"Nigdy nie wiesz czy zaatakują". Czytelnik nagrał film, jak dziki żerują w Zielonej Górze. Pojawiają się rano i wieczorem

Michał Korn
Michał Korn

Wideo

Zobacz galerię (6 zdjęć)
Przy ulicy Wyspiańskiego w Zielonej Górze nasz Czytelnik zauważył żerujące dziki. W tym samym czasie dzieci szły do szkoły. Zwierzęta w ogóle nie bały się miejskiego hałasu. Zachowywały się, jakby były u siebie.

"W godzinach porannych przy ulicy Wyspiańskiego, kiedy dzieci idą do szkoły, spacerują sobie dziki. Nigdy nie wiesz czy zaatakują" - napisał do nas zaniepokojony Czytelnik. Sytuację postanowił nagrać, a film wysłał do naszej redakcji.

Ludzie dokarmiają dziki

Wielokrotnie pisaliśmy o problemie dzików w Zielonej Górze. Z racji tego, że wokół mamy sporo lasów, zwierzęta te coraz częściej pojawiają się w mieście. Jest to spowodowane między innymi winą ludzi, którzy sami je dokarmiają. Dziki pojawiają się w okolicach szkół, przedszkoli, bloków, czyli wszędzie tam, gdzie mogą znaleźć coś do jedzenia.

Nigdy nie wiadomo, czy zaatakuje

Przykładem tego jest powyższy film nadesłany przez jednego z Czytelników. Mimo że do niedawna m.in. w Winnym Grodzie z tytułu ASF obowiązywał zakaz wstępu do lasów, w drugą stronę to nie działało. Dziki były często zauważane nawet w centrum. Mieszkańcy bali się nie tyle samego ASF, co właśnie zwierząt, których zachowania nie są w stanie przewidzieć.

W Zielonej Górze zwierzęta te są aktywne zarówno po zmroku, jak i w godzinach porannych. Problem jest na tyle poważny, że ludzie o tych porach często nie wychodzą z domów. Wolą się po prostu nie narażać. Dodatkowo żerowanie dzików wiąże się często ze zniszczonymi terenami zielonymi. Niestety i w tym przypadku mieszkańcy są bezradni, a wykonywanie prowizorycznych ogrodzeń zdaje się na nic...

WSZYSTKO, CO MUSISZ WIEDZIEĆ O KORONAWIRUSIE

KORONAWIRUS W LUBUSKIEM

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

To one są u siebie.

J
Jarpako

Panie Ogórek dlaczego Pan przedrzeźnia imię prezydenta. To ja to wymyśliłem i udzielam panu zgody na używanie imienia januf(ek). Jescze tylko strażak emeryt michalstoss niech połapie te dziki bo bezpieczeństwo mieszkańców miasta Zielona Góra jest zagrożone. A strażnicy miejscy do lokalizacji miejsca pobytu dzików mogą użyć drona pana burmistrza Nowogrodu B. Mierzwiaka?

G
Gość

Gdzie mają podziać się te zwierzęta, skoro ich naturalne środowisko tnie sięi zabudowuje na potęgę? Wiewiórka w parku jest ok, ale dzik to zło wcielone... Jak rozumiem, wszystkie miejskie chlewnie truchleją ze strachu.

O
Ogórek

A gdzie mają żerować dziki? Kubicki do spółki z kolejarzami wyciął kolejne drzewa wzdłuż torów kolejowych właśnie na przedłużeniu ul. Wyspiańskiego aż do łącznika do S-3. Padły piękne zdrowe dęby. Winą ich było to że rosły na granicy 15 m od torów.

Decyzję podjęto wbrew stanowisku Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. To nie były jakieś rachityczne sosny ale zdrowe prawie pomnikowe dęby.

Ciekawe gdzie były wojowniczki o każdy krzaczek Joanna Liddane czy też Anita Kucharska - Dziedzic. No tak do kampanii wyborczej jeszcze trochę czasu. Można spać spokojnie ale januf pierwszy drwal Zielonej Góry nie śpi, on ma pod biurkiem zawsze w gotowości piłę motorową.

Dodaj ogłoszenie