Pałac Mierzęcin i jego wina, czyli winnica musi trzymać fason. Nawet gdy rok jest... przekropny

Zbigniew BorekZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (32 zdjęcia)
Siedzieliśmy na ławce, pogoda była sielska, widok anielski. Patrzyłem na równe alejki, na oznakowane szczepy winnicy Pałacu Mierzęcin. I nie bardzo trafiało do mnie to, że wino z tego samego szczepu, rosnącego w tym samym miejscu, może się tak bardzo różnić w zależności od rocznika.

No to już wiecie: znawcą żadnym nie jestem. O winie wiem, z grubsza tyle, że mi smakuje albo nie. Odróżnię też wytrawne (wolę) od słodkiego (nie pijam), kwas od wina przeciętnego, a to przeciętne od tego z wyższej półki. Zdarzyło mi się pić wino z winnicy w naszym regionie (litościwie przemilczę nazwę), które ustawiłbym na bardzo niskiej półce – gdyby je w mojej piwniczce miał i gdybym tego wina nie wylał. Piłem też raz, przez przypadek, wino Pałacu Mierzęcin. Czerwone rondo znalazłoby się na mojej półce gdzieś pod sufitem. – Ale jedna jaskółka wiosny nie czyni. Może i ten kwas był wypadkiem przy pracy, i to mierzęcińskie rondo, tylko „w drugą stronę” – tak sobie myślę, gdy w chłodnej piwnicy Pałacu Mierzęcin rozmawiam z Tomaszem Schulzem i Łukaszem Kurnikowskim.

Winnica Pałacu Mierzęcin, czyli sielsko, anielsko, przekropnie
Ze sporym też dystansem podszedłem do opowieści o tym, jak bardzo mierzęcińskie (ponoć nie tylko, ale o nim tu próbuję opowiedzieć) wino z rocznika 2017 różni się od wina z rocznika 2018.

Rok 2017 był przekropny, ciągle padało, ciężko było uzyskać wysoki cukier. A w 2018. wszystko zagrało! Temperatury w okresie wegetacji (od maja do września – red.) utrzymywały się na poziomie 30 stopni, spadło cztery – pięć konkretnych deszczów. Dzięki temu zbiory solarisa w 2018. zaczęliśmy 21 sierpnia, gdy w 2017. miesiąc później – opowiada Dariusz Wiśniewski

gdy jedziemy do mierzęcińskiej winnicy jego terenowym autem. – Skutek dla win był taki, że praktycznie wszystkie z rocznika 2018 są lepsze od tych z rocznika 2017, a nasz solaris 2018 udał nam się wręcz wybitnie.

Siedzimy na ławce, pogoda jest sielska (przyjemna temperatura, lekki wiaterek), widok anielski (wokół siedem hektarów „starej” – od 2004 r. - winnicy, nieco niżej dwa nowej, jeszcze niżej jezioro, jeszcze bardziej wokół: pola i las). Patrzę na równe alejki, na oznakowane szczepy (Pałac Mierzęcin uprawia ich 19). I nie bardzo trafia do mnie (niech mnie znawcy teraz wyśmieją!), że wino zrobione z tego samego szczepu, rosnącego w tym samym miejscu, może się tak bardzo różnić w zależności od rocznika. Pewnie mi to niedowierzanie z oczu patrzy, bo mnie panowie: Dariusz i Łukasz zabierają do piwnicy.

A tu traktują mnie tak, jak ja parę lat temu własną żonę, gdy lekko szydziła z tego, że whisky jednej marki sześcioletnia tak bardzo się różni od dwunastoletniej, a ta od jeszcze starszej. Odrobina (to informacja dla szefostwa redakcji i policji: w pracy generalnie nie pijam, po spożyciu nigdy nie jeżdżę) rieslinga 2017 jest jednak naprawdę dobra! – To teraz proszę 2018 – nalewa inną odrobinę Dariusz Wiśniewski. No i faktycznie: różnica jest potężna!

– A teraz solaris 2018 – podaje kolejną odrobinę.
No i mnie trafia!

Coby językiem laika nie zgrzeszyć, oddam głos fachowcowi: - Solaris 2017 jest bardziej wytrawny, 2018 niezwykle aromatyczny. Wyczuwalne są w nim aromaty tropikalne, dojrzałość owoców sprawiła, że jest bardziej słodkie. Praktycznie każde wino rocznika 2018 jest słodsze, może powstać wrażenie, że wręcz półsłodkie – mówi Tomasz Schulz.

- To nie żaden cud – wynika z mierzęcińskich opowieści. - Jak masz rok taki, jak 2018, to owoce osiągają niezwykłą dojrzałość. Mają pięknie naturalny, wysoki cukier i szybciej dojrzewają. Są przez to mniejsze, miąższu też jest mniej, ale z kolei ekstrakt jest bogatszy. I to wszystko czuć w winie.

Pestki zmielone na masaż, czyli Grape Spa & Wellness w Pałacu Mierzęcin
Nie ma jednak nic za darmo: z mniejszych owoców powstaje mniej wina. To dlatego produkcja Pałacu Mierzęcin - w zależności od tego, jaki był rok - bardzo się waha: od 20 tys. do 40 tys. – Nasze wina powstają wyłącznie z naszych winogron. Utrzymujemy jakość dlatego, że cały proces produkcji wina odbywa się na miejscu - klaruje mi Łukasz Kurnikowski w drodze z przetwórni do piwnicy z magazynem win i stołem degustacyjnym na 50 osób.

Tych „obostrzeń” Pałac Mierzęcin ma więcej.

Nigdy nie zbieramy winorośli w deszczu czy tuż po nim. Owoce muszą być suche, inaczej wilgoć może wpłynąć na jakość wina – mówi Tomasz Schulz

Dodaje, że pracownicy Pałacu Mierzęcin uczestniczący w zbiorach we Francji takiej reguły nie zauważyli.

W pałacowym Grape Spa & Wellness używa się do zabiegów produktów z pałacowej winnicy. – To zmielone pestki naszych winogron – Michalina Broka pokazuje mi materiał do peellingu o strukturze trocin (teraz język niech mi wybaczą kobiety) – a to zmielone skórki białej odmiany – wskazuje proszek. Do zabiegów używany jest też miąższ, oczywiście również z pałacowych winogron, nic się tu nie marnuje. Do tego dochodzi mnóstwo detali, bo „to przecież Pałac Mierzęcin”. Gdy zjeżdżamy z winnicy, Wiśniewski opłukuje samochód z kurzu. Godzinę po nagraniu wypowiedzi wideo (zobacz: gazetalubuska.pl) Schulz prosi o powtórkę, bo zorientował się, że miał letnią kurtkę zamiast marynarki. – To, co robimy, staramy się robić dobrze i z pasją. Tą pasją dzielimy się z naszymi gośćmi – mówi Tomasz Schulz.

Pałac Mierzęcin: siła przyciągania
Tomasz Schulz jest warszawiakiem. Pracę tutaj zaczął 11 lat temu, z doświadczeniem w Bristolu i Mariotcie. W domu bywa gościem. W pracy siedzi do późna, bo „dzisiaj jak się lubi i ceni to, co się robi, to się godzin tak bardzo nie liczy”. Jest dyrektorem Pałacu Mierzęcin.

Łukasz Kurnikowski pochodzi z Drezdenka, mieszka w Gorzowie. Do pracy ma 50 km w jedną stronę. Zaczynał 10 lat temu jako kelner w pałacowej restauracji, potem był barmanem. Dziś jest kierownikiem działu sprzedaży i marketingu. Michalina Broka to mieszkanka Dobiegniewa. Pracę w pałacu rozpoczęła w 2010 r. Studiowała fizjoterapię, zaczęła od stanowiska masażysty. Teraz jest kierownikiem Grape Spa.

- Nie jest enologiem z wykształcenia, ale o winie wie naprawdę dużo – tak dyr. Schulz mówi o Dariuszu Wiśniewskim, który mieszka tuż za pałacowym płotem (Mierzęcin to też wieś). W pałacu Dariusz Wiśniewski zaczynał 19 lat temu jako ogrodnik. Dziś jest kierownikiem mierzęcińskiej winnicy.

Historia Pałacu Mierzęcin: To była ruina. W pałacowym holu było widać niebo...
Zabytkowy obiekt po wojnie nie miał szczęścia do gospodarzy. Został doprowadzony do ruiny...
W 1715 r. majątek ziemski Mierzęcin kupiła rodzina von Sydow. W drugiej dekadzie XVIII wieku majątek nabyła i rozbudowała rodzina von Waldow. Pałac - siedzibę rodu zbudowano w latach 1861 – 1863 z inicjatywy Roberta Friedricha von Waldow.

Okresem największej rozbudowy majątku był początek XX wieku. Powstały nowe budynki gorzelni oraz kompleksu folwarcznego. Okres wojenny majątek przetrwał w niemal nienaruszonym stanie. Po wojnie majątek przeszedł na Skarb Państwa.

Po wojnie w pałacu był dom dziecka, a od 1959 r. wnętrza pałacowe i folwarczne zmieniły się w biura, przedszkole, świetlicę i mieszkania Państwowego Gospodarstwa Rolnego. W 1992 r. je zlikwidowano. Obiekt niszczał przez kolejnych 6 lat. Gdy reporter GL był w roku 1997 lub 1998 w pałacowym holu, zamiast sufitu widział niebo…

9 lipca 1998 r. majątek kupiła poznańska firma Novol. Poddała go gruntownej renowacji. Zrujnowany budynek pałacu adaptowała na swój ośrodek wypoczynkowy. Wymieniono dach i całą stolarkę, stropy z drewnianych na ceramiczne. Przeprowadzono prace izolacyjne, tynkarskie i sztukatorskie. Otwarcie Pałacu Mierzęcin było 13 września 2002 r. Teraz kończy się adaptacja ostatniego budynku – rządcówki – na kolejny obiekt hotelowy.

Mierzęcin Wellness & Wine Resort
Pałac Mierzęcin Wellness & Wine Resort to dziś także trzecia pod względem wielkości winnica w Polsce, winiarnia, stadnina koni, Grape Spa, ogród kwiatowy i park japoński. Jest tu m.in. hotel, dwie restauracje, woliera, plac zabaw. Wycieczki i osoby indywidualne mogą zwiedzać obiekty (płaci się tylko za parking: samochód - 5 zł, bus - 10zł, autobus - 20 zł). W przypadku mniejszych grup gości jest możliwość wejścia na wieżę pałacu (3 zł za osobę). - Nie ma możliwości zwiedzania samego pałacu, bo to obiekt noclegowy, sale pałacowe często są wykorzystywane też do organizacji imprez – informuje Łukasz Kurnikowski, kierownik działu sprzedaży i marketingu.

Wina Pałacu Mierzęcin: kupno i degustacja
Do Pałacu Mierzęcin często przyjeżdżają enoturyści - fani wina oraz winnic. Co czwartek dla gości hotelowych jest organizowany dwugodzinny spacer po winnicy, przetwórni i piwnicy z degustacją. Dla osób z zewnątrz w lipcu i sierpniu co sobotę są degustacje (koszt od 50 zł), na które trzeba się umawiać (tel. 95 713 15 00, 691 728 090, winnica@palacmierzecin.pl) połączone ze zwiedzaniem winnicy. W pałacu można też miejscowe wino kupić. W wolnej sprzedaży, w sklepach, dostępne nie jest.

W swojej karcie wina Pałacu Mierzęcin mają niektóre hotele i restauracje w całej Polsce. – Staramy się, żeby każda wyprodukowana przez nas butelka wina była ambasadorem Pałacu Mierzęcin, gdyż dużo wina kupują nasi goście i zabierają ze sobą do domu – deklaruje jego dyrektor Tomasz Schulz. Kierownik winnicy Dariusz Wiśniewski: - Nawet prowadząc degustacje, nie mówię o tym, jaki ma smak nasze wino. Wolę opowiadać o tym, jak je robimy i zachęcać do jego spróbowania.

Jesienią Pałac Mierzęcin organizuje dwa weekendy z winobraniem. Goście hotelowi uczestniczą w zbieraniu winogron, pracują w przetwórni, a wieczorem jest kolacja degustacyjna. - Musimy ograniczać liczbę miejsc, bo chętnych jest zwykle więcej – mówi Tomasz Schulz, dyrektor Pałacu Mierzęcin.

Atrakcje w okolicy Pałacu Mierzęcin

  • Pow. strzelecko-drezdenecki: W okolicy jest mnóstwo jezior i park narodowy
    Pałac jest 5 km od Dobiegniewa. W tej gminie est aż 50 jezior o powierzchni powyżej 1 ha, a także fragment Drawieńskiego Parku Narodowego z Drawą, nizinną rzeką o górskim charakterze, z atrakcyjnymi spływami kajakowymi. Najbliższy punkt informacji turystycznej DPN jest w Głusku. Aby tam dojechać, 15 km od Dobiegniewa trzeba skręcić w lewo (jest kierunkowskaz, ale tylko na miejscowość) z drogi na Wałcz i Gdańsk. Gmina ma zagospodarowane plaże w Osieku, Ługach i Radęcinie i w mieście. Są przy nich pola namiotowe, pomosty, boiska, wiaty biesiadne i nowoczesne budynki socjalne z kuchnią, toaletami itp. (wszystko darmowe). Perełką powiatu strzelecko – drezdeneckiego jest kąpielisko nad jez. Lipie w Długiem (10 km od Dobiegniewa, przy drodze nr 22 na Gorzów Wlkp.). W opublikowanym na początku czerwca raporcie Europejskiej Agencji Środowiska Lipie zostało zaliczone do sześciu kąpielisk w Lubuskiem z wodą „doskonale czystą”. Z Lipiego można też wypłynąć w szlak kajakowy, nazywany czasem Lubuskimi Mazurami, który prowadzi przez jeziora Słowak i Osiek do Dobiegniewa, a stąd Mierzęcką Strugą i Drawą do Warty i nawet Bałtyku.
  • Dobiegniew: Zajrzyj do Muzeum Woldenberczyków
    Jest u wylotu z Dobiegniewa na Strzelce, 7 km od pałacu). Oflag II C to był niemiecki obóz jeniecki, głównie dla oficerów Wojska Polskiego. W muzeum są oryginalne pamiątki z czasów niewoli, które mają ogromną wartość historyczną. Kontakt: 95 761 10 95, muzeum@dobiegniew.pl, www.muzeum.dobiegniew.pl.
  • Bierzwnik. Odwiedź pocysterski klasztor. Najlepiej na Dni Cysterskie
    W Klasztorze Pocysterskim (ul. Cystersów 1 w Bierzwniku, 15 km od pałacu) można zobaczyć część dawnego kościoła i klasztoru Cystersów. Co roku w gminie odbywają się Dni Cysterskie, w czasie których można podziwiać wyroby cysterskie, walki wojów itp. Kontakt: 48 95 768 00 32.
  • Pole golfowe Modry Las
    Fani golfa mogą skorzystać z pobliskiego pola golfowego Modry Las (35 km od Pałacu Mierzęcin). To 130 ha profesjonalnie przygotowanego terenu z 18 dołkami i wyposażeniem.
  • Muzeum Puszczy Drawskiej i Noteckiej
    Muzeum Puszczy Drawskiej i Noteckiej im. Franciszka Grasia (plac Wolności 11 w Drezdenku, 13 km od pałacu) to regionalne muzeum, które gromadzi eksponaty dotyczące historii tej okolicy, myślistwa, rolnictwa, gospodarki domowej.
  • Muzeum Szalonego Dziadka
    Muzeum Szalonego Dziadka
    (Dębogóra 18, Wieleń, 20 km od pałacu) to miejsce, w którym Janusz Rau udostępnia kolekcję mundurów i militariów: zabytkowe pojazdy wojskowe, samolot i inne. Organizuje też wycieczki… transporterem opancerzonym. Kontakt: 67 256 03 26.

LUBUSKIE Ponad 70 klasycznych samochodów odwiedziło Pałac Mi...

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3