Rodzina z podgorzowskiego Brzeźna w pożarze straciła wszystko. Można jej pomóc

Anna Rimke
Anna Rimke
Akcja gaszenia domu w Brzeźnie OSP Lubiszyn
- Gdyby żona wtedy mnie nie obudziła, żeby przykręcić grzejnik… – Adrian Bednarek z Brzeźna w gminie Lubiszyn zawiesza głos. W ubiegłym tygodniu w pożarze on i jego rodzina stracili cały dorobek. Z wybudowanego niedawno domu zostały tylko mury.

Do pożaru doszło w nocy z 17 na 18 marca. – Spaliśmy wszyscy. Koło 1.00 w nocy, żona mnie obudziła, bo grzejnik strzela – opowiada 29-latek. Tłumaczy, że czasem takie odgłosy wydaje kaloryfer, a wtedy wystarczy przekręcić zaworek i wszystko się uspokaja. – Czasem można to przeczekać i samo przestaje pstrykać. Ale żona uparła się, żebym zakręcił, bo dzieci się pobudzą – wspomina pan Adrian. Wstał z łóżka, poszedł zakręcić jeden grzejnik, drugi… Pstrykanie nie ustępowało. Mężczyzna poszedł do kotłowni, żeby sprawdzić, co się dzieje. Nic nie zauważył. Ale odgłos „pstrykania” nie cichł. Wyszedł na dwór i zobaczył, że podbitka pod dachem się pali. Pobiegł po węża do wody. – Kiedy wracałem, to cały dach już się palił. W moment wszystko się zajęło – wspomina pan Adrian. Opowiada, że szybko zabrał dzieci oraz żonę do auta i odwiózł do rodziców, którzy mieszkają po sąsiedzku, ok. 100 dalej. – Gdy wróciłem, dach już się zawalił do środka – mówi A. Bednarek. Wszystko to może trwało w sumie ok. 20 minut.

Nie zostało nic prócz murów

Rodzina nie zdążyła z domu wynieść nic. Na szczęście portfele z dokumentami mężczyzny i jego żony Ewliny były w aucie, które stało przed domem. – U nas nie ma złodziei, więc tak zostawiamy czasem – tłumaczy pan Adrian.

Z budynku nie zostało nic prócz ścian zewnętrznych. Działowe nie przetrwały. Wszystko się spaliło. Od mebli, sprzęt po ubrania i zabawki dzieci. Państwo Bednarek mają ich trójkę: sześcioletnią Amelkę, trzyletnią Wiktorię i półtorarocznego Szymka. Dziewczynki rozumieją, że straciły dom. – Mówią, że mam kupić nowy. Albo odbudować tamten – opowiada 29-latek. Dodaje jednak, że o pożarze przy maluchach nie wspominają. Bo sam widok wozy strażackiego wywołuje u nich lęk.

- Przecież widziały akcję gaśniczą, słyszały syreny i migające światła. Więc to jeszcze w nich tkwi – wzdycha A. Bednarek. Pani Ewelina też bardzo przeżywała pożar. Najgorsze było to, gdy okazało się, że wszystko spłonęło, że z domu w sumie nie zostało nic prócz murów. Domu, który skończyli budować zaledwie dwa i pół roku temu.

Mieszkańcy pomagają

Teraz zamieszkali u rodziców pani Eweliny. Państwo Bednarkowie, już się otrząsnęli z szoku. – Próbujemy się pozbierać. Dostajemy mnóstwo pomocy od ludzi. Dzieci mają już ubrania. Dostały też zabawki – opowiada pan Adrian. Znajomi rodziny wzięli się też za sprzątanie pogorzeliska. – Powynosili gruzy, popalone meble i wszystko, co trzeba było. Teraz, to już nie wygląda, jak pogorzelisko, ale bardziej, jak dom w budowie. Tyle, że mury są okopcone. – mężczyzna jest wszystkim bardzo wdzięczny.

A. Bednarek przyznaje, że on sam niewiele może zrobić, gdyż jest objęty kwarantanną związaną z koronawirusem. - Byłem za granicą na zleceniu z pracy – tłumaczy mężczyzna. Jak twierdzi, jest zdrowy, czuje się dobrze, ale jeszcze tydzień musi pozostać w domu.

Czytaj także

W pomoc rodzinie włączyła się też gmina. – Na bieżąco ich wspomagamy. Jesteśmy w stałym kontakcie i na pewno nie zostawimy ich z tym samych – mówi Artur Terlecki, wójt gminy Lubiszyn. A. Terlecki, przyznaje, że nie zna osobiście pana Artura i jego żony. – Ale po tym, jak wszyscy ruszyli im z pomocą, widać, że to porządni i lubiani ludzie. Bo nie zawsze w takich sytuacjach ludzie tak chętnie pomagają – dodaje wójt Lubiszyna.

Można pomóc rodzinie

Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Lubiszynie uruchomił specjalny rachunek, na który można wpłacać pieniądze dla państwa Bednarków: 94 8355 0009 0075 1058 2000 0005. Przy wpłacie należy dopisać „Pomagamy – zbiórka dla pogorzelców”.

Gdyby ktoś chciał wspomóc rodzinę w inny sposób, proszony jest o kontakt z Ośrodkiem Pomocy Społecznej w Lubiszynie pod nr tel.: 95 720 55 57.

Zobacz wideo: Pożar domu w Brzeźnie

🔔🔔🔔

Pobierz bezpłatną aplikację Gazety Lubuskiej i bądź na bieżąco!
Oprócz standardowych kategorii, z powodu panującej epidemii, wprowadziliśmy do niej zakładkę, w której znajdziesz wszystkie aktualne informacje związane z epidemią koronawirusa.

Aplikacja jest bezpłatna i nie wymaga logowania.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
24 marca, 13:06, Marcel:

Straszna tragedia ale niestety jak się w h.. waliło pół życia to tak jest

Po tym komentarzu widac,co to za czlowiek ten Marcel.

M
Marcel

Straszna tragedia ale niestety jak się w h.. waliło pół życia to tak jest

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3