Tragiczna śmierć w Golicach. Samochód wjechał w pieszego. Czy teraz coś się zmieni?

Aleksandra Pazda
Aleksandra Pazda
Tragiczny wypadek w Golicach zapisał się w pamięci pobliskich mieszkańców Aleksandra Pazda
Tragiczny wypadek w Golicach zapisał się w pamięci pobliskich mieszkańców. Takiej tragedii w okolicy nie było już dawno. Kierowca wjechał rozpędzonym autem w pieszego, który akurat szedł chodnikiem. 42-latek zginął na miejscu. Mieszkańcy od lat apelowali o zamontowanie barierek. Czy teraz coś się zmieni?

Tragiczny wypadek w Golicach

Do tragicznego wypadku doszło w czwartek, 18 marca, w Golicach w powiecie słubickim. Kierowca renault śmiertelnie potrącił mężczyznę idącego chodnikiem.

- Ze wstępnych ustaleń wynika, że kierujący pojazdem osobowym marki Renault stracił panowanie nad pojazdem i wjechał na chodnik, którym poruszał się pieszy. Niestety w wyniku poniesionych obrażeń mężczyzna zmarł – informowała nas w dniu wypadku podkom. Magdalena Jankowska, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Słubicach. - 31-latek, który kierował renault, był trzeźwy.

Więcej pisaliśmy w naszym artykule:

Tu doszło do wypadku:

Świadek: - Nie mogę się otrząsnąć

Już chwilę po tragicznym zdarzeniu w internecie pojawiło się mnóstwo komentarzy na temat kierowcy. Udało nam się dotrzeć do świadka, który mijał go kilka wiosek wcześniej.

- Jechałem drogą Kostrzyn - Słubice. Na wysokości Górzycy mijało mnie auto, gnało jak szalone. Kierowca wymijał sznurki samochodów. W pewnym momencie tir jadący z naprzeciwka musiał się praktycznie zatrzymać, żeby uniknąć zderzenia z nim. Pomyślałem sobie: co za brak wyobraźni! I chwilę później dojechałem do Golic... - opowiada nam Hubert Kempa.

- Najpierw zobaczyłem stojące tiry. Myślałem, że się zepsuły. Podjechałem bliżej i zobaczyłem ten wypadek. To się stało dwie minuty przed tym, jak dojechałem na miejsce, jeszcze kurz dobrze nie opadł. Przede mną stały jeszcze dwa auta. Pani z audi była roztrzęsiona. Mówiła, że ten kierowca prawie ją zepchnął na chodnik, bo stracił panowanie nad kierownicą. Potracony mężczyzna już leżał na ziemi. Podszedłem zobaczyć, czy mogę coś zrobić, ale już widziałem, że jest w okropnym stanie. Auto musiało przycisnąć go do muru i odskoczyć na jezdnię. Samochód był doszczętnie zniszczony, mur rozwalony - opowiada świadek.

Hubert przyznaje, że do dzisiaj nie może zapomnieć tego widoku. - Nie wiem, kim był ten kierowca, ale jednego jestem pewny - za nic miał znaki i przepisy drogowe, pruł jak szalony. Widząc taki wypadek, taką szkodę, ludzką śmierć, zmasakrowane ciało, człowiek uczy się pokory... Widok był straszny, do dzisiaj nie mogę się otrzasnąć - dodaje Hubert Kempa.

Czytaj także: [b]Korytarz życia na drodze. Jak go utworzyć? Wystarczy przestrzegać kilku zasad![/b]

Zobacz wideo: Jak się zachować, kiedy jesteśmy świadkami wypadku?

Wideo: Dzień Dobry TVN/x-news

Barierki mogą pomóc?

Do naszej redakcji dotarło nagranie z kamer, które zamontowane są na sklepie przy wjeździe do wioski. Widać na nich, jak samochód z zawrotną prędkością wjeżdża do Golic. Samochód w pewnym momencie zaczyna przekręcać się w prawo i w lewo, a ostatecznie uderza w mur. Właśnie tam stał 42-letni mieszkaniec Golic.

Do dziś w miejscu wypadku stoją zapalone znicze. Cała wioska wciąż przeżywa tragedię.

Sołtys udzielał pomocy potrąconemu mężczyźnie

Jak do wszystkiego odnosi się sołtys Golic, Rafał Mazurek?

- Już 4 razy wysyłaliśmy pisma do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Mieszkańcy od lat domagają się barierek. Pierwszy raz pisaliśmy do GDDKiA w 2010 roku, natomiast ostatnie pismo zostało wysłane w 2018 roku. Za każdym razem odpowiedź była negatywna. Niestety, przepisy nie pozwalają na postawienie w tym miejscu barierek, bo jest zbyt wąsko - tłumaczy włodarz wsi i dodaje, że piesi nie zgłaszali żadnego incydentu związanego z oznakowanymi przejściami dla pieszych. - Tu trzeba przyznać, że kierowcy zatrzymują się na pasach.

Zapytaliśmy również o inne warianty zwiększenia bezpieczeństwa w mieście. - Światła w przypadku tej tragedii nic by nie pomogły. Psychika zabójców drogowych jest nieobliczalna. Z pewnością mógłby pomóc fotoradar, bo jest to hamulec dla kierowców. Podjęliśmy już decyzję z burmistrzem Słubic, że złożymy kolejny wniosek do GDDKiA. Jeśli trzeba będzie, to zwęzimy chodnik do minimum i zamontujemy barierki - mówi sołtys. - Ja również udzielałem na miejscu pomocy Marcinowi. Obrażenia były ogromne, nie miał szans, by przeżyć takie uderzenie. Wszystko przez nadmierną prędkość. Ta tragedia nie musiała się zdarzyć... - dodaje Rafał Mazurek.

,,Nie" dla świateł i radaru

Po tragicznym w skutkach wypadku w internecie pojawiło się wiele komentarzy, w których ludzie oskarżali burmistrza Słubic, Mariusza Olejniczaka właśnie o to, że barierki do dziś nie zostały zamontowane. Jednak czy słusznie?

- W ślad za pismami mieszkańców z poprzednich lat, do kilku instytucji, poszły też nasze pisma – mówi burmistrz Mariusz Olejniczak. - Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad, która zarządza drogą w Golicach, prosiliśmy o dwie rzeczy: o zainstalowanie sygnalizacji świetlnej uruchamianej na żądanie, takiej jak na przykład w Pamięcinie, czy przy Szkole Podstawowej nr 2 w Słubicach, i o barierki przy drodze w Golicach. Po naszych apelach barierki zostały zamontowane na bardzo długim odcinku prowadzącym w kierunku szkoły. To GDDKiA decydowała, w których miejscach postawi barierki. Prosiliśmy też o światła, ale tu zgody nie było. Gmina zwracała się też do Inspekcji Transportu Drogowego z prośbą o umieszczenie w Golicach fotoradaru, ale też nie uwzględniono naszej prośby - przekazuje włodarz.

Pod koniec marca znów zwrócono się z prośbą do GDDKiA o barierki ochronne wzdłuż chodnika bezpośrednio przy drodze w Golicach. Znów podkreślono, że przez Golice codziennie przejeżdżają setki samochodów osobowych i ciężarowych, a montaż barierek poprawi bezpieczeństwo pieszych i zmniejszy ryzyko skutków ewentualnych zdarzeń drogowych.

- Moim zdaniem kolejnym dobrym rozwiązaniem byłby montaż na wjeździe do Golic, od strony Pamięcina, tablicy świetlnej tzw. radarowego wyświetlacza prędkości. Tego typu tablice mają wymiar psychologiczny i wielu kierowców widząc, że jedzie za szybko ściąga nogę z gazu. Zadeklarowałem, że w przypadku pozytywnej odpowiedzi na moją prośbę Gmina Słubice jest gotowa partycypować w kosztach tego zadania - dodaje burmistrz Olejniczak.

Jest szansa na zmiany?

Czy barierki w Golicach po tragicznym wypadku zostaną zamontowane? O to zapytaliśmy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

- Przez miejscowość Golice przebiega droga krajowa nr 31, łącząca relacje Kostrzyn nad Odra a Słubice. Temat bezpieczeństwa w Golicach był niejednokrotnie analizowany przez Oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Zielonej Górze. W 2011 r. na wniosek Burmistrza m. Golice zamontowano wygrodzenia segmentowe, na odcinku od istniejącego wygrodzenia przy Szkole Podstawowej do przystanku autobusowego (prawa strona jezdni), oraz od przejścia dla pieszych przy posesji nr 8, do przystanku autobusowego po lewej stronie drogi krajowej nr 31. Zastosowane rozwiązanie zwiększyło bezpieczeństwo ruchu pieszego na tym odcinku, powodując całkowite oddzielenie pieszych na odcinku od przystanków autobusowych do szkoły - przekazała nam Ewa Adamczewska z wydziału planowania GDDKiA.

Barierki nie ochronią

E. Adamczewska dodaje, że w 2018 r. Mieszkańcy Golic w piśmie zwracali się z prośbą o uzupełnienie wygrodzenia na długości ok 150 m. Oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Zielonej Górze. nie rekomendował wykonania takich barierek ze względu na przepisy rozporządzenia. Rozporządzenie to m.in. określa warunki minimalnej szerokości chodników oraz szerokość skrajni dróg, która musi być pozostawiona bez przeszkód.

- Warto nadmienić, ze wygrodzenie U-12, o jakich mowa, mają za zadanie skanalizowanie ruchu pieszego i uniemożliwienie przekraczania jezdni pieszemu w miejscach niedozwolonych. Urządzenia te, co do zasady nie chronią pieszych przed najechaniem przez jadące pojazdy - podkreśla.

Jakie są plany?

Jak przekazuje GDDKiA, na drodze krajowej nr 31 przebiegającej przez Golice, w ramach Programu Ochrony Zdrowia i Życia Pieszych i Rowerzystów staramy się uzyskać finansowanie na budowę ciągu pieszo-rowerowego umożliwiającego dojazd do szkoły z m. Lisów, pomiędzy miejscowościami Lisów i Golice.

- W ramach Programu Redukcji Liczby i Skutków Zdarzeń Drogowych zaplanowano zadanie polegające na działaniach zmierzających do uspokojenia ruchu na wlotach do m. Golice. Oba te zadania, po uzyskaniu finansowania, są przeznaczone do realizacji w kolejnych latach - dodaje Ewa Adamczewska.

WIDEO: Żary. Śmiertelny wypadek na trasie Zasieki - Brody

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie