pokonać rywala. Niewykluczone, że błędnie dopuszczony do startu Lindgren przeszkodził Słoweńcowi w zdobyciu większej liczby punktów.

Piotr Protasiewicz już dawno stał się ikoną nie tylko zielonogórskiego żużla. Zawodnik Marwis.pl Falubazu Zielona Góra wygrał mnóstwo wyścigów na krajowych i światowych torach. Zdobył kilogramy medali mistrzostw Polski i świata. 7 maja 2021 roku minęło 30 lat od czasu, gdy „PePe” zdobył żużlową licencję i został zawodnikiem.Na kolejnych zdjęciach w naszej galerii przeczytacie najważniejsze fakty z kariery żużlowej Piotra Protasiewicza i obejrzycie zdjęcia z pierwszych lat startów żużlowca >>>>POLECAMY: Ta drużyna w 1981 roku zdobyła pierwsze złoto dla Falubazu Zielona GóraZOBACZ TEŻ: Żużel retro. Huszcza, Jancarz, Plech podczas treningu w 1984 rokuPOLECAMY:Widzieliście te oprawy kibiców Falubazu? Mistrzostwo świata [ZDJĘCIA]OBEJRZYJ: Piotr Protasiewicz, ikona Falubazu Zielona Góra

30 lat na wirażu. Jubileusz Piotra Protasiewicza, ikony Falu...

WIDEO: Turniej Zaplecza Kadry Juniorów w Zielonej Górze

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie