Hotel Polan to przeszłość. Na jego miejscu rośnie osiedle (zdjęcia)

Alicja Skowrońska dziennikarka obywatelska mmzielonagora.pl
W miejsce budowy sprowadzono dwa dźwigi.
W miejsce budowy sprowadzono dwa dźwigi. Alicja Skowrońska
Udostępnij:
Od kilku dni w sąsiedztwie budowy nowego osiedla w Zielonej Górze panuje większy ruch. Stary hotel Polan to już w przeszłość ale na jego dawnym miejscu trwają prace budowlane.

Zmiany są duże. Hotel był niepozorny i stojąc na wiadukcie tylko neon był widoczny. Szkoła nadal będzie na pierwszym planie kiedy powstanie osiedle. Teraz widać jeden z bloków z Placu Kolejarza. Z kolei stojąc przy Medyku widać, że powróciła równowaga. Wcześniej było widać Polan i teraz też widać. Tyle, że już inny Polan, czyli fragment budowanego osiedla.

Prace prowadzone są według harmonogramu, ale zaskoczeniem było podtopienie terenu. Kiedy pojawiły się dźwigi, jeden (bliżej pływalni) zaczął osiadać. Grunt był niestabilny i dźwig został – przy pomocy drugiego – przestawiony w inne miejsce. Wodę jednak wciąż widać.

Rozmawiam ze śledzącymi prace budowlane zaprzyjaźnionymi taksówkarzami o budowie i o tej wodzie. Jeden z nich wiedział coś więcej. Miał kurs z panem, który pamięta to miejsce od czasu przybycia do Zielonej Góry, a było to bardziej niż dawno. I ten pasażer mówił, że zanim wybudowano baraki, rosła w tym miejscu roślinność występująca na wodnych terenach. Akwenu nie było widać, ale takiej roślinności nie uświadczy się w suchej ziemii.

Baraki zostały wybudowane po wojnie, ale ta informacja była zupełnym zaskoczeniem. Podobnie jak dla taksówkarzy. Czyli to nie przypadek, że coś z tą wodą jest na rzeczy? Bo nie uwierzę, że sąsiadujący z budową basen przecieka!

I nadal nie możemy się oswoić z organizacją i fachowością budowlańców. I nadal jak starsi są tym faktem zdumieni, tak samo zdumieniu są dużo młodsi. Zdumieni naszym zdumieniem. Czy jesteśmy już tak starzy i przesiąknięci starymi obrazami z czasów budowania w PRL?

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

N
Nazywam się Marek
Ludzie krytyka krytyką, ale ten artykuł jest na oficjalnej stronie GL, Po przeczytaniu pierwszego akapitu mam wrażenie, że po prostu autorowi poucinało zdania w połowie. Sam nie jestem mistrzem gramatyki i ortografii ale ludzie trochę powagi. Dobrze że nie jest to artykuł PREMIUM ale widzę że chyba niedługo tylko takie artykuły przeczytamy w elektronicznej GL bezpłatnie.
c
cm
A jeszcze wcześniej należało by pomyśleć o skończeniu gimnazjum
Z
Zielonogórzanin
Małe stawy, strumienie, ruczaje były kiedys liczne w Z.G. np. między ul.Krakusa a Polmosem (k. Castoramy), przed b.przejazdem kolejowym na ul. Mostowej (stoi tam teraz ruina firmy produkującej płty pilśniowe), na Działkowej (stoją tam domki jednak trzcina gdzie niegdzie się przebija, dolina Złotego Potoku między Dąbrowskiego a Foluszową (zostały zgliszcza). Jeszcze 35 lat temu nocne kumkanie żab, obecność traszek, cierników i karasi na tamtym obszarze nikogo nie dziwiło.
e
erzet
Tego tekstu nie da się czytać... I nie trzeba być polonistą, żeby odnieść takie wrażenie. A odnosząc się do tematu, to muszę powiedzieć, że jest bardzo niebezpiecznie na chodniku po stronie budowy. W ostatni czwartek byłem świadkiem sytuacji, gdzie koparka wjechała w siatkę ogradzającą i prawie wjechała w idących ludzi. Pomijam fak, że na chodniku potrafi stać także kilka samochodów... Myślę, że powinny być zachowane większe srodki bezpieczeństwa w tym miejscu.
F
Feliks E.
Żenujący pozim stylistyczny i gramatyczny tego tekstu. Przed udostępnieniem warto było pomyślec o korekcie.
P
Piotr77
Jak ja uwielbiam wielkich polonistów i pisarzy, którzy tylko potrafią krytykować. A może pochwalicie się swoimi pracami, maruderzy? A może nie macie się czym pochwalić, bo jak tu się chwalić tylko krytykującymi konetarzami pod postami.
e
ewi
Ktoś kto pisal ten artykuł powinien cofnąc się do szkoły na lekcję języka polskiego
Dodaj ogłoszenie