To już dramat! Z zielonogórskiej rzeźby Janusza Korczaka odpadają kolejne fragmenty. Aż żal patrzeć. Jak pomnik przetrwa kolejną zimę?

Natalia Dyjas-Szatkowska
Natalia Dyjas-Szatkowska

Wideo

Zobacz galerię (15 zdjęć)
W Zielonej Górze stawiane są nowe pomniki i rzeźby. Problem w tym, że powoli niszczeją te, które wykonano przed kilkudziesięciu laty. Bo i wykorzystano do ich wytworzenia zupełnie inne materiały. Tak jest w przypadku rzeźby Janusza Korczaka, która stoi nieopodal VII Liceum Ogólnokształcącego. W ostatnim czasie z pomnika odpadły kolejne fragmenty.

O coraz tragiczniejszym stanie rzeźby przedstawiającej Janusza Korczaka pisaliśmy w zeszłym roku. Okazuje się, że wtedy jeszcze nie było jednak tak najgorzej. Od tego momentu z pomnika odpadły kolejne fragmenty.

Pomników, wykonanych z tej gliny i wypalanych w zakładach ceramiki, mamy w mieście więcej. Bo są i "Baby" stojące przed zielonogórskim amfiteatrem, i rzeźba rodziny na osiedlu Łużyckim. Charakterystyczne postaci, trzymające na swych rękach dziecko, widać z daleka. Kolejnym takim pomnikiem jest właśnie rzeźba Korczaka. O ile materiał, z którego je wykonano, może robić wrażenie, o tyle z biegiem lat okazało się, że warunki atmosferyczne (mróz czy deszcze) wpływają na wygląd i stan dzieła.

Trwa głosowanie...

Czy podobają Ci się zielonogórskie rzeźby?

Odpadają kolejne fragmenty z rzeźby Janusza Korczaka

Jeszcze jakiś czas temu oderwał się fragment z samej postaci Korczaka, teraz zaczęły coraz bardziej niszczeć również figury otaczających go dzieci.

Monument przedstawiający Janusza Korczaka, który stoi na skwerze przy ul. Wyspiańskiego, to wspólne dzieło Tadeusza Dobosza i Marka Przecławskiego. Sam Dobosz jest autorem i współautorem rzeźb plenerowych, które możemy podziwiać nie tylko w Zielonej Górze, ale i w innych miejscowościach regionu.

Już wcześniej pytaliśmy miasto, czy jest gotowe podjąć interwencję w sprawie pomnika. Teraz wróciliśmy do sprawy. Co odpowiada w sprawie Korczaka zielonogórski magistrat?

- Zwróciliśmy się z prośbą o wycenę renowacji pomnika Korczaka do jego autora. Czekamy na odpowiedź - informuje nas Monika Zapotoczna, dyrektor departamentu komunikacji społecznej w zielonogórskim magistracie.

Radny składa interpelację i będzie śledził sprawę

Los Korczaka nie jest obojętny mieszkańcom. To oni fotografują jego postępujące niszczenie. Niektórzy zbierają fragmenty, które odpadły z pomnika i przekazują je autorowi.

Również radny PiS Jacek Budziński składał w tej sprawie interpelację. Podkreśla on, że to bardzo ważna postać. A samą rzeźbę trzeba ponownie zabezpieczyć.

- Musimy dbać o takie pomniki, a o Korczaka to już szczególnie - przyznawał Jacek Budziński.

Co dalej?
- Czekamy na odpowiedź - mówi teraz J. Budziński. - Mam nadzieję, że autor wyceni tę przebudowę i miasto ruszy do prac.

Zobacz też: Kto zadba o Gagarina? Słynna mozaika na auli Uniwersytetu Zielonogórskiego niszczeje z dnia na dzień. Odpadają już całe fragmenty dzieła!

Już wcześniej w rozmowie z nami Tadeusz Dobosz przyznawał, że cieszy się, iż temat odnowy pomnika powrócił. Choć naprawa wymaga czasu, odpowiednich materiałów i sprzętu.

Co teraz mówi artysta? T. Dobosz informuje nas, że może zadeklarować, iż w trybie jak najpilniejszym stworzy ofertę i złoży ją w urzędzie miasta.

Dodaje jednak, że warto byłoby porozmawiać osobiście o tej sprawie. Przedyskutować temat w magistracie.

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Spoko.... Jak Jacek Brudziński z PiS mówi, tzn , że w pierwszej kolejności będzie następny pomnik pedofilii kościelnej lub obrońcy Pedofilii.... !

S
Stasia Kowalska
17 lutego, 15:31, Jerzy Pyzar:

A zasiedzialy co na to?

Miejskie urzędasy pilnie w pocie czoła załatwiają sprawę i piszą pisma.

Dla nich człowiek a do tego artysta to tylko jeden z wielu obywateli.

A kto by miał rozmawiać z panem Doboszem? Czy jest tam ktoś kto potrafi taką rozmowę przeprowadzić.

J
Jerzy Pyzar

A zasiedzialy co na to?

Dodaj ogłoszenie