Prezydencki samolot po wiecach wyborczych w Lubuskiem miał wystartować z Babimostu bez pozwolenia na lot. Posłowie PO wszczęli kontrolę

Eliza Gniewek-Juszczak
Eliza Gniewek-Juszczak
Konferencja prasowa posłów Platformy Obywatelskiej w Babimoście, 10 lipca 2020 r. Kadry z nagrania /Platforma Obywatelska Facebook
- W kontekście wydarzeń smoleńskich, to jest naganne i niewyobrażalne, aby wykorzystywać swoją pozycję w sposób niezgodny z prawem. Zaznaczam, o ile jest wymuszanie startu samolotu z Babimostu, jest faktem - mówi poseł Waldemar Sługocki.

- Jest bardzo wiele nieprawidłowości dotyczących tego lotu - powiedział na konferencji prasowej przewodniczący lubuskiej Platformy Obywatelskiej Waldemar Sługocki. Chodzi o lot prezydenta Andrzeja Dudy po wiecach wyborczych, które w czwartek 2 lipca odbyły się w Sulęcinie i Nowej Soli.

Jest bardzo wiele nieprawidłowości dotyczących tego lotu

Lotnisko Zielona Góra Babimost. Naciski na pilotów?

W piątek, 10 lipca Gazeta Wyborcza poinformowała, że samolot prezydencki wystartował z lotniska w Babimoście bez pozwolenia na lot, a naciskali na to "najważniejsi jego pasażerowie". Stało się to kwadrans po zamknięciu lotniska.
W czwartek informacje na ten temat pozyskali lubuscy posłowie Platformy Obywatelskiej i jak informuje przewodniczący partii w regionie Waldemar Sługocki w piątek rano zapadła decyzja o wszczęciu kontroli poselskiej w porcie lotniczym.

Co się działo w samolocie prezydenckim na lotnisku w Babimoście?

Z dokumentów, do których dotarli posłowie i gazeta ma wynikać, że samolot wystartował bez zgody kontrolera ruchu lotniczego. Miasto się to stać w momencie, kiedy lotnisko było formalnie zamknięte, czyli po godzinie 22.

"Z tyłu nas najważniejsi pasażerowie pytają co się dzieje". "No z tyłu nas naciskają".

W rozmowach pilotów z wieżą kontroli lotów miały paść zdania: "Z tyłu nas najważniejsi pasażerowie pytają co się dzieje". "No z tyłu nas naciskają".
- W kontekście wydarzeń smoleńskich, to jest naganne i niewyobrażalne, aby wykorzystywać swoją pozycję w sposób niezgodny z prawem. Zaznaczam, o ile jest wymuszanie startu samolotu, jest faktem - mówi Gazecie Lubuskiej poseł Sługocki.

W kontekście wydarzeń smoleńskich, to jest naganne i niewyobrażalne, aby wykorzystywać swoją pozycję w sposób niezgodny z prawem. Zaznaczam, o ile jest wymuszanie startu samolotu, jest faktem.

Posłowie Platformy Obywatelskiej stawiają pytania

W piątek, 10 lipca posłowie Waldemar Sługocki, Krystyna Sibińska i Katarzyna Osos przyjechali do portu lotniczego, aby wyjaśnić co się stało tydzień wcześniej na lotnisku, kiedy startował prezydencki samolot.

Waldemar Sługocki stawia pytanie, czy Andrzej Duda był w województwie lubuskim, jako głowa państwa, czy kandydat na prezydenta. Odpowiedź na tak postawione pytanie jest kluczowe, bo tylko głowa państwa ma prawo do lotów o statusie head.

Posłowie oczekują nagrania z monitoringu lotniska. Chcą się dowiedzieć, czy pasażerowie celowo opóźniali start, czy były robione zdjęcia w ostatnich minutach przed zamknięciem lotniska. Chcą wiedzieć, czy doszło do nacisku na pilotów w sprawie startu. Chcą też poznać listę gości i dowiedzieć się, czy wszyscy na pokładzie byli uprawnieni do korzystania z tego lotu.

– Czy pan prezydent zbagatelizował wszelkie procedury przewidziane dla tego typu lotów, narażając siebie, swoich współpracowników, pilotów na niebezpieczeństwo? Dużo jest pytań. Chcemy wyjaśnienia tego wszystkiego – podkreśla poseł Sługocki. Pytania od posłów trafią do kancelarii prezydenta i LOT-u.
My również zwróciliśmy się z pytaniami do tych instytucji.

- Czy tak powinna się zachowywać głowa państwa, mając świadomość, że jest kampania wyborcza. Pan prezydent powinien dawać dobry przykład, jako pierwszy obywatel i szanować przepisy prawa. Chyba, że chciał potraktować te przepisy jak Konstytucję RP, czyli łamać je? - pyta dalej szef PO w Lubuskiem. - Czy warto głosować na kogoś, kto tak traktuje prawo i pokazuje jaki ma stosunek do obowiązujących standardów zastanówmy się proszę. To nie jest dobry wybór!

Jeśli tak się działo, to kapitan nie miał prawa wystartować. Jeśli były na niego naciski, tym bardziej było to niebezpieczne.

Jeśli tak się działo, to kapitan nie miał prawa wystartować. Jeśli były na niego naciski, tym bardziej było to niebezpieczne.

- Tak być nie może. Dosyć jest już nieprzestrzegania prawa, wywyższania się i naciągania procedur - zauważyła na konferencji prasowej poseł Krystyna Sibińska. - Jeśli tak się działo, to kapitan nie miał prawa wystartować. Jeśli były na niego naciski, tym bardziej było to niebezpieczne.

Nie może być takiej arogancji wśród osób pełniących najwyższe funkcje w państwie.

Poseł Katarzyna Osos dodała, że każdy kto łamie procedury lub namawia innych do ich łamania, powinien ponieść odpowiedzialność. - Mamy nadzieję, że po naszej kontroli, jeśli wyjdzie, że faktycznie doszło do złamania procedur, nie będzie już chronienia, tylko konsekwencje zostaną wyciągnięte. Uczmy się na błędach i ich nie popełniajmy. Nie może być takiej arogancji wśród osób pełniących najwyższe funkcje w państwie - podkreśliła posłanka na konferencji prasowej.

Co dalej w sprawie startu prezydenckiego samolotu z Babimostu?

- Robimy kontrolę poselską. To będzie przesłanka do dalszych kroków. Mamy informacje, że piloci tego samolotu zostali zawieszeni - mówi Gazecie Lubuskiej Waldemar Sługocki.
Informację o zawieszeniu pilotów podała też stacja TVN 24.

WIDEO: Kto wygra drugą turę?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Emeryt

Żenada, to się nadaje tylko do cyrku (i całe szczęście, że cyrk własnie przyjechał).

Dodaj ogłoszenie