18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Zwyrodnialec strzelił do kota pod Międzyrzeczem. Zwierzę wróciło do domu z raną w głowie, cierpiało. Czy takich przypadków było więcej?!

Joanna Niedziela
Joanna Niedziela
Ranne zwierzę pan Bartek zauważył 27 stycznia. Trzyletni kotek wrócił do domu z raną postrzałową między oczami.
Ranne zwierzę pan Bartek zauważył 27 stycznia. Trzyletni kotek wrócił do domu z raną postrzałową między oczami. archiwum prywatne
Kilka dni temu w Przytocznej, w powiecie międzyrzeckim doszło do dramatycznego zdarzenia, które wstrząsnęło nie tylko lokalną społecznością. Kot jednego z mieszkańców został postrzelony. Trzyletni Albiś do domu wrócił ze śrutem w główce. Pod postem w mediach społecznościowych, w którym właściciel prosi o jakiekolwiek informacje, zawrzało. Kto mógł dopuścić się czegoś tak okrutnego?

Do zdarzenia doszło w okolicy koło orlika w Przytocznej. Ranne zwierzę pan Bartek zauważył 27 stycznia. Albiś — trzyletni kotek wrócił do domu z raną postrzałową między oczami. Kot na szczęście przeżył, śrut został usunięty, rana przeczyszczona. Dziś czuje się już dużo lepiej. - Mój kot to bardzo ufny zwierzak. Strzał był z przyłożenia! - pisał w SM właściciel zwierzaka.

To nie pierwszy raz?

Do właściciela postrzelonego kota zaczęły spływać niepokojące informacje. Internauci dzielili się doświadczeniami, które niestety sugerują, że to nie jest pierwszy tego typu incydent w okolicy. Świadkowie opisują sytuacje z użyciem broni, ale też innych zachowań przemocowych wobec zwierząt na terenie wsi. Z nadsyłanych wiadomości wynika, że sprawców może być kilku. Sylwetki niektórych osób powtarzają się wyjątkowo często. Opisywane sytuacje wskazują, że do postrzałów dochodzi między innymi, kiedy spacerujące koty nieproszone wejdą na czyjąś posesję. Pan Bartek złożył oficjalne zgłoszenie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, na co dotychczas nikt z mieszkańców się nie zdecydował.

- Nagłośniłem sprawę, żeby sprawca nie czuł się bezkarnie. Mój kot na szczęście przeżył. Teraz chodzi głównie o kolejne zwierzęta - tłumaczy pan Bartek, autor wpisu.

Nie działajmy na własną rękę

Sympatyzować z kotami można bardziej lub mniej. Nie ma jednak wytłumaczenia dla tak okrutnego krzywdzenia zwierząt. Należy pamiętać, że koty domowe to zwierzęta ciekawskie, co wynika z ich łowieckiej natury, a nie ze złośliwości. Znęcanie się nad zwierzętami jest przestępstwem. Jeśli jesteśmy świadkami jakiegokolwiek zachowania, które nas niepokoi, jest przejawem okrucieństwa czy przemocy wobec zwierząt, należy niezwłocznie powiadomić odpowiednie organy. Sprawcy grodzi od 3 miesięcy do nawet 5 lat pozbawienia wolności i zakaz posiadania jakichkolwiek zwierząt. Policja prowadzi w tej sprawie działania.

- Należy zawsze zawiadomić Policję. To my jesteśmy organem uprawnionym do prowadzenia czynności wyjaśniających, przesłuchania świadków czy przejrzenia monitoringów - tłumaczy młodszy aspirant Mateusz Maksimczyk, rzecznik KMP Międzyrzecz.

Ranne zwierzę – co robić?

W pierwszej kolejności należy udzielić pomocy zwierzakowi, jeśli nie możemy lub nie umiemy tego zrobić sami, należy jak najszybciej zabrać zwierzę do weterynarza lub w przypadku dzikich zwierząt powiadomić odpowiednie służby.

Do kogo dzwonić?
Skontaktować się można ze Strażą Miejską, która następnie skieruje zgłoszenie do odpowiedniej placówki, z którą miasto ma podpisaną umowę — np. ośrodki rehabilitacji zwierząt, gabinety weterynaryjne lub schroniska dla zwierząt. Jeśli podejrzewamy, że zwierzę zostało ranne w skutku popełnienia przestępstwa albo wypadku drogowego to należy powiadomić Policję. Straż Pożarna pomoże uratować zwierzę, które gdzieś utknęło, jest na wysokości, w kanale czy jest w pułapce. W województwie lubuskim są także instytucje, które zajmują się dzikimi zwierzętami w potrzebie np. ptakami, ssakami czy gadami. Znaleźć je możesz na stronie

gov.pl

Czytaj też:

od 7 lat
Wideo

Krzysztof Kolumb był polskim księciem?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska