MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Więcej migrantów na ulicach Zielonej Góry? Władze i straż graniczna uspokajają. Nie siejmy paniki

Leszek Kalinowski
Leszek Kalinowski
W Zielonej Górze trwają burzliwe dyskusje na temat migrantów w mieście
W Zielonej Górze trwają burzliwe dyskusje na temat migrantów w mieście Mariusz Kapała
W mediach społecznościowych pojawiają się zdjęcia i informacje, że na ulicach Zielonej Góry jest coraz więcej nielegalnych imigrantów zawróconych z polsko-niemieckiej granicy. Mieszkańcy są zaniepokojeni. Straż graniczna, prezydent uspokajają, że sytuacja jest pod kontrolą i nic wyjątkowego się nie dzieje.

O tym, że w Zielonej Górze obserwuje się coraz więcej imigrantów, poinformował na specjalnej konferencji prasowej radny Prawa i Sprawiedliwości Grzegorz Maćkowiak. Twierdził, że otrzymuje od mieszkańców miasta pytania w tej sprawie. On zaś zapytał w ramach interpelacji władze miasta… Jednocześnie na swoim facebooku umieścił zdjęcia cudzoziemców w Zielonej Górze, a także wywiad, jakiego udzielił ogólnopolskiej telewizji.

W internecie zrobiło się gorąco

W sieci zawrzało.
- Nie wiedziałam, że Zielona Góra jest w Afryce.
- Nikt nic oficjalnie nie mówi. To polityczny spisek, a miasta przygraniczne mają żyć w strachu. Lokalne media milczą. To jest podejrzane.
- Drżyjcie miasta, w których wybraliście Platformę!
- Tak wybraliście, to macie!
- Zaraz zaczną się włamania!
- Strach wyjść na ulice…
Inni uważają, że to sprawa polityczna i niepotrzebne sianie paniki.
- Nielegalne przekraczanie granicy, imigranci to nic nowego. Tak było i tak będzie. Normalna sprawa.
- Skoro Niemcy uszczelnili granicę… Przecież wszyscy chcą się dostać do nich, a nie zostać w Polsce.
- Przecież ci ludzie ze zdjęć, mogą legalnie u nas pracować lub studiować na UZ. Cudzoziemców nie brakuje.
- Bać się można złych ludzi, a tacy są w każdej narodowości. Złych Polaków też nie brakuje.
- To jest jakieś chore! Polityka i nic więcej.
- Komuś jest na rękę sianie paniki i podejrzliwości...

Prezydent uspokaja: Sytuacja jest pod kontrolą

Prezydent Marcin Pabierowski spotkał się w tej sprawie z płk. Moniką Musielak komendantem Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej oraz ppłk. Dariuszem Michalskim komendantem placówki SG Zielona Góra-Babimost. Na stronach urzędu miasta zapewnia, że nie ma realnego zagrożenia dla funkcjonowania Zielonej Góry ze strony uchodźców. A sytuacja znajduje się pod kontrolą. Podkreśla, że w ostatnim czasie nielegalna obecność cudzoziemców w mieście była znikoma. I że bezpieczeństwo mieszkańców jest dla niego priorytetem.
Urząd miasta przytacza oficjalne dane z 2024 roku. Straż graniczna prowadziła w Zielonej Górze postępowanie w stosunku do czterech obcokrajowców „zawróconych” z granicy z Niemcami do Polski. Jeśli takie osoby pochodzą z państw, gdzie powroty są wstrzymane, według przepisów mogą się swobodnie przemieszczać z zachowaniem obowiązku regularnego stawiania się w placówce straży granicznej.
Jednocześnie w tym roku w Zielonej Górze pogranicznicy łącznie zatrzymali 13 obcokrajowców z: Białorusi, Gruzji, Indii, Iraku, Kenii, Mołdawii, Nigerii, Rosji oraz Zimbabwe.
W sieci przekazywane są informacje, że coraz więcej nielegalnym migrantów znajduje się w zielonogórskiej noclegowni.
- Wszystkie przyjęcia do noclegowni, odbywają się w trybie interwencyjnym. Do czasu wyjaśnienia sytuacji danej osoby. I trwają od doby do trzech tygodni. Ten najdłuższy pobyt, dotyczył Kolumbijczyków. Czekali na załatwienie im powrotu do kraju przez warszawską fundację. Tyle trwały procedury. Kiedy dostali elektroniczne bilety, wyjechali - mówi Bartosz Sulczewski, kierownik noclegowni dla bezdomnych osób w Zielonej Górze. - Wszystkie osoby, które do nas trafiają, są wcześniej weryfikowane przez straż graniczną. Ale jeśli docierają do nas inaczej, prosimy o to albo straż, albo policję. Od początku roku do noclegowni trafiło 81 cudzoziemców, w tym 23 Ukraińców. Dziś (rozmawiamy w piątek) jest u nas tylko jeden obcokrajowiec, konkretnie Ukrainiec.
O weryfikacji mówił też podczas spotkania z prezydentem ppłk. Dariusz Michalski, komendant placówki SG Zielona Góra-Babimost.
- W ramach pomocy cudzoziemcom organizujemy kontakt z rodzinami, pomagamy z formalnościami. Współpracujemy z policją, strażą graniczną oraz organizacjami pozarządowymi – dodaje Bartosz Suleczewski. .

Straż Graniczna - nie ma większej liczby zatrzymanych cudzoziemców

Według straży granicznej z Krosna Odrzańskiego – nie obserwuje się zwiększenia liczby zatrzymanych cudzoziemców, dlatego też nie ma można mówić o jakiejś nadzwyczajnej sytuacji czy zagrożeniach.
Zatrzymywane osoby, które nielegalnie usiłowały przekroczyć granicę, a zostały przekazane przez Niemców polskim służbom (188 osób) to m.in. obywatele Ukrainy, Syrii, Jemenu, Erytrei, Etiopii i Afganistanu. Z powodu trwania wojny w tych państwach, imigranci mogą pozostać w Polsce do czasu rozpatrzenia ich wniosków o ochronę prawną.
Dodajmy, że od stycznia do maja br. na całym terenie działania Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymano 1.800 nielegalnie przebywających cudzoziemców, przede wszystkim byli to obywatele Ukrainy.
Jednocześnie zauważmy, że co roku wielu obcokrajowców otrzymuje zgody na pracę w Polsce. Tylko w tym roku w Zielonej Górze legalne zatrudnienie znalazło ponad 13 tysięcy cudzoziemców, w większości obywateli Ukrainy.

Przeczytaj także:

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Strefa Biznesu: Gdzie na wakacje w sierpniu i we wrześniu?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska