UFO nad Lubuskiem. Co widział nasz Czytelnik? Czy to kolejny fotomontaż? Postanowiliśmy zbadać sprawę

redZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (22 zdjęcia)
Jaki czas temu do naszej redakcji zgłosił się Czytelnik, który pokazał nam zdjęcia i twierdził, że widział niezidentyfikowany obiekt latający, UFO. Czy rzeczywiście do takiej obserwacji mogło dojść na naszym niebie? A może to zwykły fotomontaż? Postanowiliśmy bliżej przyjrzeć się sprawie.

"UFO (unidentified flying object) jest to niezidentyfikowany obiekt latający. To forma statku powietrznego niedającego się zidentyfikować jako żaden znany pojazd ani wyjaśnić żadnym ze znanych zjawisk atmosferycznych". Tyle jeśli chodzi o definicję. Dodajmy jeszcze, że obiekt ten wcale nie musi pochodzić od obcej cywilizacji... O obiektach, które sklasyfikowano jako UFO powstało i nadal powstaje wiele filmów nie tylko z gatunku science-fiction, ale również dokumentalnych. Niestety wiele informacji odnośnie dziwnych obiektów latających jest nieprawdą. Czy na lubuskim niebie mogło dojść do tak doskonałej obserwacji UFO? Co sądzicie o tych zdjęciach?

Coś widzieli, ale nie wiadomo co

Co jakiś czas pojawiają się świadkowie twierdzący, że widzieli "coś" na niebie, dziwny statek powietrzny. Czasami są to tylko słowa. Bywa jednak tak, że ludzie ci posługują się zebranym materiałem dowodowym w postaci filmów, dźwięku, zdjęć. I to właśnie amatorskie fotografie są punktem wyjścia do historii, którą bardzo chciał opowiedzieć nam jeden z Czytelników. Mianowicie pod koniec lutego 2019 roku, zadzwonił do redakcji pan Marcin i od razu zakomunikował, że jadąc samochodem na odcinku Zielona Góra - Krosno Odrzańskie - Guben widział obiekt latający, którego nie jest w stanie opisać.

ZOBACZ WIĘCEJ ZDJĘĆ CZYTELNIKA:

Czy pan Marcin mógł widzieć UFO? Czym jest obiekt, sfotograf...

W tym krótkim czasie obiekt oddalił się bardzo znacznie (tak to wygląda na zdjęciach). To by musiało wyglądać spektakularnie. Świadek tego nie opisał.

- W zasadzie to ciężko mi cokolwiek powiedzieć, bo ja nie wiem, co widziałem. To coś pojawiło się na niebie. Z początku myślałem, że jest to dron, ale nigdy takiego nie widziałem, ani nie słyszałem o tym, że mogą być te obiekty w takich kształtach. Miał nietypową konstrukcję. Wyglądał jak talerz, czyli dokładnie tak, jak to ma miejsce w filmach science-fiction. Jest mi ciężko opisać to, co widziałem. Przez gardło mi ciężko przechodzi słowo UFO czy statek kosmiczny, chociaż tak to wygląda. Po zdjęciach widać również, że nie był to mały obiekt. Myślę, że jest to na pewno forma ciekawostki. Pytając teraz czy jesteśmy sami we wszechświecie, po obejrzeniu tych zdjęć można by już się zastanowić (...) - relacjonuje pan Marcin.

Na zdjęciach dostarczonych przez pana Marcina widać rzeczywiście coś bardzo dziwnego. Po przejrzeniu wszystkich fotografii nasuwa się jednak pytanie, czym jest pojawiający się na zdjęciach obiekt i czy nie jest to aby fotomontaż? O zdanie postanowiliśmy zapytać osobę, która takimi zjawiskami interesuje się od blisko dwudziestu lat.

Ich zdaniem tajemnicze obiekty potrafiły blisko godzinę utrzymywać się w powietrzu, by chwilę później w ułamku sekundy zniknąć.

- Relacja świadka nie pasuje do zrobionych zdjęć. Niektóre zostały zrobione kilka sekund po sobie. W tym krótkim czasie obiekt oddalił się bardzo znacznie (tak to wygląda na zdjęciach). To by musiało wyglądać spektakularnie. Świadek tego nie opisał. Na zdjęciach wygląda jakby obiekt w kilka sekund dosłownie skoczył o wieleset metrów albo kilka kilometrów. Ponadto mimo zmieniającego się oświetlenia (raz świeci Słońce, a raz jest za chmurami - cień) obiekt jest cały czas tak samo oświetlony (jakby cały czas świeciło na niego Słońce). Rozkład pikseli jasnych i ciemnych na obiekcie jest taki sam mimo zmieniających się warunków oświetleniowych. Na jednym zdjęciu widać ewidentnie wklejkę obiektu. Użyty został za duży pędzel klonujący i koło obiektu widać niepasujące piksele - wyjaśnia pan Marek Marcinkowski, badacz zjawiska UFO:

Nie wszystkie piksele pasują do tych z reszty otoczenia.
Brak wpływu oświetlenia zewnętrznego na obiekt może zastanawiać.

Czy jesteśmy sami we wszechświecie?

Jak się okazuje nie jest to pierwsze i też nie ostatnie zjawisko na naszym niebie, które trudno zidentyfikować. O tajemniczych zjawiskach na terenie woj. lubuskiego m.in. w rejonie Zielonej Góry oraz Krosna Odrzańskiego pisaliśmy w 1978 roku w papierowym wydaniu "Gazety Lubuskiej", powołując się wówczas na relacje kilkudziesięciu świadków. Ich zdaniem tajemnicze obiekty potrafiły blisko godzinę utrzymywać się w powietrzu, by chwilę później w ułamku sekundy zniknąć. Podobne zjawiska oraz pytanie, czy jesteśmy sami we wszechświecie powracają każdego roku. Niektóre, "dziwne" na pierwszy rzut oka "podniebne zjawy" nauka jest w stanie wyjaśnić. Drugie tyle jednak owiane są legendami i domysłami, jak te dotyczące m.in. Trójkąta Bermudzkiego. Niestety zdarzają się również oszustwa...

- Jestem w stałym kontakcie z różnymi badaczami, którzy podsyłają mi materiały do oceny. Ostatnio, chodzi o przełom lutego i marca, mówi się o fali różnych obiektów zaobserwowanych nad Polską. Są to okolice Poznania, Gniezna, Mazowsze. Z mojej perspektywy jednak, wydaje mi się, że mogły to być po prostu flary odrzutowców, które wykonywały ćwiczenia - mówi pan Marek. - Co jakiś czas różne materiały do mnie docierają. Przyglądam się im i jestem na bieżąco w temacie niezidentyfikowanych zjawisk na naszym niebie - dodaje.

"Die glocke"

Przypomnijmy, że w 1978 roku w zachodniej Polsce na obszarach od Głogowa po Szczecin ludzie często zgłaszali obserwacje dotyczące UFO. Zainteresowanie wówczas miały przykuwać obiekty potrafiące długo pozostawać bez ruchu w powietrzu, które kształtem przypominały sterowiec Zeppelina lub dzwon. O tym drugim przypadku było głośno szczególnie po II wojnie światowej. W tamtym okresie nazistowskie Niemcy pracowały nad tajemniczym projektem, tajną bronią o nazwie dzwon - "die glocke", który nie dość, że podczas działania emanował niebieską poświatę, potrafił także startować w pionie...

Prawda czy fałsz?

Jak zatem odróżnić prawdę od fikcji? Jak rozróżnić czy zdjęcie nie jest fotomontażem, a film nie został sfabrykowany? Okazuje się, że nie jest to takie proste. Obecnie jest duży problem z wykryciem fotomontaży, bowiem przy obecnej technologii cyfrowej i różnego rodzaju programach, jest to bardzo trudne do wykrycia.

W 1978 roku w zachodniej Polsce na obszarach od Głogowa po Szczecin ludzie często zgłaszali obserwacje dotyczące UFO. Zainteresowanie wówczas miały przykuwać obiekty potrafiące długo pozostawać bez ruchu w powietrzu, które kształtem przypominały sterowiec Zeppelina lub dzwon.

Skąd zatem wiadomo, że zjawiska zakwalifikowane jako UFO nie są jedynie przywidzeniami, załamaniami światła, grą cieni czy po prostu statkami powietrznymi, takimi jak samoloty, szybowce. Czy rzeczywiście coś takiego jak UFO istnieje? - Czysta definicja UFO mówi o niezidentyfikowanym obiekcie latającym. Takie obiekty bez wątpienia istnieją. Co innego, jeśli osoba, która obserwuje dane zjawisko nie jest w stanie rozpoznać obiektu, jaki widzi. Na przykładzie balona, który się gdzieś w oddali unosi. Dla jednej osoby będzie to po prostu balon, dla innej jakiś niezidentyfikowany obiekt. Takie pomyłki zawsze się zdarzały i będą się zdarzać. Są osoby, które mają świadomość i wiedzą, co filmowały, a są takie, które tej świadomości nie mają i później nie dociekają, co to mogło być. Materiałów o takiej tematyce w internecie jest mnóstwo i wśród nich są takie, do których można porównać naszą obserwację. Właśnie na tej podstawie, ktoś może dojść do tego, że filmował np. balon, a nie UFO - wyjaśnia Marek Marcinkowski.

A co wy sądzicie o tym wszystkim? Czy coś takiego jak UFO istnieje, czy jest to jedynie nasz wymysł? Wiele wskazuje na to, że obiekt, który rzekomo miał sfotografować nasz Czytelnik jest jedynie fikcją. Jesteśmy ciekawi waszych opinii.

POLECAMY RÓWNIEŻ PAŃSTWA UWADZE:

Światowy Dzień UFO 2019. Gdzie było widziane w Lubuskiem? Ja...

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3