Co dalej z Jeziorem Głębokim? Specjaliści przedstawiają kilka sposobów ratowania akwenu

Anna Moyseowicz
Anna Moyseowicz
Jezioro Głębokie wysycha.
Jezioro Głębokie wysycha. Grzegorz Walkowski
Udostępnij:
Przyczyny spadku poziomu wód w Jeziorze Głębokim, niedaleko Międzyrzecza, są naturalne. Tak stwierdzili naukowcy, którzy pochylili się nad problemem wysychającego akwenu. Zaproponowali oni także kilka rozwiązań.

W czwartek (13 stycznia) w starostwie powiatowym w Międzyrzeczu spotkali się samorządowcy powiatowi i gminni. Firma Piotr Baliński Projekt zaprezentowała kilka propozycji rozwiązań, które należałoby wdrożyć, aby zahamować obniżanie się poziomu wód w jeziorze.

Jezioro wysycha naturalnie

Firma podała, że z bardzo dużym prawdopodobieństwem przyczyny wysychania jeziora są stricte naturalne. Za niższy poziom wód odpowiada parowanie z obrębu zlewni, a także z samej powierzchni jeziora. Tym samym wykluczono hipotezę, że za wysychanie była odpowiedzialna budowa drogi S3 lub lub pobieranie wody z ujęcia wód gruntowych przez właścicieli domków na Ośrodku Głębokim.

Doraźne rozwiązanie problemu

Doraźnym rozwiązaniem problemu mającym pomóc w ratowaniu turystyki i rekreacji jest częściowy lub całkowity demontaż pomostów, które obecnie znajdują się na jeziorze, i zastąpienie ich pomostami pływającymi.

Warianty ratowania akwenu

Naukowcy zauważyli, że do obniżeń i podnoszenia się lustra wody dochodzi cyklicznie, co jakiś czas. - Jezioro w dłuższej perspektywie "poradzi sobie" samo, natomiast są warianty ratowania go, które mogłyby wpłynąć na podniesienie poziomu wód w szybszym czasie - mówi Borys Morawiak, rzecznik prasowy starostwa powiatowego w Międzyrzeczu.

Zobacz też: Niedobór wody w rezerwuarze na rzece Kolorado. Po raz pierwszy w historii

Źródło:
RUPTLY

Dwie pierwsze propozycje obejmują dystrybucję wód Obry do jeziora. Jeden z wariantów mówi o dystrybucji przy pomocy układu pompowego, drugi - o zasileniu akwenu poprzez otaczające go mokradła. Zaproponowano również ujęcie z wód głębinowych, czyli wykopanie zbiornika i powolne sączenie się wody do jeziora. Wymagałoby to napowietrzenia wody, która może być uboga w tlen. Ponadto, jak dodaje rzecznik, konieczne byłyby długoterminowe badania składu wody głębinowej.

Wykonawca sugeruje wdrożenie wariantu mówiącego o stworzeniu pomostów pływających i połączenie go z dystrybucją wód do jeziora przy pomocy układu pompowego wraz z ujęciem głębinowym.

- Starosta będzie robiła wszystko, aby doszło do spotkania z samorządem gminnym. Jeden samorząd tego problemu nie rozwiąże, konieczna jest współpraca długoterminowa w zakresie ratowania jeziora - mówi rzecznik.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Jestem pod wrażeniem tej ekspertyzy. A co do dystrybucji to chyba chodzi o komplementarną, czyli jak do tej pory tylko słowną.
Przejdź na stronę główną Gazeta Lubuska
Dodaj ogłoszenie