Psie kupy na trawnikach i chodnikach w Nowej Soli. Mieszkańcy zastanawiają się, jak można rozwiązać ten problem. Czy tabliczka starczy?

Eliza Gniewek-Juszczak
Eliza Gniewek-Juszczak
Psie odchody pojawiają się na chodnikach i trawnikach. Rozwiązaniem problemu, według niektórych wspólnot mieszkaniowych są tabliczki z zakazami.
Psie odchody pojawiają się na chodnikach i trawnikach. Rozwiązaniem problemu, według niektórych wspólnot mieszkaniowych są tabliczki z zakazami. Eliza Gniewek-Juszczak
Ten obrazek szokuje. Pan Jarosław z Nowej Soli zobaczył, jak piesek załatwia się na chodniku. - Pani wyjmuje z torebki chusteczkę, schyla się... Wyciera psiakowi pupcię i zostawia chusteczkę obok psiego gówienka - opowiedział Czytelnik. Czy problem psich kup można rozwiązać? Czy tabliczki z zakazami wprowadzania psów mogą coś zmienić?
  • Kto nie ma psa, zwraca uwagę na kupy, zwłaszcza te na chodnikach.
  • A tego, kto ma psa, denerwują tabliczki z zakazami dla psów.
  • Czy na każdy trawnik można wpuścić psa?
  • Czy są rozwiązania tego problemu?

Psie kupy w Nowej Soli. Problem wcale nie maleje

- Niestety przejść ulicą Drzymały, Dąbrowskiego, Szkolną w Nowej Soli i nie wdepnąć w coś graniczy z jakimś cudem - przyznała Czytelniczka z Nowej Soli, kiedy zapytaliśmy o śmierdzący problem naszych ulic. Otrzymaliśmy kilkadziesiąt odpowiedzi. Widać, że problem jest wciąż poważny i niewiele się w tym temacie zmienia mimo lat i kampanii informacyjnych, które mają zachęcić właścicieli czworonogów do sprzątania po psach.

- Taką scenkę zobaczyłem. Piesek załatwia się na chodniku. Pani wyjmuje z torebki chusteczkę i schyla się... Wyciera psiakowi pupcię i zostawia chusteczkę obok psiego gówienka - opisał pan Jarosław.

Pani Halina wylicza, że może jeden na dwudziestu zbierze odchody swojego psa, a reszta nie i teraz wiosną to szczególnie widać. Zdaniem pana Bogdana co najmniej 40 procent nie sprząta po swoich pupilach. - Wszystko zależy od kultury właścicieli czworonogów - podkreślił Czytelnik.

Psie kupy. Niemiłe niespodzianki dla dzieci, dorosłych przechodniów i dla psów

Mówi się, że wdepnięcie w psią kupę przynosi szczęście, ale trudno to stwierdzić, kiedy wchodzi się do biura czy do sklepu z takim zapachem na podeszwie buta.

- Chodzę z dzieckiem na spacery i co chwilę mówię: "Uważaj, tam nie, bo tam kupa" - przyznała pani Małgorzata.

Nie tylko przechodnie wdeptują w psie kupy, również psy. Pani Katarzyna zwróciła uwagę, że niestety ludzie często nie sprzątają po swoich psach. - Wychodząc z psem ciężko znaleźć trasę, aby pies nie wrócił do domu uświniony odchodami innego psa - zauważyła. Natomiast według pani Teresy, czy to w mieście, czy na osiedlach, wszędzie są psie odchody.

Psie kupy w mieście. Jak rozwiązać problem?

Zdaniem naszych Czytelników w Nowej Soli powinno być więcej pojemników na psie odchody. Część osób oczekuje, że miasto będzie fundować woreczki do zbierania odchodów. Inni radzą kupować samemu, bo uważają, że nie jest to znaczący wydatek. Jedna z mieszkanek zauważyła i doceniła, że na osiedlu Konstytucji sprzątają panie, które dbają o ogólny porządek w tym miejscu. - Właściciele nie sprzątają, tylko wyjątki - podkreśliła.
Kto nie ma psa, zwraca uwagę na kupy, zwłaszcza te na chodnikach. A tego, kto ma psa, denerwują tabliczki z zakazami dla psów.

Psie odchody pojawiają się na chodnikach i trawnikach. Rozwiązaniem problemu, według niektórych wspólnot mieszkaniowych są tabliczki z zakazami.

Psie kupy na trawnikach i chodnikach w Nowej Soli. Mieszkańc...

Zakazy dla psów w mieście. Czy są legalne, czy to tylko straszaki?

Czy rozwiązaniem śmierdzącego problemu są tabliczki z zakazem wprowadzania psów? W miastach takich tabliczek jest całkiem sporo. Pojawiają się w różnych miejscach. Mają chronić przestrzeń przed psimi odchodami.

- Zakaz wprowadzania psów jest nielegalny. Z psami można dowolnie korzystać z przestrzeni publicznej. Dotyczy to, zarówno instytucji, jak i parków - zauważył pan Konrad.

Z pytaniem o to, czy takie tabliczki są legalne, czy rzeczywiście to tylko straszaki, zwróciliśmy się do radcy prawnego z Nowej Soli. Mateusz Kondracki podkreśla, że trzeba rozróżnić dwie sytuacje: zakaz wprowadzony przez daną wspólnotę czy spółdzielnię na swoim terenie i zakaz wyprowadzania psów wprowadzony na terenie danej gminy przez radę miasta lub gminy.

- Jeżeli chodzi o pierwszą sytuację i taki zakaz wprowadziła na terenie wspólnoty czy spółdzielni, dana wspólnota czy spółdzielnia, to niezależnie, czy zakaz obejmuje cały teren np. parku czy trawnika, czy tylko miejsca szczególne place zabaw to jest on nieważny - wyjaśnia radca prawny Mateusz Kondracki.

Radca tłumaczy, że wspólnota czy spółdzielnia nie mają możliwości narzucania takiego zakazu i jego egzekwowania. Ale inaczej się ma sytuacja, kiedy zakaz wprowadzony jest na terenie danej gminy poprzez uchwałę rady miasta czy gminy.

- Tutaj orzeczenia sądów administracyjnych są podzielone. Przeważa stanowisko, że gminy mogą wprowadzić zakaz wstępu ze zwierzętami na dany teren, ale w ograniczonym zakresie i mając stosowne uzasadnienie. Taki zakaz nie może dotyczyć np. całości parku - tłumaczy radca prawny.

Wszyscy chcemy aby nasz pupil był zdrowy i radosny. Niestety, co jest dobre dla ludzi, może szkodzić zwierzętom. Oto lista 10 produktów, które nie powinny się znaleźć w misce twojego psa. Zobacz je w galerii --->

Nie dokarmiaj tym psa! Od tych produktów może się ciężko rozchorować

Mateusz Kondracki podkreśla, że zakaz wyprowadzania psów określony na podstawie art. 4 ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach może zostać wprowadzony na terenie danej gminy, ale może dotyczyć miejsc szczególnych - terenów placów gier i zabaw, piaskownic dla dzieci, kąpielisk. - Nie może taki zakaz dotyczyć np. całego parku, trawnika itp. Uzasadnienie takiego stanowiska jest takie, że na placu zabaw, czy w piaskownicy przebywają przede wszystkim małe dzieci, które mają styczność z podłożem, jak trawa, czy piasek na całym placu zabaw, które powinno być wolne od zanieczyszczeń, w tym pasożytów i odchodów zwierzęcych, zaś samo fizyczne usunięcie zwierzęcych odchodów nie zapobiega skażeniu terenu - tłumaczy sprawę prawnik.

CZYTAJ TAKŻE:

ZOBACZ TAKŻE: Awantura o zabawkę. Spór toczy się między świnką i psem

Źródło: STORYFUL

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie