Zielonogórska elektrociepłownia pomaga mieszkańcom

Tomasz Czyżniewski 68 324 88 34 [email protected]
Elektrociepłownia Zielona Góra to jedna z najbogatszych firm w okolicy (fot. Paweł Janczaruk)
Elektrociepłownia Zielona Góra to jedna z najbogatszych firm w okolicy (fot. Paweł Janczaruk)
Udostępnij:
Tego jeszcze nie było! Zielona Góra dostanie ok. 500 tys. zł dywidendy z elektrociepłowni. Firma pomaga też mieszkańcom. - Dostałam 400 zł na ogrzewanie - mówi pani Danuta. - To dla mnie spora suma. I duża pomoc.

Od półtora roku pani Danuta W. (prosi o niepodawanie nazwiska) sama mieszka w 46-metrowym mieszkaniu. - Jak żyła mama, to razem jakoś dawałyśmy sobie radę. Nawet wykupiłyśmy nasze mieszkanie - opowiada. - Teraz, niestety, nie daję sobie rady. Mam 48 lat. Nikt nie chce zatrudniać osób w takim wieku. A renta socjalna w wysokości 528 zł na wiele nie wystarcza.

Nie wystarcza m.in. na czynsz, który wynosi 375 zł. Stąd narastające długi chociażby w rachunkach za ogrzewanie. - A mieszkanie jest za duże o kilka metrów, żebym dostała dodatek mieszkaniowy. Mimo tego, że jako osobie niepełnosprawnej przysługuje mi dodatkowy metraż - wzdycha pani Danuta.

Żyje z dnia na dzień licząc każdą złotówkę. I mając nadzieję, że ktoś jej pomoże. Czasami rodzina, częściej ośrodek pomocy społecznej. Teraz dodatkowo otrzymała jeszcze 100 zł zasiłku. - Usiłuję sobie dorobić, ale to bardzo trudne. Grabiłam liście, czasami gdzieś posprzątam mieszkanie. Bardzo chciałabym pracować - wzdycha. - Dorabiałam w ogrodnictwie. Dobrze płacili, ale pracy było na dwa dni. Jak człowiek zarobi 50 zł, to jest to spory zastrzyk gotówki. Dokładnie mam wyliczone, na co mogę je wydać.

Zielonogórzan w podobnej trudnej sytuacji jest sporo. Wielu z nich korzysta ze wsparcia Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, który różnymi formami pomocy obejmuje 8.279 osób o najniższych dochodach.

- W ramach pomocy społecznej Elektrociepłownia Zielona Góra już od dwóch lat przekazuje pieniądze na sfinansowanie opłat za centralne ogrzewanie i ciepłą wodę - tłumaczy Mieczysław Jerulank, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. - W zeszłym roku, w ramach tego programu, dostaliśmy 80 tys. zł. Wsparliśmy 227 rodzin mających kłopoty z opłatami. Pieniądze nie dajemy do ręki. Są zaraz przekazywane bezpośrednio do zakładów czy spółdzielni naliczających opłaty. Idą na likwidację lub obniżenie zadłużenia. Nie można ich przeznaczyć na inny cel. To bardzo cenna pomoc. Liczy się każdy grosz.

I tak do ZGKiM trafiło 29,3 tys. zł na pokrycie długów 90 rodzin. Zielonogórska Spółdzielnia Mieszkaniowa otrzymała 34 tys. zł (97 rodzin) a SM Kisielin 7,4 tys. zł (14 rodzin).

Podobne kwoty przeznaczono na ten cel dwa lata temu. - Mam nadzieję, że program będzie kontynuowany również w tym roku - ostrożnie zastanawia się dyrektor Jerulank. - Ale to zależy już od EC. Każde wsparcie przyda się zielonogórzanom.

- Rzeczywiście od dwóch lat prowadzimy taki program - przytakuje Jerzy Wojnicz, dyrektor biura spółki. - Zakładamy, że będziemy go prowadzić dalej. Takie działania są wpisane plan na ten rok. Jednak, jaka to będzie kwota, zadecyduje zarząd spółki. W naszej filozofii działania jest wspieranie naszego miasta i mieszkańców. Sponsorujemy np. żużlowców Falubazu i koszykarzy Zastalu.

Jednak dyrektor Wojnicz nie chce mówić, jakie kwoty firma przekazuje na sport. Zasłania się umową z klubami i tajemnicą handlową.

Elektrociepłownia Zielona Góra to jedna z najbogatszych firm w okolicy. I najbardziej dochodowych. To dzięki produkcji prądu w bloku parowo-gazowym. Tylko stosunkowo niewielka część zysków pochodzi z produkcji ciepła - są na poziomie sprzed 10 lat, a zyski z produkcji prądu wzrosły 20-krotnie.

Kawałek tego tortu trafi się również miastu, które ma niespełna 1,5 proc. udziałów w firmie. To dzięki wchłonięciu przed rokiem Zielonogórskiej Energetyki Cieplnej Sp. z o.o. przez elektrociepłownię. Teraz jedna firma zajmuje się wytwarzaniem i dystrybucją ciepła, a miasto objęło 8.152 akcje.

1,5 proc. udziałów to niewiele, ale przypadająca na nie dywidenda jest już kwotą zauważalną w budżecie miasta. - Zanim nie będzie uchwały walnego zgromadzenia, trudno mówić o konkretnych sumach - prezydent Janusz Kubicki, nie chce oficjalnie potwierdzić, że chodzi o pół miliona złotych.

- Walne zgromadzenie akcjonariuszy odbędzie się we Wrocławiu w przyszłym tygodniu - odpowiada dyrektor Wojnicz. - I to ono zadecyduje, jak duża będzie dywidenda. Rzeczywiście według projektu uchwały miasto może otrzymać ok. 500 tys. zł.

Na co przeznaczycie te dodatkowe pieniądze? - Na nagrody dla koszykarzy Zastalu za awans do ekstraligi. Podczas ostatnie sesji były kontrowersje wokół tego tematu. Teraz pieniądze będziemy mieli - natychmiast odpowiada prezydent. I natychmiast dodaje: - To jest jedna z propozycji. Oczywiście ta kwota trafi do budżetu miasta i to radni zadecydują, na co je przeznaczymy.

Czytaj też:

Zielonogórska Elektrociepłownia przekazała ponad 13.000 zł na cele charytatywne

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polacy posiadają coraz droższe smartfony

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie