Do kanalizacji w Szprotawie trzeba się podłączyć i słono zapłacić

Redakcja
Z okazji zakończenia inwestycji burmistrz Józef Rubacha częstował gości tortem.
Z okazji zakończenia inwestycji burmistrz Józef Rubacha częstował gości tortem. Małgorzata Trzcionkowska
Zakończyła się budowa oczyszczalni ścieków w Szprotawie, kanalizacji i stacji uzdatniania wody.

Największa gminna inwestycja kosztowała ponad 100 mln zł i objęła siecią kanalizacyjną praktycznie całe miasto. W tej chwili trwa podłączanie domów i kamienic.

Na podłączenie bez dodatkowych kosztów mogą liczyć mieszkańcy budynków komunalnych, które w 100 procentach należą do miasta. Prywatni właściciele posesji będą musieli zapłacić za instalację, wiodącą do przyłącza przy drodze.
- Ja będę musiała zapłacić 2,7 tys. zł - mówi Wanda Frąc z Sowin. - To dla mnie ogromna kwota. Sąsiadka zapłaci jeszcze więcej, bo musi najpierw podłączyć się do mnie. Uważam, że miasto powinno inaczej to rozwiązać. My moglibyśmy złożyć się i kupić materiały, zaś przyłącza do drogi powinny zbudować Szprotawskie Wodociągi i Kanalizacje. Przecież tutaj mieszkają biedni ludzie, których nie stać na taki wydatek.

- Zastałem projekt - wyjaśnia burmistrz Józef Rubacha. - Nie było w nim zawartego systemu dopłat dla mieszkańców. Teraz już nie możemy wiele zrobić, ale myślimy, jak ulżyć im w opłatach.

Na konferencji w magistracie była m.in. Jolanta Fedak, prezes Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Zielonej Górze. - Premiowane są rozwiązania systemowe - powiedziała nam. - Z których będą mogli skorzystać mieszkańcy całej aglomeracji. Myślę, że w tym przypadku można się starać o rozłożenie płatności na raty.
- To nas nie urządza - odpowiada Wanda Frąc. - Przecież trzeba będzie płacić raty, po kilkaset złotych miesięcznie. A co jeśli ktoś nie ma pieniędzy?

Jolanta Fedak, prezes WFOŚ w Zielonej Górze

- Gmina nie może wykonać za darmo prac na prywatnej posesji. Będziemy myśleć, jak ulżyć mieszkańcom gminy w opłatach za podłączenie się do sieci, ale można liczyć raczej na rozłożenie należności na raty, niż na nawet częściowy zwrot kosztów. Premiowane są rozwiązania systemowe, dla aglomeracji.

Józef Rubacha, burmistrz Szprotawy
- Już rozmawiałem z panią Wandą Frąc. Tłumaczyłem jej, że nie ma takiej możliwości, żeby na jej prywatnej posesji wybudować za darmo kanalizację do przyłącza, do drogi. Jest wiele rozwiązań tej sytuacji. Ludzie mogą poszukać tańszego wykonawcy, a także starać się o rozłożenie opłat na raty.

Władysław Sobczak, wiceprzewodniczący rady miejskiej
- W czasie trwania inwestycji burmistrzowi przybyło siwych włosów. Cieszymy się, że wreszcie udało się zamknąć i zakończyć całość prac. To było trudne także dla mieszkańców, którzy musieli się pogodzić z rozkopanym przez wiele miesięcy miastem. Byli bardzo cierpliwi.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie