Wybory Samorządowe 2018. Janusz Kubicki pozwany przez...

    Wybory Samorządowe 2018. Janusz Kubicki pozwany przez kandydatkę Ruchu Miejskiego

    rik

    Gazeta Lubuska

    Aktualizacja:

    Gazeta Lubuska

    Wybory samorządowe 2018Anita Kucharska-Dziedzic pozwała w trybie wyborczym Janusza Kubickiego
    1/5
    przejdź do galerii

    Wybory samorządowe 2018
    Anita Kucharska-Dziedzic pozwała w trybie wyborczym Janusza Kubickiego ©Archiwum GL

    Anita Kucharska-Dziedzic pozwała do sądu Janusza Kubickiego zarzucając mu kłamstwo. Chodzi o wypowiedź prezydenta miasta ws. niepublicznych przedszkoli. Ponieważ jest to pozew w trybie wyborczym, sąd ma 24 godziny na wydanie wyroku. Rozprawa już dziś o godz. 17.

    Sonda

    Czy Twoim zdaniem Anita Kucharska-Dziedzic ma rację w sporze z Januszem Kubickim?

    - Pozew wpłynął dziś rano. Rozprawa jest zaplanowana na godz. 17, bo sąd ma 24 godziny na wydanie wyroku - informuje Diana Książek-Pęciak, rzeczniczka prasowa Sądu Okręgowego w Zielonej Górze.

    Anita Kucharska-Dziedzic, kandydatka Ruchu Miejskiego w Zielonej Górze na prezydenta miasta, zarzuciła Januszowi Kubickiemu, że ten podczas debaty wyborczej w radiu Zielona Góra mijał się z prawdą komentując sprawę dotacji do niepublicznych przedszkoli w mieście.

    - Wobec kogo wyciągnął pan konsekwencje personalne, dotyczące tego, że musimy w tej chwili spłacać kilkanaście milionów zaległych dotacji oraz kilka milionów od niewykonania wyroku sądu rosnących odsetek - pytała podczas debaty Kucharska-Dziedzic.

    - Przedszkola niepubliczne żądały większych pieniędzy. Więc jeśli ktoś żądał 10 milionów, a płaciliśmy 6 milionów, to zaoszczędzaliśmy 4 miliony. Przedszkola żądały wyższych kwot a zapłaciliśmy niższe. Mógłby także zadać pytanie, czy te przedszkola zwróciły pieniądze rodzicom, bo tak naprawdę, w pewnym sensie, te przedszkola okradły rodziców w mieście Zielona Góra - odpowiedział Kubicki.

    Trzeba to sprostować, żeby obywatele mogli podjąć decyzję wyborczą zgodnie z prawdą i faktami, a nie kierując się kłamliwą informacją

    Takie wyjaśnienie kandydatka Ruchu Miejskiego uznała za nieprawdziwe. - To kłamstwo dotyczyło kwestii okradzenia rodziców przez właścicielki niepublicznych przedszkoli. Jeżeli pan prezydent wie, że ktoś kogoś okradł, to powinien złożyć doniesienie do prokuratury. Pan prezydent stwierdził, że panie okradały rodziców. - powiedziała "GL" Kucharska-Dziedzic.



    Jej zdaniem "w kampanii wyborczej nie można posługiwać się kłamstwem". - Mówi o tym wyraźnie kodeks wyborczy. Tutaj to kłamstwo wyborcze padło. Ono wprowadza w błąd obywateli i może zdecydować o wyniku wyborów. Takich rzeczy nie można po prostu absolutnie robić w kampanii wyborczej - komentuje.

    Przeczytaj też: WYBORY SAMORZĄDOWE 2018. CZYTAJ SERWIS GAZETY LUBUSKIEJ

    Kucharska-Dziedzic widzi jeszcze jedną nieścisłość w wypowiedzi prezydenta. - Druga kwestia dotyczy rzekomych oszczędności miasta poczynionych podczas rozpraw sądowych. To nie jest prawda. Wszystkie sumy, o które upominały się w poszczególnych procesach właścicielki przedszkoli, zostały zasądzone dokładnie w takiej kwocie, jakiej panie żądały. Ponadto miasto jest stratne na tych procesach ponieważ właścicielki otrzymają także odsetki od niewykonanych wyroków. Będą one bardzo wysokie, one cały czas rosną - wyjaśnia. - Trzeba to sprostować, żeby obywatele mogli podjąć decyzję wyborczą zgodnie z prawdą i faktami, a nie kierując się kłamliwą informacją - dodaje.

    Gala plebiscytu Gazety Lubuskiej Oceniamy Władze. WIDEO:


    Czytaj treści premium w Gazecie Lubuskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (4)

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    GazetaLubuska.pl poleca:

    Wideo