Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

W Filharmonii Gorzowskiej już grają na „bentleyach”

Jarosław Miłkowski
Jarosław Miłkowski
Aleksander Lasek jest kotlistą Orkiestry Filharmonii Gorzowskiej od początku jej dziuałności.
Aleksander Lasek jest kotlistą Orkiestry Filharmonii Gorzowskiej od początku jej dziuałności. Jarosław Miłkowski
- Różnica pomiędzy starym a nowym instrumentem jest jak między corsą a bentleyem - mówi Aleksander Lasek, muzyk gorzowskiej filharmonii. Od niedawna gra na nowym zestawie kotłów za pół miliona złotych. Będzie można ich posłuchać 4 lutego.

- Za te kotły można byłoby dobry dom wybudować, ale teraz mamy najlepszy mistrzowski instrument w kraju, który będzie służył nam i miastu - mówi Aleksander Lasek, kotlista Orkiestry Filharmonii Gorzowskiej. Od końca zeszłego roku na próbach i na koncertach gra na instrumencie wartym majątek. To zestaw pięciu kotłów klasy mistrzowskiej Kolberga. Kosztowały one 526,3 tys. zł brutto. Pieniądze na nie pochodziły z Polskiego Ładu.

Kotły robią wrażenie. Membrana jest bowiem zrobiona ze skóry cielęcej.
- Wydaje ona zupełnie inny dźwięk niż membrana z plastiku. To niejako powrót do tego, jak grało się dawniej. I to nie tylko na kotłach. Przecież instrumenty strunowe miały kiedyś struny jelitowe – mówi gorzowski muzyk.
Przez prawie trzynaście lat (tyle istnieje Orkiestra Filharmonii Gorzowskiej) Lasek grał na kotłach z membraną plastikową. – One może są łatwiejsze w transporcie, gdy trzeba je zapakować do samochodu, by pojechać na koncert. Różnica pomiędzy starym a nowym instrumentem jest jak między corsą a bentleyem – mówi pan Aleksander.

Instrumenty perkusyjne zrobią tornado

To, jak brzmią nowe kotły, będzie można usłyszeć na koncertach orkiestry. Najlepsza okazja będzie jednak 4 lutego. Tego dnia – a będzie to niedziela – w Filharmonii Gorzowskiej odbędzie się koncert familijny „Perkusyjne tornado”. Aleksander Lasek w jego trakcie zagra z towarzyszeniem kwartetu smyczkowego Con Amabile.
- Instrumenty perkusyjne będą jednak wiodące – mówi muzyk. Zagra on nie tylko na kotłach, ale też m.in. dzwonkach i congach.
Koncert „Perkusyjne tornado” rozpocznie się 4 lutego w samo południe.

Zestaw pięciu kotłów to tylko część nowych instrumentów w Filharmonii Gorzowskiej. Są też dwa kontrabasy po 129 tys. zł za sztukę oraz fagot za 246 tys. zł. Zostały kupione przy okazji tego samego przetargu. Na doposażenie instytucji kultury miasto dostało 8 mln zł.

Czytaj również:
Muzycy filharmonii będą grać majątkiem. Miasto kupi instrumenty za 1 mln zł!

od 7 lat
Wideo

Wyniki II tury wyborów samorządowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska