26. FilmFestival Cottbus: Tylko 33 minuty dla Zielonej Góry? O nie! Dużo więcej... [ZDJĘCIA]

Redakcja
8 listopada 2016. Zielonogórska środa na 26. FilmFestival Cottbus. Twórcy filmu „33 minuty w Zielonej Górze, czyli w połowie drogi”: Halina Bohuta-Stąpel i Tomasz Łupak
8 listopada 2016. Zielonogórska środa na 26. FilmFestival Cottbus. Twórcy filmu „33 minuty w Zielonej Górze, czyli w połowie drogi”: Halina Bohuta-Stąpel i Tomasz Łupak Zdzisław Haczek/Gazeta Lubuska
Udostępnij:
Środa była zielonogórskim dniem na Festiwalu Kina Europy Wschodniej. Za sprawą pokazu „33 minut w Zielonej Górze...”, ale nie tylko.

Długo laserowa drukarka w biurze organizacyjnym 26. FFC wyrzucała z siebie kolorowe bilety, które zamówili Joanna Zięba i Sergiusz Opaliński. Dwoje maturzystów z V LO im. Krzysztofa Kieślowskiego w Zielonej Górze nie ogranicza się tylko do tytułów z polsko-niemiecko-czeskiego Konkursu Młodego Kina U18, w którego jury zasiadają. Młodzi kinomani mają na swojej liście filmów do obejrzenia po kilkanaście tytułów.

Środa była dniem zielonogórskim w Cottbus głównie za sprawą wieczornego pokazu w Kammerbuehne - jednym z pięciu festiwalowych kin - „33 minut w Zielonej Górze, czyli w połowie drogi”. Zielonogórską ekranizacje komedii Karla von Holtei’a (przyjaciela Adama Mickiewicza) z 1834 r. zaprezentowano w ramach sekcji Polskie Horyzonty.

Rzecz dotyczy m.in. zielonogórskiego wina, które w sztuce nie jest - delikatnie mówiąc - polecane... Ale dyrektor artystyczny FilmFestival Cottbus pewnie jest już odmiennego zdania, bowiem przed projekcją tłumaczka tekstu von Holtei’a, współpomysłodawczyni ekranizacji i autorka tekstów piosenek Halina Bohuta-Stąpel - wraz z reżyserem Tomaszem Łupakiem - wręczyli szefowi festiwalu butelkę trunku z jednej z lubuskich winnic.

„33 minuty w Zielonej Górze, czyli w połowie drogi” kosztowały kilkanaście tysięcy złotych. W 66-minutowej zabawnej historii wystąpiło 99 aktorów i statystów. - To były dwa miesiące przygotowań. Potem osiem dni i często nocy zdjęć, a później pół roku postprodukcji - mówili Halina Bohuta-Stąpel i Tomasz Łupak.

A oklaskiwali ich film m.in. uczniowie z V LO w Zielonej Górze, którzy od środy do piątku (9 - 11 listopada 2016 r.) biorą udział w nowym festiwalowym projekcie. Wraz z rówieśnikami z czeskich Teplic i Cottbus oglądają filmy w ramach forum „Poszukiwanie śladów: niemiecko-czesko-polska historia w trakcie zmian”.
Uwaga! W czwartek, 10 listopada, od 16.00, na filmy z tego projektu i zaprasza Biblioteka Norwida w Zielonej Górze - partner FilmFestival Cottbus, a współorganizator Zielonogórskiego Festiwalu Filmu i Teatru. Po pokazach - spotkania z twórcami.

Tymczasem „zielonogórski dzień” w Cottbus trwa. W czwartek, 10 listopada, zajedzie na festiwal cały autobus uczniów z zielonogórskiej „Piątki” - liceum, które ma w programie zajęcia z filmu, a corocznie organizuje miejski przegląd filmów.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie