„Pałac marszałka” za 80 mln zł? Zarząd województwa odpiera zarzuty!

Maciej Dobrowolski
Maciej Dobrowolski
Siedziba urzędu marszałkowskiego w Zielonej Górze Jacek Katos
W ostatnich dniach media obiegła informacja, jakoby lubuski urząd marszałkowski planował budować nową siedzibę za 80 mln zł. Wywołało to sporo kontrowersji, a same doniesienia jeszcze bardziej podgrzały atmosferę w sejmiku województwa, gdzie toczył się spór o poprawki do budżetu. Opozycja zarzuca zarządowi chęć budowy „pałacu”, ale urząd broni się, twierdząc, że są to informacje niepełne i nieprawdziwe.

Zakup działki pod nowy urząd w cieniu walki o poprawki

W sejmiku województwa oglądamy od pewnego czasu ostrą walkę pomiędzy rządzącą koalicją (KO, PSL, SLD) oraz opozycją (SL, BS, PiS), gdzie obie strony mają równą ilość głosów. Osią sporu są poprawki do budżetu – opozycja chciałaby, aby przy głosowaniu rozdzielić kwestie zdrowotne i społeczne od pozostałych inwestycji.

W ostatnich dniach okazało się, że jedną z takich „innych” propozycji jest zakup działki w Zielonej Górze na terenie Lubuskiego Parku Przemysłowo-Technologicznego za 1,6 mln zł. Jak wynika z dokumentów opublikowanych w lokalnych mediach miałby tam powstać budynek o wielkości 6 tys. m2, który kosztowałby ok. 80 mln, czyli ok. 13 tys. za m2.

Te doniesienia wywołały wśród opinii publicznej wiele pytań, szczególnie że opozycja już wcześniej zarzucała zarządowi województwa chęć przeforsowania, jej zdaniem, „niejasnych” inwestycji. Pojawiły się pytania, czy w dobie pandemii jest zasadne, aby budować tak kosztowny budynek? Z kolei sami przedsiębiorcy zwracali nam uwagę, że w ramach Lubuskich Bonów Wsparcia firmy dostaną „jedynie” 44 mln zł.

Pałac marszałka? "Ten obiekt jest absolutnie niepotrzebny"

Wiele głosów krytycznych wypowiedzieli członkowie Samorządowego Lubuskiego. – W świetle potrzeb tego województwa ten obiekt jest absolutnie niepotrzebny – przekonywała w mediach Wioleta Haręźlak. – Mówienie o tym, że to będzie wykonane ze środków unijnych jest nieprecyzyjne. Chciałabym podkreślić, że te pieniądze są środkami publicznymi, o których my radni województwa również decydujemy. „Pałac” za 80 mln zł, kupienie działki, to stawia radnych również przed decyzjami, w jaki sposób sfinansować te inwestycje.

Podobnego zdania jest radna Aleksandra Mrozek. – To właśnie, dlatego tak mocno obstajemy za tym, aby podzielić poprawki do budżetu na grupy, odłączyć kwestie zdrowotne i społeczne od reszty, aby takie sprawy móc przedyskutować w innym terminie. Nie byliśmy należycie informowani o tej inwestycji, jej zasadność budzi wiele pytań – podkreśla radna SL.

Sprawa zrobiła się na tyle głośna, że na Facebooku skomentował ją również prezydent Janusz Kubicki: - Pod płaszczykiem dbania o zdrowie próbowano przepchnąć taki „kwiatek”. Czy teraz w tych czasach najważniejsza jest budowa nowego urzędu? Ile razy na konferencji prasowej słyszałem, zdrowie lubuszan najważniejsze! Jak widać były to tylko słowa… Nie ma już innych potrzeb? Epidemia, ludzie tracą pracę, biznesy zamykają a my chcemy za 80 mln zł „pałac marszałka” budować – napisał włodarz Zielonej Góry.

Inwestycja ratunkiem dla firm z regionu?

Dużo spokojniej całą kwestię ocenia radny Zbigniew Kościk z PiS. – Większość mieszkańców w momencie, gdy słyszy, że urzędnicy chcą budować dla siebie nową siedzibę za wiele milionów złotych, podchodzi do sprawy z niechęcią. Ale wszystko zależy od tego, jaką przyjmiemy filozofię działania. Obecnie mamy spowolnienie gospodarcze wywołane pandemią. Uważam, że duże zamówienia publiczne mogą być ratunkiem dla naszych lokalnych firm. Przecież przy takiej inwestycji na pewno będą one mogły zdobyć wartościowe kontrakty – przekonuje Kościk. I jednocześnie zauważa, że dziś mieszkańcy też oczekują w urzędzie lepszego przyjęcia, nie chcą być już tylko petentami, z kolei sami pracownicy zasługują na godne warunki pracy.

- Choć całe przedsięwzięcie budzi pewne wątpliwości, uważam, że można jeszcze wszystko „naprostować” i dokładnie wyjaśnić. Teraz w mediach padają określenia „pałac marszałka”, ale musimy pamiętać, że ten budynek będzie służył samorządowi nawet wiele lat po tym, jak zmieni się obecna władza. To może być perspektywicznie lepsze rozwiązanie niż ponoszenie wysokich kosztów wynajmu pomieszczeń – mówi polityk PiS.

Elżbieta Polak, marszałek województwa lubuskiego
Elżbieta Polak, marszałek województwa lubuskiego Mariusz Kapała

Wysokie koszty obecnego wynajmu

Po tym jak sprawa została nagłośniona, zarząd województwa w ramach autopoprawki wycofał z propozycji do budżetu zakup działki. Marszałek Elżbieta Polak spotkała się również z radnymi, aby wyjaśnić wątpliwości m.in. kwestię nowej siedziby. - Niczego nie ukrywamy, chciałabym zdementować szkodliwe dla wizerunku urzędu marszałkowskiego, zarządu i radnych informacje publikowane przez media czy też prezydenta Kubickiego – zaczęła Polak.

- W uchwale nie było zapisanych żadnych kwot czy środków na sfinansowanie budowy. Nie mamy jeszcze koncepcji przygotowanej, nie mamy jeszcze harmonogramu, zarząd dopiero dzisiaj zapoznał się, na jakim etapie są prace przygotowawcze do realizacji budynku. Ale to dla samorządu województwa jest decyzja słuszna i opłacalna – przekonywała pani marszałek. Dlaczego?

Jak tłumaczy zarząd województwa, wkrótce kończą się umowy najmu nieruchomości przy ul. Chrobrego 1, 3, 5 w Zielonej Górze, gdzie swoje siedziby mają tzw. departamenty „funduszowe”. Tymczasem przeprowadzona analiza kosztów wykazała, że urząd marszałkowski zapłacił przez okres ostatnich 6 lat dotychczasowemu wynajmującemu ok. 6 mln zł. Z tego powodu należy szukać innych rozwiązań, które docelowo spowodują znaczne oszczędności a jednocześnie będą gwarantowały zastosowanie mechanizmów ekologicznych oraz przyjaznych środowisku (np. odnawialne źródła energii).

Budynek pasywny, nowoczesny…

Zarząd województwa przypomina również, że projekt budowy nowego budynku nie jest tajemnicą i został wpisany, jako kluczowy, do Strategii Rozwoju Województwa Lubuskiego 2030, która z kolei była poparta głosami 28 radnych przy jedynie 2 wstrzymujących się.

Według przedstawionych założeń, nowy budynek ma być w pełni dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych, wyposażony w windę, podjazdy i wewnętrzną instalację przywoławczą. Inwestycja ma być stworzona w ramach budownictwa pasywnego, poprzez wykorzystanie szeregu innowacyjnych rozwiązań wykaże niskie zapotrzebowanie na energie i zminimalizuje koszty eksploatacji obiektu. Nowa siedziba ma spełniać szereg rygorystycznych warunków związanych z wykorzystaniem ekologicznych materiałów, oszczędnością wody czy utrzymania odpowiedniej jakości powietrza.

Czy samorząd zamierza faktycznie zapłacić za to przedsięwzięcie80 mln zł? Szacunkowy koszt I etapu budowy ma wynieść 25 mln zł. Ile ostatecznie pochłonie cała inwestycja określi dopiero projekt koncepcyjny, który został zlecony.

Wideo: „Jestem zszokowany”. Wojewoda lubuski zarzuca marszałek woj. lubuskiego wykorzystywanie koronawirusa do „rozgrywek politycznych”

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Bizancjum to przy tym mały pikuś. No i dwie stolice, a co za tym idzie zdublowane urzędy. Kujawsko-pomorskie też, ale ludności dokładnie 2 razy tyle.

Dodaj ogłoszenie