U 15-letniej Lubuszanki wykryto nowotwór złośliwy. Jej plany runęły w gruzach. Potrzebna jest pomoc!

OPRAC.:
Aleksandra Pazda
Aleksandra Pazda
15-letnia Wiktoria właśnie skończyła podstawówkę i zaczęła snuć plany na przyszłość
15-letnia Wiktoria właśnie skończyła podstawówkę i zaczęła snuć plany na przyszłość archiwum prywatne
15-letnia Wiktoria właśnie skończyła podstawówkę i zaczęła snuć plany na przyszłość. Chciała zostać architektem krajobrazu. Informacja o nowotworze złośliwym spadła na nią i jej rodzinę jak grom z jasnego nieba. Rozpoczęła się jej walka o zdrowie. Pomożecie?

15-letnia Wiktoria Janczak z Sieniawy Lubuskiej (gm. Łagów) urodziła się jako wcześniak. Nie miała większych problemów ze zdrowiem, poza postępującą jaskrą. Nikt z rodziny nie przypuszczał, że kiedyś przyjdzie się zmierzyć z rakiem u osoby tak młodej.

– Był czwartek. U Wiki między obojczykiem a szyją pojawił się guzek. Pomyśleliśmy, że może jakaś choroba ją bierze, były upały i dziewczyny jadły dużo lodów – opowiada babcia Wiktorii Elżbieta Bak. – Coś jednak nie dawało mi spokoju. W piątek obejrzałam guzka jeszcze raz i powiedziałam córce, żeby w poniedziałek pojechała z Wiktorią do lekarza i sprawdziła, co to jest – dodaje. Pani Elżbieta mieszka w jednym gospodarstwie z córką i jej dwiema córkami.

W poniedziałek pojechały do lekarza. Lekarz skierował na USG. Termin wykonania badania na kasę chorych był bardzo odległy, kobiety załatwiły badanie prywatnie.

– Czekałyśmy dwa dni. Z wynikiem córka z wnuczką znów wrócił do lekarza rodzinnego. Ten wystawił skierowanie na konsultację onkologiczną i hepatologiczną. Termin takiej wizyty wyznaczano na koniec roku. Znów wykonałyśmy chyba z tysiące telefonów, by znaleźć onkologa, który ją przyjmie prywatnie – relacjonuje pani Elżbieta.

WIDEO: Charakteryzatorka i wizażystka pomaga chorym na raka

Diagnoza: nowotwór złośliwy

Udało się. Po trzech dniach stawiły się u onkologa w Zielonej Górze. Pani profesor obejrzała wszystkie wyniki i postawiła diagnozę: ziarnica złośliwa- chłoniak Hodgkina.

– Nie mogłam wrócić z pracy. Płakałam dwie godziny przed sklepem. Nie mogłam w to uwierzyć. Przecież jest ta młoda, tak spragniona życia. Dlaczego nas to spotkało? W mojej głowie kłębiło się mnóstwo pytań i pretensji do życia – mówi babcia.

Teraz również łzy płyną jej po twarzy, a w jej oczach widać ogromny żal.

Jeszcze podczas wizyty pani profesor zadzwoniła do wrocławskiej kliniki „Przylądek Nadziei” i poprosiła o przyjęcie swojej pacjentki. Mama z Wiktorią pojechały tam na trzydniowe badania, ale już nie wróciły. Lekarze zostawili Wiktorię w klinice i rozpoczęli specjalistyczne badania. Rezonans magnetyczny ujawnił jeszcze dwa guzy, które zostały wycięte i wysłane do badania. Na wyniki trzeba poczekać około dwóch tygodni.

Zbiórka pieniędzy na leczenie Wiktorii

Leczenie i pomoc Wiktorii jest dla rodziny bardzo kosztowne. Rodzina już wydała wszelkie oszczędności na pierwsze badania i wizyty, a na tym się nie skończy.

– Chcielibyśmy jej zapewnić jak najlepszą opiekę, wszystko, co niezbędne, żeby wnuczka jak najmniej odczuła, jaka to ciężka walka – mówi babcia. – Same koszty dojazdu do Wrocławia to kwoty, na które nie będzie nas stać.

– Tej rodzinie ciągle wiatr wieje w oczy i życie kładzie kłody pod nogi. Ela nigdy nie zaznała spokoju, ciągle im się coś przytrafia. Proszę, pomóżcie im w tym bardzo trudnym czasie, by byli spokojni, że będzie ich stać na leczenie Wiktorii – apeluje słubiczanka Jadwiga, która przedstawiła nam historię Wiktorii i poprosiła o pomoc w nagłośnieniu zbiórki.

Jeśli ktoś chce i może pomóc rodzinie w walce z chorobą Wiktorii, może wpłacić pieniądze na zrzutka.pl. Tutaj LINK DO ZBIÓRKI

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie