Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Siatkarze Olimpii Sulęcin nie utrzymali się na zwycięskiej ścieżce. Polegli w swojej hali w boju z białostocczanami

Robert Gorbat
Robert Gorbat
Sulęcinianie walczyli ze wszystkich sił, lecz w pojedynku z REA BAS Białystok zdołali wyrwać rywalom tylko jednego seta.
Sulęcinianie walczyli ze wszystkich sił, lecz w pojedynku z REA BAS Białystok zdołali wyrwać rywalom tylko jednego seta. Tauron 1 Liga/Artur Pawlik
W sobotnim (10 lutego) meczu o mistrzostwo Tauron 1 Ligi mężczyzn siatkarze Olimpii Sulęcin polegli na własnym boisku w starciu z REA BAS Białystok. Wielka szkoda, bo przynajmniej jeden duży punkt gospodarze mieli na wyciągnięcie ręki.

OLIMPIA SULĘCIN – REA BAS BIAŁYSTOK 1:3 (25:20, 22:25, 25:27, 17:25)

  • Olimpia: Bożek, Prokopczuk, Buczek, Michalak, Nowik, Gawrzydek, Sobczak (libero), Sawerwain (libero) oraz Szymczak, Cichosz-Dzyga, Leitermeier i Kłysz.
  • REA BAS: Witkoś, Kacperkiewicz, Turski, Goss, Rawiak, Gwardiak, Ostaszewski (libero) oraz Kardasz i Naliwajko.
  • Sędziowali: Jarosław Makowski (Szczecin) i Grzegorz Sołtysiak (Koszalin).
  • Widzów: 400.

Znali wagę spotkania

Gospodarze do sobotniego meczu przystąpili w bardzo dobrych humorach. W poprzedniej, 21. kolejce pokonali KGHM Chrobrego Głogów 3:0.

- Cieszy, że w tak ważnych spotkaniach potrafiliśmy zachować spokój. Pokazaliśmy dobrą siatkówkę. Naprawdę mamy powody do zadowolenia, że rozegraliśmy dobre spotkanie z rywalem, z którym walczymy o utrzymanie - mówił po spotkaniu Bartosz Michalak, środkowy Olimpii.

Sulęcinianie cały czas muszą walczyć o utrzymanie bezpiecznej pozycji w tabeli. Białostoczanie mają z kolei szansę na grę w fazie play off, ale muszą zwyciężać. Przed pierwszym gwizdkiem obydwie ekipy zdawały sobie sprawę z wagi spotkania.

Olimpia rzadziej się myliła

Pojedynek zaczął się od równej gry (3:3). Następnie, dzięki skutecznym atakom, Olimpia wyszła na prowadzenie 9:5. A gdy asową zagrywką pochwalił się Gracjan Bożek, było już 13:6. Goście cierpliwie odrabiali straty, aż udało im się zniwelować przewagę gospodarzy do jednego „oczka” (16:15). Na tym poprzestali, bo zaczęli popełniać coraz więcej błędów. To one zadecydowały o tym, że miejscowi triumfowali w pierwszej partii do 20.

Drugi set lepiej zaczął się dla przyjezdnych, którzy odskoczyli na 5:2. „Olimpijczykom” udało się jednak doprowadzić do remisów 9:9 oraz 14:14. Dopiero w końcówce ekipa ze stolicy Podlasia ponownie zbudowała przewagę i pewnie zwyciężyła do 22.

Dwa zacięte sety, ale z happy endem dla gości

Trzecia odsłona była jeszcze bardziej zacięta niż poprzednia. W pewnym momencie sulęcinianie wyszli na pięciopunktowe prowadzenie (12:7), jednak ich przewaga szybko została zniwelowana i na świetlnej tablicy pojawił się remis 13:13. Gra toczyła się na zasadzie „punkt za punkt". Aż do stanu 24:24, gdy ruszyła rozgrywka na przewagi. Ostatecznie więcej zimnej krwi zachowali podopieczni Krzysztofa Andrzejewskiego i wygrali do 25. Seta zakończył serwisowy as Jakuba Turskiego, uznanego potem przez komisarza zawodów MVP spotkania.

W kolejnej partii białostocczanie już na początku prowadzili 5:2 i 8:5. W polu serwisowym świetnie spisywał się Adrian Gwardiak, dzięki któremu REA BAS odskoczył na 12:8, a chwilę później na 17:10. Goście nie dali się już dogonić. Prezentowali dobrą, regularną we wszystkich elementach siatkówkę. Seta - a tym samym i cały mecz - zakończył do 17 po godzinie i 59 minutach gry skuteczny blok Turskiego.

Czytaj również:
Zamienił Warszawę na Sulęcin. Stanisław Chaciński jest głodny siatkarskich sukcesów

od 7 lat
Wideo

Marcin Nowak żużlowiec Texom Stali Rzeszów - 10. Sportowiec 2023 Roku

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska