Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Rolnicy znów protestują w Gorzowie. Zajadą pod urząd wojewódzki. Będą korki w mieście

Jarosław Miłkowski
Jarosław Miłkowski
9 lutego odbywa się już drugi protest rolników na przestrzeni pół miesiąca.
9 lutego odbywa się już drugi protest rolników na przestrzeni pół miesiąca. Jarosław Miłkowski
- Protestujemy przeciwko dalszemu niekontrolowanemu napływowi produktów rolnych z Ukrainy – mówią rolnicy, którzy w piątek 9 lutego wyjechali na ulice Gorzowa. Ich protest potrwa kilka godzin.

Rolnicy wyjechali na ulice po 16 dniach od swojego pierwszego protestu. 24 stycznia na ulice Gorzowa wyjechało około 100 traktorów. W piątek 9 lutego jest podobnie. Już na pół godziny przed rozpoczęciem protestu przy stacji paliw obok południowego węzła z drogą S3 w Gorzowie zgromadziło się kilkudziesięciu rolników. Dlaczego znów protestują?
- Rozmowy trwają, dość opieszale to idzie w ministerstwie oraz po stronie unijnych urzędników. Coś drgnęło, ale nie ma wyraźnych zmian. Ponownie więc wyjeżdżamy na drogi i manifestujemy swoje niezadowolenie – mówi Krzysztof Madej, rolnik z Gorzowa, przedstawiciel Lubuskiej Izby Rolniczej i organizator gorzowskiego protestu. - Protestujemy przeciwko dalszemu niekontrolowanemu napływowi produktów rolnych z Ukrainy, a także przeciwko polityce unijnej dotyczącej rolnictwa. Ten cały Zielony Ład (przechodzenie na jeszcze bardziej ekologiczną produkcję rolną – dop. red.) to zielony nieład, który nas dobija – kontynuuje rolnik.

- To jest celowe działanie, żeby zniszczyć rolnictwo. Niemcy też zaczęli protestować. Dopiero teraz reszta Europy to odczuwa Trzeba stworzyć mechanizmy w rolnictwie, żeby wróciła normalność. Ziemię uprawiał mój ojciec, także dziad, my chcemy to kontynuować – dodaje Paweł Legan, kolejny rolnik z Gorzowa.

Rolnicy zajadą do wojewody

W związku z protestem mieszkańców i kierowców w Gorzowie na pewno czekają utrudnienia. Są one pewne, bo w przeciwieństwie do styczniowego protestu tym razem rolnicy mają jechać dwoma pasami jezdni. Oprócz tego, część rolników zamierza zajechać pod Lubuski Urząd Wojewódzki.

- Chcemy złożyć na ręce wojewody petycję, aby on przekazał ją dalej do ministerstwa rolnictwa – mówi K. Madej.
Przypomnijmy, że trasa protestu rolników została wytyczona ulicami: Kasprzaka, Trasą Nadwarciańską, Podmiejską, Łukasińskiego, Zawackiej, Walczaka, Górczyńską, Piłsudskiego, Słowiańską, Roosevelta, Szczecińską i Myśliborską. W ulicę Mieszka I, by dojechać pod urząd wojewódzki, skręcić ma tylko część rolników.

Kolejny protest został zaplanowany na 21 lutego.

Czytaj również:
Rolnicy znów będą protestować na ulicach Gorzowa

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Czy ubezpieczanie upraw zyskuje na popularności?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska