Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Informatyk wylicytował zostanie dyrygentem. Poprowadzi orkiestrę Filharmonii Gorzowskiej

Jarosław Miłkowski
Jarosław Miłkowski
- Pójdzie mi świetnie. Mam wspaniałego nauczyciela – mówił Marek Szyperski, pobierając lekcje od maestro Przemysława Fiugajskiego.
- Pójdzie mi świetnie. Mam wspaniałego nauczyciela – mówił Marek Szyperski, pobierając lekcje od maestro Przemysława Fiugajskiego. Jarosław Miłkowski
Informatyk z Koszalina w piątek 16 lutego poprowadzi przez chwilę orkiestrę filharmonii. W czwartek odbywał z nią próby. - Jak tę muzykę słyszę, to aż się unoszę – mówił z batutą w ręku.

- To jedno z bardziej szalonych wyzwań w moim życiu. Bardziej stresujące były jedynie oświadczyny – mówił w czwartek 15 lutego Marek Szyperski. To mieszkaniec Koszalina, który na co dzień jest informatykiem. W piątek 16 luitego wieczorem zrobi coś, czego nie zapomni do końca życia. W trakcie walentynkowego koncertu „Filmowo i romantycznie” w Filharmonii Gorzowskiej pan Marek pokieruje jej orkiestrą w trakcie jednego z utworów. Będzie to „Eine Kleine Nachtmusik” Wolfganga Amadeusa Mozarta. Koncert rozpocznie się o 19.00. Poprowadzi go legendarny Paweł Sztompke.

Jak to się stało, że informatyk przez cztery i pół minuty będzie dyrygentem? Na ostatni finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy gorzowska filharmonia wystawiła voucher na poprowadzenie dzisiejszego koncertu. Cena wywoławcza była na poziomie 100 zł. Licytacja doszła do kwoty 1036 zł.
Licytował też pan Marek, który z muzyką praktycznie nie ma nic wspólnego. No, może poza jednym… Na swój ślub napisał piosenkę, która później została zagrana podczas pierwszego weselnego tańca.
- Los sprzyja odważnym. Niewiele osób ma możliwość wystąpienia przed taką publicznością. To będzie super przeżycie – mówił w czwartek koszalinianin.

Muzyka z bliska dodaje skrzydeł

Gdy pan Marek już wiedział, że będzie dyrygował orkiestrą, pobrał on-line kilka ćwiczeń od maestro Przemysława Fiugajskiego. W ostatnią środę obaj panowie spotkali się na pierwszej lekcji dyrygentury, a w czwartek przed południem odbyła się pierwsza próba z orkiestrą.
- Jak tę muzykę słyszę, to aż się unoszę. Zaraz dostanę skrzydeł i odlecę – mówił muzykom pan Marek. Gdy stoi się przy samych muzykach, wrażenie jest przecież inne niż gdy siedzi się na końcu sali. - Ja tu tak naprawdę jestem pierwszym słuchaczem – mówił dalej mężczyzna.

- Pan Marek i orkiestra wyniosą z tego ciekawe doświadczenia. To bardzo sympatyczna przygoda. – mówił P. Fiugajski. Przy okazji tłumaczył nam rolę dyrygenta orkiestry. Wydawałoby się przecież, że muzycy wpatrzeni są w nuty:

- Jadąc samochodem, też wydaje się, że patrzymy tylko na drogę, ale widzimy, co się dzieje na pasach obok. Tak samo jest z muzykami. Oni pozornie patrzą tylko w nuty, ale doskonale rejestrują, co się dzieje u kolegów i u dyrygenta – mówił Fiugajski.

"Plus, że stoi się tyłem"

- Wyobrażenia dyrygowania, a to, jak to wygląda technicznie, to całkowicie inna bajka. Tempo, częstotliwość, gęstość… to jest kosmos. Trzeba mieć talent. Nie każdy jest w stanie dyrygować – mówił Szyperski. Do koncertu podchodzi z optymizmem. – Pójdzie mi świetnie. Mam wspaniałego nauczyciela, który krok po kroku prowadzi mnie, żebym mógł gościnnie wystąpić na scenie i być dumny. Plus jest ten, że dyrygent stoi plecami do publiczności, więc to, że na widowni będzie sześćset osób, nie będzie mnie przerażało. Po minie muzyków będę wiedział, czy idę w tempo. Występ zadedykuję mojej miłości, mojej muzie, mojemu dyrygentowi życia, czyli mojej żonie Paulinie – mówił pan Marek.

W trakcie próby pani Paulina z zachwytem spoglądała na uczącego się dyrygować małżonka.
- Ten prezent jest wyjątkowy, bo weszliśmy w zupełnie inny świat, wcześniej nam nieznany. Jestem bardzo dumna z męża – mówiła Paulina Waluk-Szyperska.

Filmowo i romantycznie
Orkiestra Filharmonii Gorzowskiej
Michał Wróblewski Trio (Michał Wróblewski - fortepian, Michał Kapczuk – kontrabas, Szymon Madej – perkusja)
Paweł Sztompke - prowadzenie
Przemysław Fiugajski – dyrygent
W programie muzyka z filmów: Casablanca, Zawrót głowy, Kobieta i mężczyzna, Love Story, Ojciec chrzestny, Chinatown, Taksówkarz, Cinema Paradiso, Nagi instynkt, Zapach kobiety w opracowaniu na trio jazzowe i orkiestrę smyczkową.

Czytaj również:
Meloman w Filharmonii Gorzowskiej poczuje się jak książę. Fotel z poduszką na 5 cm!

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Dni Lawinowo-Skiturowe

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetalubuska.pl Gazeta Lubuska